ABC bezpiecznych wakacji w sieci

54
EPA

Wakacje to czas, który sprzyja nie tylko wypoczynkowi, ale także i roztargnieniu, które może sporo nas kosztować. Utrata telefonu czy nieopatrzne publikacje w internecie mogą rajski wypoczynek zmienić w piekielną udrękę. Podpowiadamy, jak się tego ustrzec.

SMARTFON NA OKU
W dzisiejszych czasach telefon najmniej służy nam do… dzwonienia. To nasz osobisty komputer, w którym mamy m.in. skrzynkę emailową, kartę płatniczą, album zdjęć, filmów i wspomnień. Dziś jego utrata wiąże się często z większymi negatywnymi konsekwencjami niż utrata portfela. Przed oszustami czyhającymi na nasze smartfony ostrzegają eksperci Narodowej Akademickiej Sieci Komputerowej NASK. Psycholog z Akademii NASK Anna Borkowska mówi, że wybierając się na wakacje, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Chodzi na przykład o fizyczne zabezpieczenie telefonu, poprzez powieszenie go na szyi czy korzystanie z uwierzytelniania, takiego jak na przykład pin lub zakreślony wzór. Przed wakacyjnymi wyjazdami należy także pomyśleć, co by się stało, gdyby nasz smartfon trafił w niepowołane ręce. Jako pierwszą czynność przed wyjazdem zalecamy skopiowanie wszelkich danych, które mamy na telefonie, robiąc tzw. kopie bezpieczeństwa – “backup”. W ten sposób zadbamy o nasze zdjęcia i filmy, które mimo skradzionego telefonu nie zaginą. Kolejnym krokiem są zmiany w ustawieniach telefonów, które pozwolą nam na zdalną blokadę i wymazywanie danych. Dzięki temu, jeśli telefon zostanie skradziony, będziemy mogli zdalnie wykasować jego zawartość. W każdym z modeli telefonów te ustawienia można włączyć inaczej, ale warto ich poszukać.
Producenci oferują także usługę znajdowania telefonu w przypadku kradzieży bądź zwykłego zgubienia. Samsung oferuję usługę “Find my Mobile”, a Apple “Find my Iphone” – obie trzeba włączyć. Dzięki łatwej aplikacji będzie można odszukać urządzenia po współrzędnych GPS, które pokażą lokalizację z dokładnością do kilku metrów. Samsung udostępnia także usługę “sejfu” o nazwie Samsung Knox, która wbudowana jest we wszystkie urządzenia tego koreańskiego producenta. Dzięki tejże usłudze w naszych telefonach można stworzyć osobną przestrzeń, pozwalająca dodatkowo zabezpieczyć i zaszyfrować szczególnie wrażliwe dane. Po uruchomieniu i zarejestrowaniu użytkownik widzi osobny pulpit z podstawowym zestawem aplikacji. Wszystko, co robimy w tych aplikacjach, zostanie dodatkowo zaszyfrowane, a jeśli komuś uda się dostać do naszego telefonu, wszystkie dane z “sejfu” pozostaną bezpieczne. Na rynku aplikacji dostępnych jest wiele, które wspomogą nas w zabezpieczeniu zawartości naszych smartfonów i warto przed wyjazdem na wczasy zainstalować choć jedną z nich.

PUBLIKACJE TREŚCI POD KONTROLĄ

W okresie wakacyjnym wielu z nas chwali się nie tylko zdjęciami z wypoczynku, ale także hucznie go zapowiada. Stąd na kontach w serwisach społecznościowych można znaleźć np. zdjęcia biletów lotniczych czy wejściówek na koncerty. Ekspertka z Akademii NASK Anna Borkowska przypomina, aby w mediach społecznościowych nie umieszczać zdjęć biletów lotniczych lub festiwalowych. Znane są bowiem przypadki kopiowania kodów kreskowych ze zdjęć i korzystania z biletów przez osoby trzecie. Borkowska ostrzega również przed umieszczeniem w sieci zdjęć dokumentów czy kart płatniczych. Te również mogą być wykorzystane do działalności przestępczej, a nasze konta bankowe w czasie wylegiwania się na plaży mogą zostać szybko opróżnione.
Wśród ostrzeżeń dotyczących publikacji w sieci warto także pamiętać o umieszczaniu zdjęć w strojach kąpielowych, a jeszcze gorzej bez. Szczególnie dotyczy to zdjęć dzieci, które mogą stać się ofiarami pedofilów, szukających okazji do wzbogacenia swojej biblioteki zdjęć. O niebezpieczeństwie wrzucania takich zdjęć wielokrotnie mówili już pracownicy fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, którzy przygotowali akcję “Pomyśl, zanim wrzucisz”. “Zastanów się, zanim wrzucisz do internetu zdjęcia swojego dziecka z plaży – w kostiumie kąpielowym lub bez. Dla Ciebie to radosne wspomnienia, dla osób o skłonnościach pedofilskich pożywka dla chorej wyobraźni. A przede wszystkim pomyśl, czy za kilka lat dziecko nie będzie Ci miało za złe, że jego intymne zdjęcia trafiły do internetu” – napisali w materiałach kampanii jej autorzy i przypominają, by zadbać o ustawienia prywatności w największym serwisie społecznościowym, w którym wielu z nas wrzuca tego typu zdjęcia. “Facebooka używa już niemal 1,6 mld ludzi. Nie wszyscy z nich jednak świadomie posługują się narzędziami pozwalającymi na ograniczenie dostępu do publikowanych informacji i materiałów wyłącznie do grona rodziny lub zaufanych znajomych. Domyślnie, w chwili zakładania konta użytkownik Facebooka ma profil dostępny publicznie. Oznacza to, że każde zamieszczone przez niego zdjęcie będzie mogło być obejrzane przez każdego z użytkowników Facebooka. Co więcej – zdjęcie będzie mogło być również przez nich skopiowane i udostępnione” – piszą autorzy. Stąd zalecenia, by na swoim profilu kliknąć na symbol kłódki w prawym górnym rogu. W tej zakładce można wskazać, kto będzie w stanie zobaczyć profil, oraz czy będzie on widoczny dla wyszukiwarek. To zajmie kilka sekund, a może uchronić nas i naszych podopiecznych od dużego i realnego zagrożenia.

NIE UFAJ OTWARTYM SIECIOM

Eksperci z NASK ostrzegają także przed korzystaniem z niezabezpieczonych sieci internetowych. A tych jest wokół nas podczas wakacji niezliczona ilość. Oferują je restauracje, bary czy hotele. Skoro jednak my mamy dostęp, to połączyć się z nimi mogą także i przestępcy, a wtedy już tylko krok dzieli ich od przejęcia danych dostępnych na naszych telefonach i komputerach.
Kilka zasad bezpieczeństwa dla użytkowników otwartych sieci wi-fi przedstawił producent systemów antywirusowych, firma Kaspersky. Pierwsza z nich brzmi: “Nigdy nie ufaj otwartym sieciom wi-fi, które nie wymagają hasła”. Według Kaspersky, przestępcy często tworzą takie same, aby zdobyć osobiste dane użytkowników. Mało tego, według specjalistów od bezpieczeństwa, sieci, które wymagają podania hasła, także nie są w pełni bezpieczne. Oszust może z łatwością je zdobyć i utworzyć fałszywy hotspot wi-fi o takiej samej nazwie. Ważne, by wyłączyć funkcję wi-fi, gdy jej nie używamy. “Dzięki temu ochronisz swoje dane i wydłużysz czas działania urządzenia bez konieczności ładowania. Sprawdź, czy twoje urządzenie ma włączone automatyczne łączenie się z nieznanymi sieciami wi-fi, a jeśli tak – wyłącz tę opcję. Taki zabieg uchroni cię przed śledzeniem przez różne organizacje” – przekonują specjaliści z firmy Kaspersky. Dla wyobrażenia zagrożenia przedstawiają scenariusz, który może się ziścić każdego dnia. “Wyobraź sobie, że jesteś w centrum handlowym i masz włączone wi-fi. Czy wiesz, że twój telefon wyszukuje wszystkie dostępne sieci i wysyła im swój unikatowy adres MAC? Każdy punkt dostępowy wi-fi, który odbiera żądanie z twojego telefonu, może rejestrować te dane. Na podstawie zebranych informacji specjaliści od marketingu często tworzą mapy poruszania się klientów, aby dowiedzieć się, jakie towary ich przyciągają. Na przykład – jeśli zatrzymasz się przy perfumerii, aby zawiązać sznurówki, wkrótce możesz otrzymać kilka reklam drogiej wody toaletowej – ostrzegają specjaliści i dodają kolejną zasadę: – Podczas korzystania z darmowej sieci wi-fi nie sprawdzaj stanu swojego konta bankowego ani nie loguj się do żadnych innych ważnych usług. Do tego celu lepiej używaj transmisji komórkowej”.
Eksperci zalecają także, byśmy w każdym naszym elektronicznym urządzeniu instalowali oprogramowanie antywirusowe, które jeśli nie w pełni zablokuje, to ograniczy straty spowodowane atakiem hakerskim.

1 KOMENTARZ