Wzorowy obywatel i żołnierz Rzeczypospolitej

91
Mija 400 lat od śmierci hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego FOTO: WIKIPEDIA

Rzeczpospolita czasów Jagiellonów, po pokonaniu Zakonu Krzyżackiego przeżywała okres świetnego, wszechstronnego rozwoju, zwanego złotym wiekiem. Jednakże w następnych dziesięcioleciach zaczęło się to zmieniać i państwo powoli zaczęło słabnąć. Główną przyczyną słabości była wzrastająca dominacja szlachty, która wykorzystując zdobyte przywileje rozszerzała swe wpływy. W efekcie słabła władza królewska, brakowało zgody szlachty na liczną, zawodową armię i utrzymywanie w strukturach zbrojnych szlacheckiego pospolitego ruszenia, które przestało sprawdzać się na polach bitewnych. Szkodliwość wynikała także z faktu, że szlachta decydowała o podatkach, zwalniając siebie z ich płacenia.

Jedynie w czasach zagrożenia szachta z trudem była skłonna opodatkować się na cele wojenne. W efekcie Rzeczpospolita nie posiadała wystarczających sił zbrojnych do obrony przed zakusami sąsiadów. Problem ten zaczął nabrzmiewać w epoce królów elekcyjnych. Jedynie panowanie pierwszych władców elekcyjnych przyniosło korzystne reformy wojskowe. Szczególnie cenne, były związane z działalnością królów Stefana Batorego i Władysława IV Wazy. Jednakże po zakończeniu działań wojennych armie, z braku funduszy, kurczyły się do garstki wojsk, zaledwie kilku tysięcy żołnierzy, słabo opłacanych i niedostatecznie wyekwipowanych. Zrodziło to sytuację, że ziemie i ludność Rzeczypospolitej stawały się łatwym łupem dla Szwecji, Moskwy i Turcji. Nawet najazdy tatarskie niełatwo było odpierać tak szczupłymi siłami.

W tych burzliwych czasach oręż Rzeczypospolitej był jednak zdolny odnosić efektowne zwycięstwa, bywało także iż doznawał dotkliwych klęsk. Cechą szczególną polskiej wojskowości XVI i XVII wieku stanowiło to, że jej niedostatki były rekompensowane talentami dowódców zwanych hetmanami, odnoszącymi zwycięstwa nad silniejszymi przeciwnikami. Hetmani byli naczelnymi dowódcami sił zbrojnych, posiadali wielkie kompetencje nie tylko wojskowe, lecz także i polityczne. Był to urząd zaszczytny, lecz trudny i niebezpieczny, wymagający niebywałego talentu i cieszący się powszechnym szacunkiem i uznaniem. Chwalebnym przykładem obywatela, patrioty i utalentowanego dowódcy był hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski.

Ród Żółkiewskiego wywodził się z Rusi, ulegając polonizacji. Ojciec przyszłego hetmana był średniozamożnym szlachcicem, jednak pokrewieństwo z prominentnym kanclerzem Janem Zamoyskim pozwoliło mu objąć godność wojewody ruskiego, zapewniając znaczenie i pomyślność rodzinie.

Stanisław Żółkiewski przyszedł na świat w 1547 r. Nauki pobierał w szkole katedralnej we Lwowie. W wieku 19 lat został dworzaninem kanclerza Jana Zamoyskiego, rozpoczynając u jego boku karierę polityczną. Wybitne zdolności i roztropność zaowocowały objęciem funkcji sekretarza króla Stefana Batorego. Przyspieszyło to karierę ambitnego szlachcica. Solidne wykształcenie, zdobyte doświadczenie administracyjne i znajomość kilku języków czyniły z Żółkiewskiego świetnego urzędnika służby dyplomatycznej. Z powodzeniem posłował na dwór francuski i wiedeński. Jednakże powołaniem Żółkiewskiego stały się sprawy wojskowe, gdzie sprawdzał się najwyborniej, wykazując się odwagą w walce, ale przede wszystkim ujawniając wybitne umiejętności dowódcze.

Walczył przeciwko zbuntowanym gdańszczanom, przeciwko cesarzowi Maksymilianowi i w Inflantach. U boku króla Stefana Batorego walczył przeciwko pułkom moskiewskim. Wyprawiał się przeciw czambułom tatarskim i wojskom tureckim. Dzięki protekcji Jana Zamoyskiego otrzymał buławę polną koronną, a w 1590 został kasztelanem lwowskim. W czasie jednej z wypraw kula z z broni palnej zraniła Żółkiewskiego w kolano, od tego czasu utykał na prawą nogę. W 1595 uczestniczył u boku Zamoyskiego w wyprawie do Mołdawii dla osadzenia na tamtejszym tronie polskiego lennika. Wziął też udział w pierwszej bitwie pod Cecorą. W 1596 r. stłumił kozacko-chłopskie powstanie Semena Nalewajki. W 1609 stanął na czele wyprawy na Moskwę, hetman miał wówczas 63 lata. To w trakcie tej kampanii Żółkiewski odniósł największy militarny sukces – niewiele ponad trzy tysiące dowodzonych przez niego żołnierzy rozbiło pod Kłuszynem dziesięciokrotnie liczniejsze wojska moskiewskie.

Bitwę pod Kłuszynem rozegrał Żółkiewski po mistrzowsku. Z konsekwencją zrealizował przyjęty plan operacji. Nie tylko bowiem narzucił przeciwnikowi miejsce i czas walki, ale umiejętnie wprowadzając oddziały do boju, bez przerwy kontrolował sytuację. Zwycięstwo otworzyło hetmanowi drogę do Moskwy. Dzięki pertraktacjom Żółkiewskiego bojarzy obrali carem polskiego królewicza Władysława IV.

Żółkiewski całe życie nie szczędził sił i zdrowia w służbie dla ojczyzny. W 1620 r. dowiedziawszy się o szykowanej wyprawie zbrojnej Turcji przeciw Rzeczypospolitej, 73-letni hetman Żółkiewski postanowił poprowadzić uderzenie wyprzedzające.

Wyprawa została podjęta słabymi, źle zaopatrzonymi wojskami, które wnet oddały inicjatywę strategiczną przeciwnikowi. 16 września 1620 roku pod Cecorą, na terenie Mołdawii, wojska polskie dowodzone przez Żółkiewskiego stoczyły bitwę ze znacznie liczniejszymi siłami turecko-tatarskimi.

Walki trwały dwa dni, polskie oddziały wobec pięciokrotnej przewagi tureckiej zostały zmuszone do wycofania się do obozu. Następnego dnia hetman chciał przystąpić do kolejnej bitwy, ale sprzeciwili się temu magnaci.

Wobec nieposłuszeństwa wojsk prywatnych, Żółkiewski został zmuszony zarządzić odwrót. Pozostałe pod jego rozkazami siły uformował w tabor i nakazał wyruszyć ku ziemiom Rzeczypospolitej. W trakcie tego marszu jego armia nękana była nieustannymi atakami, odpierając 17 szturmów nieprzyjaciela.

Jeszcze w Mołdawii, przed podjęciem odwrotu, w zamieszaniu wywołanym przez sprzeciwiających się decyzjom hetmana magnatów, doszło do licznych kradzieży. Sprawców miano ukarać po powrocie do kraju. Kiedy wojska polskie dotarły już prawie do granicznego Dniestru i od Rzeczypospolitej dzieliło je zaledwie 10 km w obozie wybuchła panika. Buntownicy zaczęli uciekać i tabor został rozerwany od środka. Wykorzystał to wróg. Hetman zginął w walce. Jego zatkniętą na pikę głowę zawieziono sułtanowi jako trofeum wojenne. Dopiero dwa lata później udało się wdowie wykupić szczątki męża. Śmierć Żółkiewskiego stworzyła legendę i wzór walki żołnierza, dowódcy, aż do końca. Uznawany jest za jednego z najwybitniejszych wodzów w dziejach Rzeczypospolitej. Jego dowodzenie, szczególnie oddziałami jazdy uznawane jest za genialne.

FOTO: WIKIPEDIA

Na grobie Żółkiewskiego w rodzinnej Żółkwi umieszczona została inskrypcja zaczerpnięta z „Eneidy”: „Powstanie kiedyś z kości naszych mściciel”. Napis okazał się proroczy. Hetmana pomścił jego prawnuk, Jan III Sobieski, odnosząc zwycięstwo nad armią turecką pod Wiedniem. Podobno na wyprawę wiedeńską zabrał ze sobą szablę pradziadka.