Wypadek z dźwigiem na Manhattanie

224
Wypadki z udziałem dźwigów mogą spowodować katastrofalne w skutkach obrażenia. Jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie wspomniane czynniki, nie powinniśmy się dziwić, że deweloperzy zatrudniają najlepszych adwokatów w celu obrony spraw dotyczących wypadków z udziałem dźwigów. W poważnym wypadku z udziałem dźwigu, w pobliżu Hudson Yards, adwokat od wypadków z dźwigiem, zajmujący się sprawą poszkodowanego w tym wypadku pracownika, pozwał deweloperów oraz generalnych wykonawców. Wypadek pracownika budowy miał miejsce w momencie, kiedy ważąca prawie 50 000 kg stalowa kolumna przenoszona była za pomocą dźwigu. Wypadek miał miejsce w godzinach porannych i wtedy właśnie pracownik zgłosił do miejsca rozładunku, aby rozładować stalową kolumnę z przyczepy dźwigu. Kolumna miała 5,5 metra długości. Pracownik pełnił rolę tzw. hakera, w momencie kiedy kolumna była podnoszona. Oznacza to, że był on odpowiedzialny za przyłączenie haka do kolumny. Pełnił on również rolę tzw. liniarza, czyli był odpowiedzialny za nadzorowanie kolumny za pomocą lin zabezpieczających. Co było przyczyną wypadku? Pracownik stał na podłodze platformy ładunkowej razem ze swoim współpracownikiem. Obydwaj owinęli kolumnę za pomocą chokerów, wokół każdego jej końca. Wspomniane chokery były przymocowane do dźwigu hakami. Następnie, do metalowych haków pracownicy przymocowali liny, określane jako liny zabezpieczające. Liny te były przez nich trzymane w celu nadzorowania kolumny w momencie jej przenoszenia. W chwili kiedy dźwig uniósł kolumnę, cały proces niespodziewanie wymknął się spod kontroli. Pracownik musiał bardzo silnie naciskać na liny zabezpieczające, aby utrzymać kolumnę pod kontrolą. Cofnął się w momencie pociągania liny w dół. Nagle lina oderwała się od haka, powodując, że pracownik zaczął przemieszczać się na niezabezpieczonej linie do tyłu. Następnie spadł z krańca przyczepy i wylądował na ziemi. Po wypadku dźwigu pracownik dostrzegł, że hak uległ zgięciu, co pozwoliło mu na odczepienie się od ładunku. Kierownik pracownika stwierdził, że haki użyte do pracy były niewystarczające. Były mniejsze i słabsze niż te zwykle używane do lin zabezpieczających. Przed wypadkiem kierownik narzekał pod adresem generalnego kierownika, że haki były nieprawidłowe do przeprowadzenia takiego procesu. Pozwani wykonali dwie ekspertyzy, które mniemały, że pracownik nie był w stanie wygenerować takiej ilości siły, która spowodowałaby deformację haka. Adwokat przedstawia argumenty Po przesłuchaniu świadków, adwokat od wypadku z dźwigiem, zajmujący się sprawą poszkodowanego pracownika, poprosił sędziego o opowiedzenie się po stronie poszkodowanego. W zamian, pozwani poprosili sędziego o zlekceważenie prośby adwokata osoby poszkodowanej. Wspomniany adwokat stwierdził, że nowojorskie prawo dotyczące rusztowań jest stosowane w zakresie wypadku z dźwigiem. Konkretnie, pracownik stwierdził, że pozwani nie ochronili go przed możliwym ryzykiem spowodowanym przez spadającą linę zabezpieczającą. Dodatkowo, poszkodowany pracownik uznał, że pozwani nie ochronili go przed ryzykiem upadku z wysokości, a dokładniej mówiąc z przyczepy. Pozwani natomiast stwierdzili, że skoro żaden z przemieszczanych przez dźwig obiektów nie uderzył pracownika, to kwestia prawna dotycząca spadających obiektów nie powinna być w tej sytuacji zastosowana. Sędzia decyduje, kto jest winny Sędzia nie zgodził się z pozwanymi i uznał ich za odpowiedzialnych za wypadek pracownika budowlanego z udziałem dźwigu. Podkreślił również, że prawo dotyczące rusztowań chroni pracowników przed zagrożeniami związanymi z upadkiem osób lub przedmiotów z wysokości. Jest to prawdą, pomimo że wspomniane zagrożenia zdarzają się niezwykle rzadko i są niekiedy niespodziewane. Pozwani ponoszą pełną odpowiedzialność karną za obrażenia pracownika oraz szkody powstałe w wyniku wypadku, bowiem nie zapewnili oni odpowiedniej ochrony dla pracownika budowlanego na stanowisku pracy. Z racji tego, że w Nowym Jorku budowanych oraz odnawianych jest wiele bardzo wysokich budynków, wypadki z udziałem dźwigu zdarzają się regularnie, zatem adwokat od wypadków z dźwigiem jest w takich sytuacjach niezbędny. Dźwigi obecne są przy budowie najcięższych elementów konstrukcji budynków, zatem mogą one spowodować poważne w skutkach, a wręcz katastrofalne wypadki. Jeżeli jesteś ofiarą wypadku przy udziale dźwigu, skontaktuj się z prawnikiem zajmującym się sprawami z zakresu obrażeń ciała, bowiem z pewnością zrobi on wszystko, abyś otrzymał należne odszkodowanie.

Adwokat zajmujący się wypadkami dotyczącymi dźwigów w Nowym Jorku musi znać wszelkie szczegóły prawa. Projekty, do których niezbędne są dźwigi, to zazwyczaj bardzo duże przedsięwzięcia. Te ogromne projekty objęte są przez znaczne polisy ubezpieczeniowe.

Wypadki z udziałem dźwigów mogą spowodować katastrofalne w skutkach obrażenia. Jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie wspomniane czynniki, nie powinniśmy się dziwić, że deweloperzy zatrudniają najlepszych adwokatów w celu obrony spraw dotyczących wypadków z udziałem dźwigów.

W poważnym wypadku z udziałem dźwigu, w pobliżu Hudson Yards, adwokat od wypadków z dźwigiem, zajmujący się sprawą poszkodowanego w tym wypadku pracownika, pozwał deweloperów oraz generalnych wykonawców. Wypadek pracownika budowy miał miejsce w momencie, kiedy ważąca prawie 50 000 kg stalowa kolumna przenoszona była za pomocą dźwigu.

Wypadek miał miejsce w godzinach porannych i wtedy właśnie pracownik zgłosił do miejsca rozładunku, aby rozładować stalową kolumnę z przyczepy dźwigu. Kolumna miała 5,5 metra długości. Pracownik pełnił rolę tzw. hakera, w momencie kiedy kolumna była podnoszona. Oznacza to, że był on odpowiedzialny za przyłączenie haka do kolumny. Pełnił on również rolę tzw. liniarza, czyli był odpowiedzialny za nadzorowanie kolumny za pomocą lin zabezpieczających.

Co było przyczyną wypadku? 

Pracownik stał na podłodze platformy ładunkowej razem ze swoim współpracownikiem. Obydwaj owinęli kolumnę za pomocą chokerów, wokół każdego jej końca. Wspomniane chokery były przymocowane do dźwigu hakami. Następnie, do metalowych haków pracownicy przymocowali liny, określane jako liny zabezpieczające. Liny te były przez nich trzymane w celu nadzorowania kolumny w momencie jej przenoszenia. W chwili kiedy dźwig uniósł kolumnę, cały proces niespodziewanie wymknął się spod kontroli. Pracownik musiał bardzo silnie naciskać na liny zabezpieczające, aby utrzymać kolumnę pod kontrolą. Cofnął się w momencie pociągania liny w dół. Nagle lina oderwała się od haka, powodując, że pracownik zaczął przemieszczać się na niezabezpieczonej linie do tyłu. Następnie spadł z krańca przyczepy i wylądował na ziemi. Po wypadku dźwigu pracownik dostrzegł, że hak uległ zgięciu, co pozwoliło mu na odczepienie się od ładunku.

Kierownik pracownika stwierdził, że haki użyte do pracy były niewystarczające. Były mniejsze i słabsze niż te zwykle używane do lin zabezpieczających. Przed wypadkiem kierownik narzekał pod adresem generalnego kierownika, że haki były nieprawidłowe do przeprowadzenia takiego procesu. Pozwani wykonali dwie ekspertyzy, które mniemały, że pracownik nie był w stanie wygenerować takiej ilości siły, która spowodowałaby deformację haka.
Adwokat przedstawia argumenty

Po przesłuchaniu świadków, adwokat od wypadku z dźwigiem, zajmujący się sprawą poszkodowanego pracownika, poprosił sędziego o opowiedzenie się po stronie poszkodowanego. W zamian, pozwani poprosili sędziego o zlekceważenie prośby adwokata osoby poszkodowanej. Wspomniany adwokat stwierdził, że nowojorskie prawo dotyczące rusztowań jest stosowane w zakresie wypadku z dźwigiem. Konkretnie, pracownik stwierdził, że pozwani nie ochronili go przed możliwym ryzykiem spowodowanym przez spadającą linę zabezpieczającą. Dodatkowo, poszkodowany pracownik uznał, że pozwani nie ochronili go przed ryzykiem upadku z wysokości, a dokładniej mówiąc z przyczepy. Pozwani natomiast stwierdzili, że skoro żaden z przemieszczanych przez dźwig obiektów nie uderzył pracownika, to kwestia prawna dotycząca spadających obiektów nie powinna być w tej sytuacji zastosowana.

Sędzia decyduje, kto jest winny
Sędzia nie zgodził się z pozwanymi i uznał ich za odpowiedzialnych za wypadek pracownika budowlanego z udziałem dźwigu. Podkreślił również, że prawo dotyczące rusztowań chroni pracowników przed zagrożeniami związanymi z upadkiem osób lub przedmiotów z wysokości. Jest to prawdą, pomimo że wspomniane zagrożenia zdarzają się niezwykle rzadko i są niekiedy niespodziewane. Pozwani ponoszą pełną odpowiedzialność karną za obrażenia pracownika oraz szkody powstałe w wyniku wypadku, bowiem nie zapewnili oni odpowiedniej ochrony dla pracownika budowlanego na stanowisku pracy.

Z racji tego, że w Nowym Jorku budowanych oraz odnawianych jest wiele bardzo wysokich budynków, wypadki z udziałem dźwigu zdarzają się regularnie, zatem adwokat od wypadków z dźwigiem jest w takich sytuacjach niezbędny. Dźwigi obecne są przy budowie najcięższych elementów konstrukcji budynków, zatem mogą one spowodować poważne w skutkach, a wręcz katastrofalne wypadki. Jeżeli jesteś ofiarą wypadku przy udziale dźwigu, skontaktuj się z prawnikiem zajmującym się sprawami z zakresu obrażeń ciała, bowiem z pewnością zrobi on wszystko, abyś otrzymał należne odszkodowanie.