Dlaczego pomiar dachu może stać się podstawą odszkodowania?

48

W sprawie z wypadku budowlanego właściciel budynku zatrudnił firmę kamieniarską do wykonania prac remontowych. Firma ta zatrudniła z kolei podwykonawcę zajmującego się produkcją elementów budowlanych, takich jak parapety, ramy okienne oraz kamienie gzymsowe.

Częścią pracy przy produkcji tych elementów było wykonywanie pomiarów na terenie budowy, przed rozpoczęciem produkcji. Wszystkie te elementy były bowiem produkowane poza budową, w fabryce należącej do tego podwykonawcy.

Prawo Pracy paragraf 240(1) chroni pracowników budowlanych przed ryzykiem związanym z pracą na wysokości, w tym upadkami z wysokości, jak również obiektami spadającym na pracowników. Stanowi ono o bezwzględnej odpowiedzialności prawnej właściciela budynku oraz głównego wykonawcy za złamanie tego prawa, niezależnie od tego, czy mieli oni kontrolę nad wykonywaną pracą.

Jakakolwiek współodpowiedzialność pracownika nie może być brana pod uwagę, co czyni to prawo bardzo przyjaznym dla poszkodowanych pracowników budowlanych. Niestety, ma ono również ograniczenia. Aby móc rozpocząć proces cywilny o odszkodowanie, poszkodowany musi wykazać, iż w momencie wypadku był zaangażowany w taki rodzaj pracy budowlanej, który jest chroniony przez Prawo Pracy.

W czasie dokonywania pomiarów, przed rozpoczęciem produkcji kamieni gzymsowych na dachu budynku, pracownik podwykonawcy spadł z dachu na taras, z wysokości około 10 do 12 stóp. Doznał uszkodzenia mózgu, które spowodowało całkowitą utratę pamięci po wypadku. Mężczyzna przebywał na zewnętrznej stronie dachu, znajdującej się na czwartym piętrze poza tarasem. Na szczycie tego dachu było pomieszczenie maszynowni budynku. Na tym poziomie dachu nie było zbudowanych żadnych zabezpieczeń, które mogłyby uchronić pracownika przed upadkiem z wysokości.

Poszkodowany pracownik wraz z żoną złożyli pozew sądowy przeciwko właścicielowi budynku oraz głównemu wykonawcy. Po fazie przygotowawczej procesu wszystkie strony złożyły wniosek do sędziego o rozstrzygnięcie odpowiedzialności cywilnej. Sędzia w swojej decyzji odrzucił pozew poszkodowanego pracownika i oddalił sprawę.
Poszkodowany złożył apelację od tej decyzji argumentując, iż w czasie wypadku wykonywał on pracę chronioną przepisami paragrafu 240(1) Prawa Pracy. Sąd apelacyjny przychylił się do jego argumentacji i zmienił decyzję sądu niższej instancji uznając, że aby być chronionym przepisami paragrafu 240(1), poszkodowany musi udowodnić, iż doznał obrażeń ciała w budynku przez niedbałość właściciela, wykonawcy lub ich pośredników oraz że w czasie wypadku wykonywał on jedną z prac chronionych tym właśnie prawem.

W tym przypadku sędziowie apelacyjni uznali, że zadaniem firmy zatrudniającej poszkodowanego pracownika była produkcja elementów budowlanych, które później miały zostać użyte przy jego konstrukcji. Ponieważ częścią tej pracy było wchodzenie na dach budynku, aby dokonać pomiarów, poszkodowany pracownik wykonywał czynności przygotowujące prace budowlane w czasie jego wypadku i jako takie były to „chronione czynności” w rozumieniu przepisu 240(1) Prawa Pracy.

Dodatkowo sędziowie apelacyjni przyznali poszkodowanemu automatyczny wyrok na jego korzyść, jeśli chodzi o ustalenie odpowiedzialności za wypadek. Trzeba tu nadmienić, że obaj pozwani zeznali, iż na budowie nie było żadnych zabezpieczeń, które mogłyby uchronić tego pracownika przed wypadkiem. W związku z tymi zeznaniami pracownik udowodnił, że naruszono w jego przypadku przepisy Prawa Pracy. Te zaniedbania stały się w efekcie bezpośrednią przyczyną jego wypadku.

Sąd apelacyjny uznał również firmę kamieniarską za głównego wykonawcę lub przedstawiciela właściciela budynku, ponieważ miała ona prawo nadzorować i kontrolować poszczególne prace wykonywane przez poszkodowanego w momencie wypadku. Po tej decyzji sprawa została skierowana z powrotem do sądu niższej instancji na proces.

Jeżeli Państwo sami stali się ofiarą wypadku lub znają kogoś, kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu (212) 514-5100, emailowo pod adresem [email protected], lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) używając e-maila lub czatu, który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdej sprawie, w której będziemy mogli Państwa reprezentować.
Na naszej stronie internetowej mogą Państwo (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index number) swojej sprawy w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości, jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw, są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.

SŁAWOMIR PLATTA
tel. (212) 514-5100