Lobbing, czyli skuteczne prezentowanie racji

0
16

Zacznijmy od początku: kim jest lobbysta, skąd pochodzi i dokąd zmierza?
Lobbysta to osoba, która w imieniu własnym bądź klienta wywiera wpływ na władze, instytucje albo osoby decydujące o istotnych społeczno-politycznych sprawach. Lobbing opiera się na procedurach prawnych i jest wyrazem poprawnie funkcjonującego społeczeństwa demokratycznego. W USA jego historia sięga zarania dziejów państwa. Już Alexis de Tocqueville w XIX w. pisał, że co imponuje w życiu młodej demokracji Stanów, to fakt, iż społeczeństwo potrafi się jednoczyć, negocjować i współdecydować w sprawach większego dobra – dobra publicznego.
Polskie ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. regulują działalność lobbingu w waszym kraju. Za naruszenie ustaw przewidziane są spore sankcje pieniężne i karne. W Stanach kary sięgają milionów dolarów. We współczesnym świecie lobbystą może być każdy, ale nie każdy odniesie ten sam oczekiwany skutek. Lobbing w USA jest traktowany inaczej niż w Polsce, gdzie nawet słowo „lobbing” wydaje się mieć pejoratywne zabarwienie. Według amerykańskiego prawa przejrzystość ma ogromne znaczenie – działalność lobbingowa jest jawna i udokumentowana. Lobbyści kontaktują się z politykami i innymi osobami reprezentującymi administrację publiczną, przedstawiają im stanowiska w określonych sprawach, zapoznają z wynikami lub wnioskami z prowadzonych badań i opiniami środowiska. Wpływają na procesy legislacyjne, a nawet je kreują.

Czy lobbysta powinien mieć specjalne predyspozycje?
Profesjonalni lobbyści często wywodzą się ze sfer politycznych. Są nimi byli parlamentarzyści, ministrowie, a też dziennikarze i działacze społeczni. Co powiem, zabrzmi nietypowo, ale rolą lobbysty nade wszystko jest edukacja: wskazywanie możliwości ulepszenia sytuacji – oczywiście w interesie pewnej grupy. Ale też i ukazywanie szans, które mają wpływ na gospodarkę, społeczeństwo, środowisko. Pomocne są predyspozycje, jak: łatwość nawiązywania kontaktów, szybkie dostosowywanie się, wytrwałość, kojarzenie sytuacji i odkrywanie intencji, poprzez tzw. czytanie między wierszami. A także dysponowanie szeroką wiedzą i umiejętnością przekonywania i przekazu cennych informacji. Dlatego znaczna jest rola public relations. Ponadto lobbysta powinien mieć charakter, poparty kręgosłupem moralnym. Obowiązują go przejrzyste zasady etyczne. Efektywny lobbing jest uczciwą walką na argumenty, na fakty, typowego państwa demokratycznego. Lobbing służy do skutecznego prezentowania racji. Rola lobbysty polega na uporządkowaniu stanowiska strony, której się pomaga, w określeniu docelowych środowisk, do których kierowane są przekazy, w znalezieniu argumentów. Na tym kończy się rola lobbysty.

Czy polska grupa etniczna powinna stworzyć organizację, która tylko i wyłącznie zajmowałaby się lobbingiem?
Nie sądzę. Wystarczy (a byłoby to bardzo wiele) usprawnić i rewitalizować już te istniejące: PAC, PNA, oraz wiele polonijnych organizacji kulturalnych, które de facto pełnią swego rodzaju lobby. One informują i kreują w USA image Polski. Na tle innych grup Polska ma to szczęście, że osoby, takie jak Wałęsa czy Jan Paweł II, uczyniły więcej niż nawet potężne amerykańskie firmy public relations, by tu zdziałały. Warto być na ekranie radaru, współuczestniczyć i jednoczyć się w ważnych interesach. Przykładem jest np. sprawa wiz. Aby ten istotny cel osiągać, potrzebny jest „pionier”, osoba, która z energią połączy istniejące już organizacje i wie, z jakimi senatorami i kongresmanami należy rozmawiać, czyli lobbować. Bolesna, upokarzająca sprawa wiz może być rozwiązana poprzez tzw. grass roots movement, czyli oddolnie organizowany nacisk Polonii USA na decydentów. Politycy błyskawicznie reagują na apele swych constituents. Szczególnie, kiedy są bombardowani listami, podpisanymi petycjami, przy nacisku reprezentacji z okręgów wyborczych, z jakich się wywodzą.

Na jakich nacjach w Ameryce możemy się wzorować, biorąc pod uwagę skuteczność lobbingu?
To zależy od zadań. Zapewne Izrael jest najlepszym przykładem do naśladowania. Należy pamiętać, iż siła jego lobby jest w głównej mierze wspierana poprzez tutejsze zdyscyplinowane i finansowo potężne organizacje etniczne. Polonia może się wiele nauczyć i skorzystać z bliskiej z nimi współpracy. Inne narody to Brytyjczycy, Niemcy, Japończycy. Armenia też ma silnie zorganizowane lobby – mimo iż jest to małe państwo.

Jak dużą rolę w lobbingu odgrywają pieniądze, a jak dużą kontakty?
Zapewne w tej dziedzinie działa zasada: lepiej więcej funduszy niż mniej. Ale same pieniądze nie załatwią spraw. Do tego potrzebni są eksperci, ludzie skupieni wokół władzy i mający bliski dostęp do kuźni myśli politycznej (tzw. think tanks). W dobie natychmiastowej komunikacji i internetu kluczowy jest kontakt ze specjalistami wykuwania opinii publicznej oraz mediami społecznymi.

Jaki jest pierwszy krok skutecznego lobbingu?
Koniecznym jest zidentyfikowanie najważniejszego celu. Następnie – zdeterminowane do niego podążanie.

Czy lobbing w społeczeństwie amerykańskim ma konotacje pozytywne czy raczej negatywne?
Lobbowanie jest zagwarantowane Pierwszą Poprawką do Konstytucji USA i jest integralnym elementem demokracji. Odpowiedź na drugą część pytania zależy od tego, do kogo jest skierowane. Silne grupy etniczne widzą pozytywne strony, a niezaradni – narzekają. Działania, takie jak korupcja czy łapownictwo albo płatna protekcja, są sprzeczne z prawem. Choć pozornie podobne do lobbingu, nic z nim nie mają wspólnego. Wpływanie na decyzje polityczne we własnym interesie, często mylone z lobbingiem, to w rzeczywistości wykonywanie obywatelskiego prawa petycji do władz. W USA Polonia nie wypracowała tradycji domagania się czegokolwiek od swych reprezentantów w zamian za swe glosy. Spotkania, jakie Kongres Polonii Amerykańskiej organizuje na Kapitolu lub w Białym Domu, to „kurtuazyjne odwiedziny”, zamiast „wizyta o uzyskanie odpowiedzi/rozwiązania na konkretne zadania”. W lobbingu funkcjonują trzy zasadnicze pojęcia: a) advocacy – lobbing, zwłaszcza na rzecz grup społecznych i organizacji pozarządowych, NGO, ekologicznych, środowiskowych; b) public affairs – wyspecjalizowana forma lobbingu polegająca na tworzeniu wizerunku i utrzymywaniu kontaktów między instytucją a administracją samorządową lub rządową; c) public affairs consultancy, PAC – rodzaj doradztwa w zakresie lobbingu prowadzony przez specjalistyczną firmę. PAC rozwija się głównie w Unii Europejskiej, a lobbing nastawiony na realizację pewnych celów strategicznych jest charakterystyczny dla USA w formie innego PAC: political action committee.

Jak zatem wygląda lobbowanie w USA?
Lobbing w USA to bardzo silnie rozwinięte, bez wątpienia kontrowersyjne formy nacisku na polityków. Każda grupa zawodowa lub społeczna wykorzystuje je do obrony swoich własnych interesów. Lobbing w USA to coś naturalnego – nawet pożądanego – bowiem wpisuje się w politykę dbałości o prawa obywateli z różnych grup społecznych i zawodowych. Lobbyści to ludzie, którzy znają się na procedurach i umieją przedstawić dokumenty pełne solidnej argumentacji. Ciekawe jest, skąd pochodzi słowo „lobbing”. Otóż jedna z wersji mówi, że prezydent USA Ulysses Grant często bywał w recepcji (lobby) waszyngtońskiego hotelu Willard, by napić się whisky czy brandy. Gdy dowiedzieli się o tym biznesmeni i inni ludzie pragnący znaleźć się blisko prezydenta, także zaczęli tam często bywać. I tak hotelowe kuluary, recepcja, czyli lobby, stały się miejscem reprezentowania interesów i wywierania wpływów.

W ubiegłym roku w polskim Sejmie zarejestrowanych było 25 lobbystów. W Brukseli działa około 20 tysięcy – z wielu krajów. Jak to wygląda w USA?
W USA jest ponad 40 tysięcy oficjalnie zarejestrowanych lobbystów. W praktyce – znacznie więcej. Wszelkie stowarzyszenia firm i biznesu stanowią lobby. W Polsce „nieujawnionych” lobbystów jest też zapewne znacznie więcej. Lobbing jest potrzebny, by informacja ważna z punktu widzenia interesu jakiejś grupy dotarła w odpowiednim momencie do decydenta.

Czy działalność lobbingowa to dobry interes? W USA najwięksi potentaci operują ponoć miliardami. Najlepsze polskie firmy natomiast mają roczne przychody rzędu milionów złotych. Obroty całego rynku szacuje się jednak na 50-90 milionów złotych, czyli wciąż relatywnie niewiele.
W Polsce nadal brak jest większych stowarzyszeń reprezentujących ważne dziedziny życia społecznego, ekonomicznego, finansowego, kulturowego i politycznego. Wymaga to czasu oraz stałego wysiłku, zdolności długofalowego myślenia i działania. Korupcja i lobbing wzajemnie się powinny wykluczać. Polsce z powodu głośnych afer kojarzy się źle, bo z korupcją. Na Zachodzie też nie brak korupcji, a mechanizmy wykrywania, choć nie są idealne, to jednak są przejrzyste i zagwarantowane w konstytucji, weryfikowane przez rywalizujące ugrupowania, co dodaje w sumie siły społeczeństwu.

ROZMAWIAŁ: MAREK M. MICHALSKI

Firmy i organizacje, które na wpływy w rządzie wydają najwięcej:

1. US Chamber of Commerce
Wydatki na lobbing w 2012 r. – 136 300 mln dol.
Popiera walkę z piractwem internetowym, globalizację i outsourcing. Sprzeciwia się regulacji finansów, reformie zdrowia, zmianom klimatycznym czy obowiązkowym kontrolom statusu imigrantów.

2. National Association of Realtors
Wydatki na lobbing w 2012 r. – 44 465 mln dol.
Zajmuje się sprawami obrotów nieruchomościami. Działalność NAR jest kontrowersyjna. Wielu ekspertów obwinia NAR za kryzys związany ze „złymi” kredytami hipotecznymi, co doprowadziło do załamania gospodarczego. Jej działalność lobbingowa to deregulacja usług finansowych.

3. BlueCross BlueShield Association
Wydatki na lobbing w 2012 r. – 22 490 mln dol.
Jest to federacja zrzeszająca 38 organizacji i firm, zajmująca się ubezpieczeniami zdrowotnymi.

4. General Electric
Wydatki na lobbing w 2012 r. – 21 120 mln dol.
Działalność obejmuje cztery główne segmenty gospodarki, jak: energetyka, infrastruktura technologii, finanse, dobra konsumenckie. Działalność lobbystyczna GE skupia się na podatkach, obronności i budżecie federalnym.

5. American Hospital Association
Wydatki na lobbing w 2012 r. – 19 230 mln dol.
Zajmuje się jakością opieki zdrowotnej w szpitalach i innych placówkach, dostarczaniem opinii publicznej informacji o zdrowiu. Zabiega o efektywność legislacji w swej dziedzinie.

6. National Cable & Telecommunications Association
Wydatki na lobbing w 2012 r. – 18 890 mln dol.
Reprezentuje dostawców usług telewizji kablowej, zabiegając o korzystne dla nich rozwiązania w kwestii prawa, ale też opinii publicznej.

7. Pharmaceutical Research & Manufacturers of America
Wydatki na lobbing w 2012 r. – 18 530 mln dol.
To grupa reprezentująca farmaceutów i firmy biofarmaceutyczne. Powołana w celu wspierania odkryć nowych leków. Ponadto zajmuje się kwestiami zdrowia, farmacji, a także handlem, nauką oraz reklamą.

Dane o wydatkach na lobbing – na podst. informacji Center for Responsive Politics.

Autor: Marek M. Michalski