Jak dostawca wygrał sprawę na 1 200 000 dolarów?

29

Dostawca spędzał swój dzień pracy w nowojorskim miasteczku Hempstead. W trakcie jednej z dostaw jego samochód został uderzony w tył przez kierowcę pracującego dla powiatu Nassau w Nowym Jorku. Poszkodowany dostawca złożył pozew do sądu przeciwko powiatowi Nassau oraz jego kierowcy.

Po wypadku dostawca szukał pomocy w lokalnej przychodni lekarskiej, skarżąc się na ból pleców, kolan i prawego ramienia. Początkowo otrzymał tylko opiekę ambulatoryjną, jednak dokładniejsze badania wykazały rozdarcie tkanki chrząstki i więzadła w lewym kolanie, wymagające operacji artroskopowej. Do tej znacznej kontuzji kolana doszły obrażenia lędźwiowej części kręgosłupa, które doprowadziły do przepukliny. Przepuklina jest zazwyczaj wynikiem urazu mechanicznego, powodującego pęknięcie dysków w kręgosłupie, ich przesuniecie lub zniekształcenie. Z powodu tych obrażeń kręgosłupa u poszkodowanego wystąpiło także uszkodzenie nerwu, które z kolei spowodowało konieczność przyjmowania zastrzyków przeciwbólowych w kręgosłup. Przeszedł on również długotrwałą rehabilitację, próbując przywrócić sprawność uszkodzonych obszarów swojego ciała.

Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by zrozumieć, że tak dotkliwe obrażenia mogą drastycznie zmienić czyjeś życie. W chwili wypadku poszkodowany miał niecałe 30 lat. Mimo że pracował jako dostawca jego marzeniem było zostać trenerem personalnym na siłowni. Po wypadku próbował kontynuować swoje dążenia i pracę w tym zawodzie. Jednak odniesione obrażenia spowodowały wiele ograniczeń i z ich powodu pokrzywdzony dostawca nie był już w stanie wykonywać wymarzonego zawodu na takim samym poziomie energii i wiedzy, na jakim wykonywałby go jako osoba zdrowa. Skutki wypadku ograniczyły poważnie jego fizycznie zaangażowanie w pokazywanie ćwiczeń swoim klientom i jego praca została zredukowana do pomocy werbalnej, czyli tzw. coachingu i sesji motywacyjnych.

Ze względu na niepewność dotyczącą kariery zawodowej, a także przyszłości swojego stanu zdrowia ambitny młody człowiek nie miał innego wyjścia, jak tylko kontynuować sprawę sądową. Oskarżeni, którym byli kierowca i jego pracodawca, czyli powiat Nassau, starali się zbagatelizować rekonwalescencję ofiary, twierdząc że jego obrażenia nie były wystarczająco poważne, aby domagać się rekompensaty pieniężnej z tego wypadku.

W Nowym Jorku istnieje prawo zwane „prawem poważnych obrażeń”, które obowiązuje wyłącznie w wypadkach samochodowych. Ogranicza ono możliwości powrotu do zdrowia osobom poszkodowanym, ale niespełniającym określonych standardów. Oskarżeni często próbują zminimalizować obrażenia swoich ofiar, ukrywając się za tym prawem.

W ramach strategii opartej na tym prawie prawnicy sprawców wypadku zatrudniają lekarzy, których zadaniem jest próba przypisania odniesionych obrażeń innej przyczynie. W tym przypadku oskarżeni zatrudnili lekarza, który twierdził, że obrażenia i leczenie otrzymane przez pracownika nie wynikały z ostatniego wypadku, ale z wypadku, który miał miejsce prawie dwanaście lat wcześniej.

Przyjęli również stanowisko, że ofiara została zasadniczo wyleczona, i że nie będzie potrzebowała żadnej opieki medycznej w przyszłości. Jest to kolejna taktyka stosowana przez oskarżonych – próby przekonania sądu, że jakiś stary incydent był tak poważny, że musiał spowodować właśnie te obrażenia. Obwiniając inne zdarzenie, mogą również twierdzić, że obecne nowe obrażenia albo nie istnieją, albo po prostu nie są groźne.

Gdy oskarżeni zajmują tego rodzaju stanowisko, jedynym rozwiązaniem może być proces sądowy. Dokładnie miało to miejsce w tym przypadku. Na rozprawie strona poszkodowana przedstawiła zarówno dowody bólu i cierpienia doznane w przeszłości (po tym wypadku), jak i opinię lekarską przewidującą potrzebę leczenia na przyszłość. Jak wiemy z doświadczenia, ból i cierpienie mogą spowodować utratę radości z życia.

Proces cywilny jest zasadniczo próbą zmierzenia, kim dana osoba była i mogła być, jeśli nie nastąpiłby wypadek, a kim jest teraz. Jest to niezwykle ważny aspekt spraw związanych z obrażeniami ciała. Wiele razy plany i dążenia rannych w wypadkach zostały brutalnie i nieodwracalnie zmienione. Jedyne, co możemy zrobić jako prawnicy, to zapewnić im finansowe bezpieczeństwo w przyszłości, które będzie nadzieją na komfort i pozwoli na możliwość tworzenia nowych planów.

Po czterodniowym procesie ława przysięgłych zgodziła się z ekspertami poszkodowanego i wydała werdykt na jego korzyść. Ława przysięgłych przyznała 700 000 dol. na przyszłe wydatki medyczne ofiary, 380 000 dol. na poczet przyszłego  przewidywanego bólu i cierpienia oraz 120 000 dol. za ból i cierpienia od momentu wypadku do wyroku, co dało werdykt na łączną kwotę 1 200 000.

Niezwykłe było również to, że strona oskarżona zaoferowała przed rozprawą ugodę jedynie w wysokości 175 000, a wyrok był prawie siedmiokrotnie większy od oferty oskarżonych. Jest to kolejny dowód na to, że pomimo starań strony oskarżonej sprawiedliwości może stać się zadość.

Jeśli Państwo sami stali się ofiarą wypadku lub znają kogoś kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem [email protected]lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com), używając e-maila lub czatu, który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdej sprawie, w której będziemy mogli Państwa reprezentować.
W lewej części naszej strony internetowej mogą Państwo również sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index/number) w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości, jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw, są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.
The Platta Law Firm, PLLC
SŁAWOMIR W. PLATTA, Esq.