Jak upadek joggera na wykopie drogowym zaowocował pozwem

47

W czasie, gdy na dwukierunkowej jezdni przebiegał normalny ruch samochodowy, pewien pieszy uprawiał jogging na skraju drogi. Aby uniknąć nadjeżdżającego auta, przesunął się w lewą stronę, w kierunku skraju drogi. Zaraz po tym potknął się na podniesionej krawędzi dołu w jezdni.

To obniżenie drogi było spowodowane trwającymi pracami remontowymi drogi. Firma budowlana prowadziła tu prace odkrywkowe połączone z instalacją linii gazowych poniżej poziomu jezdni.

Poszkodowany pozwał do sądu firmę budowlaną zajmującą się tymi pracami. Oskarżył ją o brak jakichkolwiek zabezpieczeń, które uchroniłyby go przed tym wypadkiem. Po fazie przygotowawczej postępowania sądowego firma budowlana stwierdziła, że defekt ten był trywialny i jako taki niewystarczający dla procesu sądowego z udziałem ławników.

W Nowym Jorku, aby uznać, czy defekt jest trywialny, sądy patrzą na jego głębokość, szerokość, wysokość, kształt oraz wygląd. Jeśli defekt nie zostanie uznany za trywialny, to kwestia tego, czy jest niebezpieczny, musi być rozstrzygnięta przez prawników.

W tej sprawie pozwana firma budowlana złożyła do sędziego wniosek o oddalenie pozwu, który został zaakceptowany. Poszkodowany odwołał się od tej decyzji do sądu apelacyjnego argumentując, iż firma budowlana nie udowodniła, iż defekt, na którym się przewrócił, był trywialny.

Sędziowie apelacyjni zgodzili się z jego argumentacją i zmienili decyzję sądu niższej instancji. Uznali ponadto, iż firma budowlana nie przedstawiła żadnych dowodów na to, iż defekt ten był znikomy lub też nie stanowił zagrożenia dla przechodniów.

W tej sprawie sąd apelacyjny zwrócił szczególną uwagę na zdjęcia defektu zrobione w momencie wypadku. Sędziowie wzięli również pod uwagę dowody potwierdzające, że wypadek zdarzył się, kiedy firma budowlana zasypywała wykop w drodze. Sąd ten uznał również, że defekt ten miał wymiar 4×4 stopy w szerokości, osiem stóp długości oraz przynajmniej 1 cal głębokości. Na podstawie tych faktów sąd uznał, że firma budowlana nie była w stanie udowodnić, że kondycja drogi, jaką utworzyła poprzez swoje prace, była fizycznie nieznacząca. Nie była również ta firma w stanie udowodnić, iż prace odkrywkowe nie zwiększyły ryzyka wypadku dla pieszych.

Sąd apelacyjny również odrzucił argumentację tej firmy, że pieszy powinien był być w stanie ominąć obszar, w którym trwały prace, na podstawie pomarańczowych znaków umieszczonych dookoła tej budowy.
W sprawach, w których pieszy zakłada pozew cywilny o odszkodowanie za upadek na drodze lub chodniku, osoba lub firma odpowiedzialna za utrzymanie danego obszaru bardzo często argumentuje, że nie są odpowiedzialni za wypadek, ponieważ defekt był „jasny i widoczny”. Oznacza to tyle, iż jakakolwiek osoba używająca swoich zmysłów (wzroku, etc.) powinna była zauważyć defekt i go ominąć.

W tym przypadku sąd uznał jednak, iż nawet jeśliby uznać ten defekt za „jasny i widoczny”, to firma budowlana ma obowiązek wykazać, iż defekt nie był „z natury niebezpieczny”. Oznacza to, że właściciel posesji (lub jak w tym przypadku firma prowadząca prace budowlane), musi udowodnić, że defekt był w takim stanie, który nie wymagał naprawy w celu ochrony ludzi przed doznaniem możliwych obrażeń ciała. Na podstawie faktów dotyczących tego wypadku, sąd uznał, że firma budowlana nie wykazała, iż defekt ten był „jasny i widoczny” ani że nie był on „z natury niebezpieczny”.

Ta sprawa najlepiej pokazuje, jak ważne jest zabezpieczenie dowodów na temat wyglądu defektu w momencie wypadku. Osoba poszkodowana często nie myśli o zrobieniu zdjęć defektu w momencie, kiedy doznaje obrażeń ciała. Dlatego kontakt z naszą kancelarią zaraz po wypadku gwarantuje, że wszelkie zdjęcia i pomiary zostaną wykonane natychmiast, zanim kondycja drogi lub chodnika zostanie poprawiona. Poprzez śledztwo dokonane zaraz po wypadku możemy udowodnić, że defekt był niebezpieczny oraz że strona odpowiedzialna za utrzymanie terenu powinna była go naprawić.
***
Jeżeli Państwo sami stali się ofiarą wypadku lub znają kogoś, kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu (212) 514-5100, emailowo pod adresem [email protected], lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) używając e-maila lub czatu, który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdej sprawie, w której będziemy mogli Państwa reprezentować.
Na naszej stronie internetowej mogą Państwo (po lewej jej stronie) sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index number) swojej sprawy w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości, jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw, są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.
SŁAWOMIR PLATTA
tel. (212) 514-5100