Wszystko o łączonych emeryturach (cz. 6). Amerykańskie świadczenia rodzinne

5

Postanowienie umożliwiające łączenie okresów pracy w obu krajach – zawarte w polsko-amerykańskiej umowie o zabezpieczeniu społecznym – rozwiązuje nie tylko problemy starających się o świadczenia emerytalne pracowników. Także ich rodzin.

Postanowienie umożliwiające łączenie okresów pracy w obu krajach – zawarte w polsko-amerykańskiej umowie o zabezpieczeniu społecznym – rozwiązuje nie tylko problemy starających się o świadczenia emerytalne pracowników. Także ich rodzin.

62-letnia pani Helena mieszka w małej miejscowości pod Łomżą, samotnie opiekuje się bliźniętami z porażeniem mózgowym, Jackiem i Jarkiem, którzy dobijają już czterdziestki. Jej były mąż Paweł jakieś 20 lat temu opuścił "niepełnosprawną" rodzinę, wyjechał do USA. Początkowo przysyłał pieniądze, później wystąpił o rozwód i go otrzymał. "Za dolary" – mówi pani Helena. Przygarnęła go Polka, amerykańska obywatelka, ożenił się z nią, dostał zieloną kartę. O swej polskiej rodzinie zapomniał, nawet kartek na święta nie przysyła. Znajomi mówią pani Helenie, że powinna wystarać się o amerykańskie świadczenia po byłym mężu – dla siebie i swoich dzieci. Ale czy to prawda? Pani Halina pobiera już polską emeryturę oraz zasiłek przyznawany opiekunom niepełnosprawnych osób – lecz za te pieniądze trudno związać koniec z końcem.

Znajomi mają rację – pani Helena ma prawo do otrzymania amerykańskich świadczeń.
Po wejściu w życie umowy o zabezpieczeniu społecznym okresy pracy pana Pawła w Polsce (15 lat) oraz w USA (8 lat) zsumowały się. Jego staż pracy znacznie przekroczył wymagane przez administrację Social Security 40 kwartałów – nabył więc uprawnienia do świadczeń emerytury łączonej na podstawie amerykańskich przepisów.

No dobrze, ale jakie to ma znaczenie dla pani Heleny? Ano takie, że dla administracji Social Security rodziną pana Pawła wcale nie jest jego obecna żona – zarabia więcej od męża, legalnie przepracowała w USA 20 lat, jej emerytura na pewno będzie wyższa. W statystykach Social Security figuruje ona jako osobna rodzina, jednoosobowa, zupełnie niezwiązana z rodziną pana Pawła. Zaś członkami rodziny pana Pawła są – zgodnie z regułami przyjętymi przez administrację Social Security – osoby, które nabywają uprawnień do świadczeń emerytury rodzinnej, których wysokość obliczana jest na podstawie świadczeń należnych samemu panu Pawłowi.

Kogo administracja Social Security uważa za uprawnionego do pobierania świadczeń rodzinnych, wywiedzionych z uprawnień osoby kwalifikującej się do otrzymania amerykańskiej emerytury?

• Obecny współmałżonek – jeśli ta osoba nigdy nie pracowała albo gdy świadczenia rodzinne będą wyższe od samodzielnie przez nią wypracowanych. Uprawnień do otrzymywania wcześniejszych, zmniejszonych świadczeń nabywa od 62. roku życia. Pełne świadczenia otrzyma po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego.
Osoba ta kwalifikuje się do otrzymania świadczeń rodzinnych również wtedy, gdy nie osiągnęła jeszcze 62. roku życia, lecz nie pracuje i sprawuje opiekę nad dziećmi, które mają mniej niż 16 lat lub są starsze, lecz niepełnosprawne.

• Były współmałżonek – jeśli nie pracuje albo jego wypracowana emerytura byłaby niższa od świadczeń rodzinnych. Przy czym była żona lub były mąż musi mieć co najmniej 62 lata i pozostawać w stanie wolnym. Zaś związek małżeński trwał przynajmniej 10 lat i zakończył się przynajmniej dwa lata przed datą wystąpienia o przyznanie świadczeń rodzinnych.

• Dzieci – zarówno z obecnego, jak i byłego związku, jeśli nie przekroczyły 18. roku życia lub mają 19 lat i wciąż jeszcze uczęszczają do szkoły średniej. Również niepełnosprawne dzieci – w dowolnym wieku.

Ustalając te reguły administracja Social Security troszczy się o osoby, o które powinien się troszczyć rozwiedziony współmałżonek. Obojętnie, czy rozwiedzionemu współmałżonkowi to się podoba, czy nie.
Pani Helena kwalifikuje się do otrzymania emerytury rodzinnej po byłym mężu, bo ich małżeństwo trwało 20 lat, jest stanu wolnego i ma 62 lata.

Również jej synowie, Jacek i Jarek, kwalifikują się do otrzymania świadczeń emerytury rodzinnej po swoim ojcu, bo choć dobijają 40-tki – są niepełnosprawni.

Wszyscy troje – co bardzo, bardzo ważne – nie muszą czekać na należne im dolary aż pan Paweł zdecyduje się wystąpić o własną emeryturę. Mogą to zrobić wcześniej, gdy sami kwalifikują się do otrzymania świadczeń – a uznany przez Social Security staż pracy pana Pawła co najmniej dorówna 40 kwartałom.

Obliczanie wysokości świadczeń, które będzie wypłacać pani Helenie oraz Jackowi i Jarkowi administracja Social Security, zacznie od obliczenia emerytury należnej obecnie panu Pawłowi. Najpierw skontaktuje się z ZUS, dowie się, że legalnie przepracował on w Polsce 15 lat.Następnie ustali teoretyczną kwotę świadczenia, jakie zostałoby panu Pawłowi przyznane, gdyby wszystkie kwartały wymagane do otrzymania emerytury Social Security przepracował w USA. Załóżmy, że obliczone w ten sposób świadczenia wynosiłyby 900 dolarów miesięcznie.

Teoretyczna kwota świadczeń zostanie jednak zmniejszona o 20 proc., bo pan Paweł rzeczywiście przepracował w USA 32 kwartały – a więc 80 proc. wymaganych przez Social Scurity kwartałów.
Kwota świadczeń, do których otrzymania uprawniony jest pan Paweł, wynosi więc nie 900, lecz 720 dolarów. I od takiej właśnie kwoty zostaną obliczone świadczenia należne członkom jego rodziny.

Pani Helena, jak i bliźniaki kwalifikują się do pobierania świadczeń w wysokości ok. 50 proc. emerytury pana Pawła, czyli 360 dolarów każde. Jednak administracja Social Security zastrzega, że świadczenia wypłacane rodzinie ubezpieczonego nie mogą być wyższe niż 150-180 proc. świadczeń należnych jemu samemu. Gdyby ich suma przekroczyła ten pułap – zostaną zmniejszone.

Rodzinie pana Pawła redukcja świadczeń raczej nie grozi. Po zsumowaniu będą wynosiły 1080 dolarów – a więc 150 proc. świadczeń należnych panu Pawłowi.

Pani Helena powinna pamiętać również i o tym, że świadczenia należne jej samej administracja Social Security pomniejszy o ok. 25 proc. Bo ma 62 lata, będzie się więc o świadczenia starać w najwcześniejszym z możliwych – według amerykańskich przepisów – uprawniającym do ich otrzymania wieku. I jeśli zostaną jej przyznane zmniejszone świadczenia, to administracja Social Security nigdy już nie podniesie ich wysokości.

Ale jest wyjście z tej sytuacji. Jeśli pani Helena uzna, że razem z dziećmi przeżyje za dolary wypłacane przez Social Security tylko Jarkowi i Jackowi – to starania o własne świadczenia rodzinne powinna odłożyć do osiągnięcia pełnego wieku emerytalnego. Osoby, które – tak jak pani Helena – urodziły się w 1947 roku, pełny wiek emerytalny osiągną za cztery lata, w 2013 roku.

Pan Paweł wciąż pracuje, niedługo jego staż pracy w USA przekroczy 40 kwartałów, będzie się więc kwalifikował do otrzymania znacznie wyższych świadczeń niż obecnie. A wraz z nim – pani Helena. Może więc powinna te kilka lat poczekać?

W zupełnie innej sytuacji są Jarek i Jacek – ich świadczenia zostaną zrewaloryzowane, dostosowane do wyższej emerytury należnej ich ojcu.

O rozpoczęciu starań o amerykańskie świadczenia pani Helena nie musi powiadamiać byłego męża. Niech uda się do najbliższego oddziału ZUS, tego w Łomży. Tam otrzyma wszystkie potrzebne jej formularze oraz informacje, jak ma je wypełnić.

Pan Paweł zapewne bardzo się zdziwi, gdy dowie się o staraniach byłej żony. Nic jej nie powiedział, że może się starać o amerykańskie świadczenia – bo bał się, że pomniejszą jego własną emeryturę. Tymczasem jego obawy były bezpodstawne. Administracja Social Security informuje, że świadczenia należne członkom rodziny osoby ubezpieczonej – wcale nie pomniejszają świadczeń należnych jej samej.

Porozmawiajmy o emeryturach

Tematowi "Emerytura w Stanach czy w Polsce?" poświęcone będą kolejne spotkania z Elżbietą Baumgartner, autorką wielu książek-poradników oraz wieloletnią współpracowniczką "Nowego Dziennika".
Na spotkaniach omówione będą następujące tematy: emerytura w Polsce i w USA w świetle nowej umowy polsko-amerykańskiej obowiązującej od 1 marca 2009 r.; łączenie emerytur; jak zwiększyć emerytalne świadczenia; powrót do Polski oraz jego finansowe i podatkowe konsekwencje:

• sobota, 18 lipca 2009, 6 wieczorem, Polskie Centrum Kulturalne, 1-3 Monroe Street, Passaic, NJ;
• niedziela, 19 lipca 2009, 1 po południu, Klub Sportowy "Orzeł", 3157 E. Thompson Street, Port Richmond, Filadelfia, PA.

Donacja: 10 dol. Informacje: 1(718) 224-3492 lub www.PoradnikSukces.com.

Autor: Jarosław Armatys