Konwencja podatkowa ratyfikowana

0
10

Choć samo przyjęcie przez Sejm tej ustawy nie mogło zdziwić bacznego obserwatora życia politycznego to już sposób, w jaki przegłosowano tę ustawę, zdumiewa. Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 423 posłów, żaden nie był przeciwko, a wstrzymał się od głosu tylko jeden. Po zakończeniu procedur ratyfikacyjnych Polska i Stany Zjednoczone wymienią się notami dyplomatycznymi, informującymi o spełnieniu wymagań krajowych dotyczących przyjęcia konwencji. Konwencja wejdzie w życie z pewnymi wyjątkami w dniu późniejszej notyfikacji, a w odniesieniu do wszystkich jej zapisów – 1 stycznia 2014 roku.

Jakich zmian możemy się spodziewać?

Konwencji nie będzie można już wykorzystywać do tak zwanej optymalizacji podatkowej. Na przykład to tej pory podatnik mieszkający w kraju trzecim, z którym Polska nie ma podpisanej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, chcący udzielić pożyczki podmiotowi polskiemu, w momencie wypłaty odsetek musiał potrącić podatek u źródła, czyli w Polsce. Zastosowanie znajdował art. 21 ust. 1 ustawy o CIT, zgodnie z którym stawka podatku u źródła w takiej sytuacji wynosi 20 procent. Podatnik mógł jednak wykorzystać umowę polsko-amerykańską, która aktualnie przewiduje zerowe opodatkowanie odsetek i nie ma w niej instytucji faktycznego właściciela. W związku z tym mógł założyć spółkę w USA i zlecić, aby odsetki wypłacić nie bezpośrednio jemu, ale jego spółce w Stanach Zjednoczonych. Dzięki temu mógł korzystać z dobrodziejstw umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, pomimo faktycznego zamieszkiwania w kraju nie będącym stroną konwencji. Jego pieniądze zaś trafiały do Stanów Zjednoczonych, a stamtąd do jego kieszeni.

Zastosowanie takiej optymalizacji podatkowej nie będzie możliwe od momentu wejścia w życie konwencji, bo instytucja faktycznego właściciela (beneficial owner), wprowadzona w nowej umowie, blokuje taką możliwość.

Nowa umowa blokuje też możliwość zastosowania innej optymalizacji podatkowej, zwanej limitation of benefits (w skrócie LOB). LOB ogranicza stosowanie postanowień danej umowy podatkowej w sytuacji, gdy miałby z tych postanowień skorzystać podmiot nieuprawniony, to znaczy niekontrolowany w pełni przez rezydenta podatkowego jednego z umawiających się państw-stron tej umowy. Nie będzie możliwe tworzenie sztucznie powiązanych podmiotów gospodarczych ulokowanych w tak zwanych „rajach podatkowych”, formalnie podlegających postanowieniom umów podatkowych, w celu uniknięcia opodatkowania, lecz bez rzeczywistych praw majątkowych lub majątku trwałego na terytorium krajów o korzystnych przepisach podatkowych. Te dwie klauzule znajdują się w większości wynegocjowanych w ostatnim czasie nowych umów podatkowych przez Stany Zjednoczone.

Zmiany czekają też emerytów

Obecna umowa przewiduje metodę tak zwanego zaliczenia proporcjonalnego. W praktyce oznacza to, że pod rządami dotychczasowej konwencji IRS ma prawo pobrać podatek od wypłacanej emerytury, a kwota tego podatku zostanie zaliczona na poczet należnego podatku w Polsce. Nie jest to rozwiązanie najszczęśliwsze dla emeryta, który ma wypłacane świadczenia przez Social Security, ale zamieszkuje w Polsce. W USA jego przychody najczęściej zwolnione są z podatku, jeżeli jest tam rezydentem podatkowym, więc na poczet świadczeń podatkowych w Polsce nie ma po prostu co zaliczyć.

Jeśli nie jest rezydentem podatkowym to jego sytuacja jest jeszcze gorsza. Przez tę wadę dotychczasowej umowy emeryt otrzymujący świadczenia z Social Security, zamieszkały w Polsce, płaci podatek dochodowy tak, jak inni emeryci w Polsce, a oczekiwałby raczej, że z podatków będzie zwolniony, podobnie jak zwolniony byłby w Stanach Zjednoczonych, gdyby pozostawał tam rezydentem. Zgodnie z nową umową podatek od dochodów pobiorą Stany Zjednoczone, co w praktyce oznacza zerową stawkę podatkową dla większości emerytów – rezydentów podatkowych w USA. Polska zrezygnuje z poboru tych podatków, ale zaliczy dochód ze świadczenia Social Security w celu obliczenia stawki podatkowej od dochodów z polskiej emerytury.

Zatem jeśli pobierasz emeryturę w Stanach Zjednoczonych i w Polsce, a będziesz mieszkać w Polsce to od świadczenia z USA nie zapłacisz podatku, o ile do tej pory nie płaciłeś go w Stanach Zjednoczonych, ale tylko wtedy, kiedy utrzymasz rezydenturę podatkową w USA. Wysokość łącznego dochodu może spowodować, że od polskich dochodów zapłacisz wyższą stawkę podatkową, o ile twoje świadczenia przekroczą w skali roku stawę, od której naliczany jest 32-procentowy podatek dochodowy, czyli od kwoty przekraczającej nieco ponad 85,5 tysiąca złotych. Poniżej tej kwoty skala podatku dochodowego wynosi realnie mniej niż 18 procent, gdyż w Polsce obowiązuje przepis o kwocie wolnej od podatku, która obecnie wynosi około 3 tysięcy złotych rocznie.

Niestety, jeśli stracisz rezydenturę podatkową w USA, a tak będzie jeśli miałeś w USA zieloną kartę i powrócisz do Polski, to IRS potraktuje cię jak cudzoziemca, który w Stanach Zjednoczonych osiąga dochód. Wtedy to, co zaoszczędzisz na umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania, z nawiązką stracisz przez chciwość amerykańskiego fiskusa.

Ministerstwo Finansów zapowiada, że przygotuje poradnik dla Polonii dotyczący spraw podatkowych, który zostanie opublikowany na stronach internetowych konsulatów i ambasady RP w Stanach Zjednoczonych. Z uważnej lektury nowej konwencji można wysnuć wniosek, że Amerykanie w negocjacjach w sprawie umowy osiągnęli wszystko to, co leżało w interesie tutejszej skarbówki. Polska związała się umową, która niestety nie rozwiązuje wielu z dotychczasowych problemów Polonii, chociaż eliminuje niektóre zjawiska szkodliwe dla interesów fiskalnych, także Polski.

Autor: Piotr Janicki