Pracownik porażony prądem na budowie składa pozew

0
Photo by Bidvine from Pexels

Pracownik budowlany uległ wypadkowi w 2013 r. w czasie wykonywania prac stolarskich na budowie w Nowym Jorku.

Przed wypadkiem właściciel nieruchomości wydzierżawił całą posesję dla innej firmy. Dzierżawca zakontraktował generalnego wykonawcę w celu nadzoru nad budową sklepu na posesji. Z kolei generalny wykonawca wynajął kierownika budowy, który wynajął firmę (poszkodowanego pracownika) w celu wykonania prac stolarskich na budowie.

W dniu wypadku pracownik wykonywał na budowie prace rozbiórkowe i brygadzista powiedział mu, aby zdemontował oświetlenie z podwieszanego sufitu, który znajdował się na wysokości ok. 12 stóp nad podłogą. Aby dostać się do lampy, pracownik musiał użyć rusztowania, które już znajdowało się na miejscu pracy. Miało ono wysokość ok. 5 stóp i nie posiadało poręczy zabezpieczającej ani z przodu, ani z tyłu. W dniu wypadku pracownik ten wykonywał swoją pracę wraz ze swoim współpracownikiem.

Stojąc na rusztowaniu, sięgnął w górę, aby wymontować lampę, będąc przekonany, że elektryczność została odłączona. Gdy chciał przeciąć przewody oświetlenia, został porażony prądem elektrycznym i spadł z rusztowania na podłogę. Pracownik nie mógł sobie przypomnieć, co się stało. Pamiętał jedynie, że po upadku leżał bezwładnie na ziemi. Do wykonywania pracy nie otrzymał uprzęży zabezpieczającej ani kasku, ani żadnego innego urządzenia zabezpieczającego. Nie zauważył również, aby inni pracownicy na budowie je posiadali.

Pracownik wniósł pozew na podstawie art. 240(1) Prawa Budowlanego przeciwko właścicielowi posesji, dzierżawcy, generalnemu wykonawcy i kierownikowi budowy. Prawo to zabezpiecza pracowników w wypadkach spowodowanych siłą grawitacji, czyli upadku z wysokości lub uderzenia przez spadający obiekt. Prawo to stanowi, że właściciele budowy, generalni wykonawcy i ich przedstawiciele ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność na naruszenia art. 240(1), niezależnie od tego czy wykonywane prace pozostają pod ich nadzorem.

Na przesłuchaniu brygadzista poszkodowanego pracownika zeznał, iż upadek pracownika nastąpił na skutek jego omdlenia. Wyraził tę opinię na podstawie tego, że widział, iż oczy pracownika były zamknięte i jego ramiona nie podniosły się, gdy on uderzył o podłogę. Zeznał również, że współpracownik poszkodowanego powiedział mu, że pracownik ten miał poprzednio omdlenia w pracy.

Po zakończeniu postępowania dowodowego strony procesu złożyły do sądu wnioski o wydanie „orzeczenia o winie” bez rozprawy. Było bezsporne, że właściciel i generalny wykonawca byli właściwymi pozwanymi w świetle Prawa Budowlanego. Prawnicy dzierżawcy twierdzili, że ich klient został pozwany niezgodnie z Prawem Budowlanym. Sąd nie zgodził się z ich argumentem wskazując, iż podlegał on art. 240(1) Prawa Budowlanego, ponieważ spełniał rolę właściciela kontraktując prace budowlane dla swojej korzyści.

Argumentując swój wniosek o orzeczenie o winie bez rozprawy, poszkodowany twierdził, że odniósł obrażenia, gdy został porażony prądem z przewodu, który obcinał, co spowodowało upadek z rusztowania. Poszkodowany twierdził dalej, że upadek nastąpił również na skutek braku właściwych poręczy na rusztowaniu oraz tego, iż nie otrzymał innego niezbędnego wyposażenia zabezpieczającego przed upadkiem, jak uprząż bezpieczeństwa i odpowiedni punkt jej zaczepienia.

Sędzia zgodził się z argumentem poszkodowanego pracownika budowlanego, że rusztowanie Bakera zawiodło w zabezpieczeniu go przed upadkiem. Biorąc pod uwagę charakter wykonywanej w momencie wypadku pracy, gdy można było rozsądnie przypuszczać, iż istniała możliwość porażenia przez przewód pod napięciem, rusztowanie bez poręczy nie było właściwym urządzeniem zabezpieczającym w świetle art. 240(1) Prawa Budowlanego. Ponadto, biorąc pod uwagę wyjątkowy charakter pracy, sędzia uznał, iż były potrzebne dodatkowe urządzenia zabezpieczające, takie jak punkt podpięcia na rusztowaniu i uprząż bezpieczeństwa lub pozioma lina bezpieczeństwa.

Jeśli Państwo sami stali się ofiarą wypadku lub znają kogoś, kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezpłatnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem [email protected]lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Możecie Państwo również zadać nam pytania bezpośrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com), używając e-maila lub czatu, który jest dostępny dla Państwa 24 godziny na dobę. Zawsze udzielimy Państwu bezpłatnej porady w każdej sprawie, w której będziemy mogli Państwa reprezentować.
W lewej części naszej strony internetowej mogą Państwo również sami sprawdzić status swojej sprawy sądowej (prowadzonej nawet przez inną kancelarię), po wpisaniu numeru akt sądowych (index/number) w istniejące tam pole. Ta część strony jest skonfigurowana bezpośrednio z oficjalnym systemem sądowym stanu Nowy Jork, dzięki czemu wiadomości, jakie uzyskają tam Państwo na temat swoich spraw, są oficjalnymi danymi sądowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie udało się Państwu odnaleźć swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnością pomożemy ją odnaleźć telefonicznie.
The Platta Law Firm, PLLC
SŁAWOMIR W. PLATTA, Esq.