Potrącona przez samochód

13
Foto: EPA

28 października 2016 roku piesi, idący wzdłuż Ardsley Road w Westchester, jak co dzień, spieszyli do swoich celów. Na części owego chodnika znajdował się wjazd na parking do lokalnej restauracji, przez który to wjazd chciała właśnie przejść idąca chodnikiem mieszkająca nieopodal kobieta.

Przed wejściem na wjazd do restauracyjnego parkingu rozejrzała się ostrożnie w obie strony, aby się upewnić, że ani z parkingu ani na parking nie wjeżdżają żadne pojazdy. Kiedy była pewna, że przejście jest bezpieczne, ruszyła do przodu. Na nieszczęście dla niej, kierowca nadjeżdżającego znienacka z ulicy samochodu nie był już tak ostrożny jak ona. Jadąc służbowym samochodem w godzinach pracy, skręcił raptownie z ulicy na parking i uderzył w przechodzącą kobietę.

Podczas przesłuchania, w krzyżowym ogniu pytań, kierowca przyznał się do potrącenia pieszej potwierdzając, że nie widział jej przed wypadkiem i, co gorsza, że ponieważ jej nie widział, to przyspieszył w momencie potrącenia. Przyznał również, że po raz pierwszy zobaczył ją po wyjściu ze swojego samochodu, zaraz po wypadku, gdy ofiara leżała już ranna na ziemi.

Jeżeli z jakiegokolwiek powodu fakty nie byłyby wystarczające, aby przekonać sędziego, że oskarżony ponosi całkowitą winę za wypadek, strona poszkodowana miała dodatkowy atut w postaci świadka wypadku. Ów świadek zeznał, że tuż przed zderzeniem widział, jak piesza obraca się w stronę nadjeżdżającego samochodu i próbuje uniknąć poważnych obrażeń, wyciągając przed nadjeżdżający samochód ręce.

Jednak ostatnim i być może najważniejszym dowodem w sprawie była fotografia z miejsca wypadku. Zdjęcie to pokazało, że wypadek miał miejsce na środku wjazdu, pomiędzy chodnikami. To bezsprzecznie pokazywało, że poszkodowana musiała przejść do połowy przejścia, dając kierowcy wystarczająco dużo czasu na jej zauważenie. Kierowca powinien po prostu być bardziej uważny, a wtedy do wypadku by nie doszło.

Przytłaczające dowody stanowiły idealną podstawę do rozpoznania sprawy i wydania przez sędziego orzeczenia o winie pozwanego kierowcy w trybie uproszczonym. Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie uproszczonym polega na tym, że prawnik jednej ze stron może przesłać dokumentację sprawy do sędziego, próbując wygrać część lub całą sprawę cywilną, zanim trafi ona pod obrady jurorów na końcowej rozprawie. Tutaj, pomimo wszystkich dowodów, sędzia odrzucił wniosek o wydanie orzeczenia uproszczonego. Dla strony poszkodowanej, czyli dla pozywających, taki obrót wydarzeń może być bardzo frustrujący, bo jak mówi przysłowie: “Sprawiedliwość spóźniona jest zaprzeczeniem sprawiedliwości”.

W rzeczywistości złe orzeczenie może tylko spowodować niepotrzebne opóźnienia. Na szczęście strona poszkodowana mogła się odwołać od decyzji pierwszego sędziego, a sąd apelacyjny zmienił to niefortunne orzeczenie, wydając korzystny wyrok w trybie uproszczonym. Sąd zastosował odpowiednie i obowiązujące w Nowym Jorku prawo, które mówi, że: „Obowiązkiem kierowcy jest zobaczyć wszystko, co można zobaczyć przy właściwym wykorzystaniu zmysłów”, czyli: „Patrz, gdzie jedziesz, bo możesz kogoś skrzywdzić”.

Nawet w oczywistych przypadkach ważne jest, aby wnioskować – i wygrywać – o orzeczenia w trybie uproszczonym. W większości przypadków, jeśli wygrywamy wniosek o wydanie orzeczenia w trybie uproszczonym, zaczyna się naliczanie odsetek od każdej sumy odszkodowania, ustalonej przez ławę przysięgłych. Na przykład, jeśli od orzeczenia upłynął rok, a ława przysięgłych przyznała milion dolarów, często możemy do tej sumy dodać 9%, czyli łączna kwota odszkodowania wyniesie milion i 90 tysięcy dolarów. To, oczywiście, może znacznie zwiększyć otrzymaną sumę świadczenia odszkodowawczego.

Innym ważnym aspektem tego lub jakiegokolwiek innego przypadku jest egzekwowanie werdyktu. W opisywanej sprawie zauważono, że pozwany prowadził samochód wykonując obowiązki służbowe. Nazywa się to „byciem w trakcie zatrudnienia”. Jeśli dana osoba dopuści się zaniedbania i spowoduje wypadek w trakcie zatrudnienia, to za wypadek jest również odpowiedzialny pracodawca. Często oznacza to, że istnieje dodatkowa ochrona ubezpieczeniowa, a co za tym idzie, wyegzekwowanie odszkodowania i odsetek należnych stronie poszkodowanej jest łatwiejsze.

Jeśli ty lub ktoś z twoich bliskich ulegnie wypadkowi, to niezwykle ważne stanie się zatrudnienie odpowiedniego prawnika, sprawnego i skutecznego w poruszaniu się w prawnych niuansach. Jego umiejętności mogą być i często są czynnikiem determinującym sukces. Wybieraj zawsze takiego prawnika, który – w przeciwieństwie do oskarżonego w opisywanym przypadku – potrafi patrzeć przed siebie i widzieć „wszystko, co jest do zobaczenia”.
SŁAWOMIR W. PLATTA, Esq.
The Platta Law Firm, PLLC