Dlaczego wygranie „odpowiedzialności cywilnej” w sprawie jest tak istotne?

3

Dekarz doznał obrażeń podczas robót remontowych w szkole publicznej na Queensie. Budynek był poddawany gruntownemu odnawianiu, włącznie z pracami murarskimi, wymianą ścian oporowych, wymianą dachu, pracami elektrycznymi i odświeżaniem wnętrz. Dekarz pracował dla podwykonawcy wynajętego przez Nowojorski Zarząd Budowy Szkół (New York City School Construction Authority). W dniu wypadku pracownik dostał polecenie od swojego przełożonego, aby na dachu nadbudówki zainstalował metalowe zwieńczenie.

Dach nadbudówki znajdował się ok. 15 stóp ponad poziomem dachu. Przełożony polecił więc pracownikowi, by użył rozsuwanej drabiny – był to bowiem jedyny sposób dostania się na dach nadbudówki. Drabina była umocowana tylko z jednej strony. Dekarz poprosił o umocowanie drabiny z dwóch stron, aby się nie ruszała. Przełożony powiedział mu, że musi zwrócić się o to do tych, którzy ustawili drabinę. Jednak okazało się, że drabina nie może zostać zabezpieczona w ten sposób, bo nie było niczego, do czego można by ją przymocować z drugiej strony.

Dekarz więc wszedł na dach po drabinie zamocowanej z jednej tylko strony. Po skończeniu pracy chciał zejść po drabinie z dachu nadbudówki. Chwycił szczyt drabiny, przełożył lewą stopę i postawił ją na następnym szczeblu poniżej poziomu dachu nadbudówki. Gdy dostawiał prawą stopę, drabina nagle zachwiała się w prawo i do tyłu (od nabudówki). W tym momencie lewa stopa dekarza ześlizgnęła się ze szczebla, a on spadł z drabiny na dach poniżej. W wyniku wypadku mężczyzna odniósł poważne obrażenia, włącznie ze złamaniem kości piętowej, wymagającym operacyjnego składania kości i wewnętrznej stabilizacji, oraz przepukliny dysków kręgosłupa lędźwiowego, która wymagała chirurgicznego zespolenia.

Dekarz podał do sądu miasto Nowy Jork, Miejski Wydział Oświaty i Nowojorski Zarząd Budowy Szkół. Po rozpoznaniu materiałów dowodowych złożył wniosek do sądu o wydanie automatycznego orzeczenia o winie, na podstawie art. 240(1) Prawa Pracy. Artykuł ten chroni pracowników w kwestiach zagrożeń grawitacyjnych, czyli na przykład upadku z wysokości lub uderzenia przez spadający obiekt w trakcie wykonywania przez nich różnych prac budowlanych. Prawo mówi, że właściciele budowy i generalni wykonawcy ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za naruszenia art. 240(1), niezależnie od tego, czy wykonywane prace pozostają pod ich nadzorem.

Dekarz twierdził, iż drabina, którą otrzymał, nie była właściwie zamocowana, oraz że strony pozwane nie dostarczyły właściwego urządzenia, z którego mógłby bezpiecznie wykonać przydzieloną mu pracę. Pozwani bronili się twierdząc, że przy sporządzaniu raportu wypadkowego pracownik podał swojemu przełożonemu inną wersję przebiegu wypadku, a mianowicie, że stracił równowagę schodząc z drabiny, w wyniku czego był zmuszony z niej zeskoczyć. Pozwani twierdzili również, iż w związku z tym istnieją dwie wersje okoliczności wypadku, co stwarza wątpliwość co do jego przebiegu, i że te wątpliwości mogą rozstrzygnąć wyłącznie ławnicy w trakcie końcowej rozprawy, a nie sędzia już dziś.

W odpowiedzi na sprzeciw pozwanych poszkodowany pracownik twierdził, iż nawet jeżeli dano by wiarę każdemu słowu przełożonego, to „dwie wersje” okoliczności zajścia wypadku nie były faktycznie rozbieżne. Przełożony twierdził, że dekarz powiedział mu, iż stracił on równowagę, jednakże nie wspomniał, czy zapytał on poszkodowanego, co spowodowało jej utratę. Dekarz twierdził, że to poruszenie się drabiny spowodowało utratę równowagi i upadek z drabiny, i że to wersja przełożonego była niespójna lub po prostu niekompletna.
Sąd przychylił się do tej argumentacji, uznając ją za przekonującą i zgodną z istniejącym orzecznictwem. W efekcie sędzia wydał orzeczenie bez rozprawy na korzyść poszkodowanego dekarza na temat odpowiedzialności cywilnej za winę w tym wypadku i nakazał przeprowadzenie rozprawy tylko w kwestii odszkodowania.
***
Jeżeli Państwo sami stali się ofiarą wypadku lub znają kogoś, kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu (212) 514-5100, emailowo pod adresem [email protected], lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) używając e-maila lub czatu, który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdej sprawie, w której będziemy mogli Państwa reprezentować.
Na naszej stronie internetowej mogą Państwo (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index number) swojej sprawy w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości, jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw, są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.
SŁAWOMIR PLATTA
tel. (212) 514-5100