Czy można wnieść pozew za wygłupy na lodowisku?

37

Doświadczona łyżwiarka odniosła obrażenia w wyniku upadku na lód, gdy jeździła na łyżwach na lodowisku przy Rockefeller Center. Twierdziła, że została popchnięta przez dwóch rozrabiających łyżwiarzy, którzy spowodowali upadki także innych użytkowników lodowiska.

Łyżwiarka twierdziła, że widziała rozszalałych łyżwiarzy, popychających jeden drugiego, wirujących i jeżdżących w stronę przeciwną do ruchu innych łyżwiarzy na lodowisku. W czasie ponad 20 minut poszkodowana widziała przynajmniej trzech innych łyżwiarzy upadających na lód.
Zeznania łyżwiarki ujawniły, że przed jej wypadkiem dwaj szalejący łyżwiarze rozkręcali jeden drugiego na lodzie, jeździli w kółko, a następnie wyrzucali jeden drugiego w innych jeżdżących. Takie zachowanie było zabronione na płycie lodowiska. Jednakże, zanim doszło do wypadku, łyżwiarka nie była w stanie znaleźć żadnych pracowników obsługi lodowiska, aby zawiadomić o niewłaściwym zachowaniu łyżwiarzy.

Wypadek miał miejsce, gdy jeden z dwóch łyżwiarzy kręcących się w kółko został wyrzucony jak z procy i uderzył w łyżwiarkę, przewracając ją na lód. Przyjaciółka, która była z poszkodowaną, potwierdziła jej zeznania, opisujące, co zaszło przed wypadkiem. Na skutek upadku osoba poszkodowana doznała złamania nadgarstka.
Po zakończeniu dochodzenia przedsiębiorstwo zarządzające lodowiskiem zwróciło się do sądu niższej instancji, aby orzekł o braku jego odpowiedzialności za zaistniały wypadek i oddalił skargę wniesioną przez łyżwiarkę. Sąd zgodził się z twierdzeniem pozwanych, że osoba poszkodowana dobrowolnie znalazła się na lodowisku w celach rekreacyjnych i zdawała sobie sprawę z ryzyka związanego z jazdą na łyżwach, i sędzia oddalił pozew.

W Nowym Jorku sądy na ogół oddalają pozwy, gdy osoba dobrowolnie bierze udział w imprezach sportowych lub rekreacyjnych i akceptuje ryzyko z nimi związane. Jako przykład może służyć sprawa, w której piłkarz odniósł obrażenia, gdy jego but utknął w kratce odpływowej, znajdującej się niedaleko od krawędzi boiska, dokąd piłkarz pobiegł, gdy piłka wyszła na aut. Jego pozew został oddalony, gdyż przyjęto, że zaakceptował on ryzyko kontuzji powstałej w ten sposób.
Inny przykład dotyczy gracza lacrosse, który odniósł obrażenia, gdy uderzył stopą w dobrze widoczny słupek bramki. Jego pozew został również oddalony, bo zaakceptował on ryzyko kontuzji, biorąc dobrowolnie udział w meczu.

Jednak w przypadku wspomnianej łyżwiarki orzeczenie sądu niższej instancji zostało cofnięte. Sąd odwoławczy stwierdził, że wprawdzie zderzenia między łyżwiarzami są dosyć częste i stanowią ryzyko związane z łyżwiarstwem, jednakże osoby jeżdżące na lodowisku nie wyrażają zgody na zachowanie „lekkomyślne lub celowe”. Łyżwiarka twierdziła, że obsługa lodowiska dopuściła się zaniedbania we właściwym nadzorze łyżwiarzy. Sąd wziął pod uwagę zeznania łyżwiarki, że zachowanie przeszkadzających łyżwiarzy trwało ponad 20 minut i spowodowało upadki na lód trzech innych użytkowników lodowiska, zanim doszło do jej wypadku.

Decyzja sądu wskazuje, że długość czasu pomiędzy początkiem lekkomyślnego lub niebezpiecznego działania a wypadkiem miała istotny wpływ na decyzję o tym, czy właściciel lodowiska ponosi odpowiedzialność za obrażenia łyżwiarki. Biorąc pod uwagę długość tego czasu, kierownik obiektu powinien był wiedzieć o niebezpiecznym zachowaniu na lodowisku i podjąć kroki w celu jego powstrzymania. Nawet w trakcie imprez sportowych i rekreacyjnych zdarzają się zagrożenia wykraczające poza normalnie dopuszczalny ich poziom, przyjęty dla danej czynności. Niebezpieczne zachowanie łyżwiarzy trwające przez dłuższy czas wykazało sądowi, że obsługa lodowiska miała wystarczająco dużo czasu na zorientowanie się w niebezpieczeństwie, ale nie podjęła żadnych kroków, by uchronić użytkowników lodowiska przed zagrożeniem. Sąd, stosując powyższą normę, uznał, że przedsiębiorstwo zarządzające lodowiskiem jest odpowiedzialne za bezpieczeństwo użytkowników, nawet jeżeli jego pracownicy nie byli świadkami zajść sprzed wypadku. Gdyby przedsiębiorstwo w należyty sposób nadzorowało lodowisko, wypadek byłby możliwy do uniknięcia.
***
Jeżeli Państwo sami stali się ofiarą wypadku lub znają kogoś, kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu (212) 514-5100, emailowo pod adresem [email protected], lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) używając e-maila lub czatu, który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdej sprawie, w której będziemy mogli Państwa reprezentować.
Na naszej stronie internetowej mogą Państwo (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index number) swojej sprawy w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości, jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw, są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.
SŁAWOMIR PLATTA
tel. (212) 514-5100