Stany Zjednoczone to dla nas szczególny rynek

0
5

Spotykamy się już drugi rok z rzędu w Miami. Tym razem na polonijnym Kongresie 60 Milionów. Czy jest nadzieja, że w przyszłym roku uczestnicy tego zjazdu wsiądą w Polsce na pokład jednego z rejsowych samolotów Polskich Linii Lotniczych LOT i dolecą nim bezpośrednio do Miami?

Miami jest bardzo wysoko na liście połączeń, które w przyszłości – zwłaszcza tutaj, w Stanach Zjednoczonych – chcielibyśmy stworzyć. Obecnie LOT jest w takim specyficznym momencie swego istnienia, że właściwie od zaraz mógłby otworzyć 20 nowych połączeń dalekiego zasięgu.
Jeśli chodzi o Miami, to z pewnością ułatwi nam podjęcie tej decyzji pozyskanie nowych, większych samolotów. Większy samolot to większa możliwość pewnej elastyczności, jeśli chodzi o ofertę cenową.

Czy LOT ma w planie pozyskanie nowych maszyn w najbliższej przyszłości?

LOT czeka w tej chwili na dostawę czterech zupełnie nowych dreamlinerów, większych od tych obecnie używanych. Dla porównania, samoloty, które teraz latają, mają tylko 18 miejsc w klasie biznes, a te nowe będą ich miały 24. Każdy z tych dreamlinerów nowej generacji będzie mógł zabrać na pokład aż 294 pasażerów, podczas gdy te obecne 252. Będą to największe samoloty w historii PLL LOT. Pokazuje to, jak szybko nasze linie się rozwiją teraz, jak szybko chcą przewozić coraz większą liczbę pasażerów na dalekich trasach. A Stany Zjednoczone to jest dla nas szczególny rynek, gdyż jesteśmy tu historycznie obecni od ponad 40 lat.

Czy dreamlinery, które obecnie LOT posiada, są zupełnie bezpieczne i pozbawione usterek, które się zdarzały na początku eksploatacji tych maszyn?

Samoloty typu Dreamliner mają w tej chwili poziom niezawodności sięgający 99 procent, a to oznacza, że są bardziej niezawodne od wielu innych maszyn, które są obecnie użytkowane przez linie lotnicze. Warto więc raz na zawsze powiedzieć sobie, że te „choroby wieku dziecięcego”, które Dreamliner przechodził, już dawno minęły. Coraz więcej linii lotniczych decyduje się na zakup dreamlinerów. Będzie to najlepiej sprzedający się samolot w historii firmy Boeing, a to tylko pokazuje, że decyzja podjęta przez LOT w 2005 roku, by kupić ten rodzaj maszyn, była dobra. Ten samolot sprawia, że możemy się rozwijać i że staniemy się wkrótce główną linią lotniczą nie tylko w Polsce, ale też w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

Uruchomiono niedawno nowe połączenia między Chicago a Krakowem oraz między Newarkiem a Rzeszowem. Czy te połączenia cieszą się dużą popularnością?

Nie dość, że cieszą się dużą popularnością – bo tzw. wypełnienie samolotu przewyższa 80 procent – ale także widzimy, jak przez ostatnie kilka lat zmienił się profil pasażera podróżującego na tych trasach. Cieszy nas szczególnie fakt, że nie mamy już problemu z wypełnianiem klasy biznes. Te połączenia służą już nie tylko do łączenia rodzin, do odwiedzin przyjaciół, ale też do wzmacniania więzi biznesowych. Im więcej połączeń, tym łatwiej jest zyskać klienta, który w dzisiejszych czasach już nie dostosowuje swoich planów do rozkładu lotów, tylko to linia lotnicza musi dostosować się do preferencji pasażera.

A jaki termin wydaje się panu realny na wprowadzenie połączenia do Miami?
Patrząc na rozwój naszej sieci połączeń i na różne możliwe kierunki do Stanów Zjednoczonych zakładamy, że w okresie półtora roku do dwóch lat możemy podjąć decyzję o lotach bezpośrednich do Miami. Nie będę ukrywał, że stworzenie tego połączenia będzie jeszcze najprawdopodobniej poprzedzone uruchomieniem innego, o którym na razie nie mogę powiedzieć, gdyż trwają jeszcze ostatnie analizy.

Ale będzie to połączenie również do Stanów Zjednoczonych?
Tak. Nie dotyczy na razie Florydy, ale w drugim etapie rozglądamy się za możliwością stworzenia połączenia do Miami lub do Fort Lauderdale. Takie wielkie lotniska jak Miami stanowią, z jednej strony, bardzo dobry węzeł do przewożenia cargo, ale także ważny węzeł komunikacyjny dla pasażerów, którzy po przesiadce mogą się stąd udać do wielu krajów Ameryki Południowej i na Karaiby. Z drugiej strony – jest to też lotnisko, na którym jest bardzo duża konkurencja.

Dlatego trzeba przeanalizować bardzo dokładnie potencjał kilku lotnisk na południowej Florydzie. W przypadku portu lotniczego w Fort Lauderdale ważna jest także jego infrastruktura. To lotnisko nie było wybudowane z myślą o obsłudze masowego ruchu transkontynentalnego, ale widząc jego rozbudowę uważamy, że wszystko jest możliwe w przyszłości. Polskie Linie Lotnicze są otwarte na podjęcie ryzyka. Będziemy podejmować takie decyzje, które są, z jednej strony, biznesowo uzasadnione, ale też i odważne, gdyż mamy wiele do nadrobienia. Będziemy walczyć o każdego pasażera.

Czy to jest tylko kwestia konkurencji cenowej? Co LOT ma do zaoferowania pasażerom unikalnego i lepszego niż inne międzynarodowe linie lotnicze?

Można tu powiedzieć o kilku rzeczach. Jedną z bardzo ważnych zalet jest fakt, że oferujemy przeloty samolotami najnowszej klasy. Dreamlinery to ważny powód, dla którego pasażerowie mogą się zdecydować na daleką podróż naszymi liniami. Co więcej, jesteśmy jedną z niewielu linii lotniczych, która niezależnie od połączenia zawsze zaoferuje ten sam typ samolotu i ten sam standard kabiny, bez podmian. Nie ma zaskoczeń. W każdej z trzech oferowanych klas podróży na pokładzie Dreamlinera LOT wygrywa z konkurencją. Np. w klasie biznes oferujemy bardzo wygodne i szerokie łóżko, które zapewnia wspaniały wypoczynek podczas długich podróży.

A jeśli chodzi o posiłki?
Myślę, że jedzenie jest na dużo wyższym poziomie niż kilka lat temu. To jest duża pozytywna zmiana, którą wprowadziliśmy. Oferujemy bardzo dobre posiłki w każdej klasie podróży, a w klasie biznes jest to serwis restauracyjny.

Miami jest światową stolicą morskich rejsów wycieczkowych, w których coraz częściej uczestniczą również turyści z Polski. Jaka jest oferta LOT-u w związku z tym faktem?
Jak już zapadnie decyzja o bezpośrednim połączeniu z Polski na Florydę, to wtedy nasi specjaliści od marketingu skontaktują się ze wszystkimi firmami i biurami podróży, które sprzedają te rejsy, i będą się starali zaproponować pasażerom formułę pakietu, gdzie podróż statkiem i przelot samolotem będą miały atrakcyjną cenę. Taki rynek stanowi ogromny potencjał na przyszłość.

A jak przedstawia się sprawa przewozów zwierząt domowych?
Z definicji przyjmujemy na pokład psy i koty. Przy czym zwierzę musi spełniać warunki, które pozwalają na podróż bez oddzielnego fotela i musi posiadać odpowiednie dokumenty (szczepienia itp.). Zwierzę tzw. emocjonalne z odpowiednim zaświadczeniem (czasem wystarczy po prostu oświadczenie właściciela) może być przewożone na kolanach, a inne zwierzaki obowiązuje klatka do podróży. Jeśli ktoś posiada inne zwierzę, które uznaje za „emocjonalne”, to należy uprzednio zgłosić go w planach podróży do linii lotniczych, a także poznać warunki jego przewozu.

Nie tak dawno jeden z pasażerów w Stanach Zjednoczonych (nie były to nasze linie) usiłował przewieźć dużego pawia jako zwierzę emocjonalne, ale mu nie pozwolono. Generalnie obowiązuje zasada, że zwierzę nie może stanowić zagrożenia dla innych pasażerów ani też dla przebiegu lotu.

Jakie ważne plany na przyszłość chciałby pan ujawnić pasażerom LOT-u?
Bardzo cieszymy się z planów zbudowania w Polsce Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie, między Łodzią a Warszawą. Otwarcie tego portu lotniczego jest planowane na rok 2027.
Natomiast jeśli chodzi o niedaleką przyszłość, to mam do zakomunikowania nową, ciekawą inicjatywę, która dotyczy zniesienia wiz dla obywateli polskich udających się do Stanów Zjednoczonych.

Na czym ona polega?
PLL LOT informuje szczegółowo Polaków o tym, jak wygląda proces przyznawania wiz. Po to, żeby – po pierwsze – zachęcić Polaków do podróży (zarówno turystycznych, jak i biznesowych) w tym kierunku, a po drugie – żeby w ten sposób przyczynić się do obniżenia procentowego wskaźnika odmów wizowych, co w konsekwencji umożliwi całkowite zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych.
Obniżenie progu odmów poniżej 3 procent jest warunkiem brzegowym włączenia Polski do programu Visa Waiver.

Czyli do tego zadania należy podejść w sposób pragmatyczny?
Jako naród już wielokrotnie pokazywaliśmy światu, że potrafimy sobie poradzić nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Tak i w tym przypadku, jeśli weźmiemy sprawę w swoje ręce, to jestem przekonany, że nam się to uda. Nie siłą, a sposobem.

W Polsce są obecnie dwa konsulaty, które rozpatrują wnioski wizowe: w Warszawie i w Krakowie. Dla wielu osób załatwianie spraw urzędowych jest stresujące. Proszę jednak pamiętać, że raz uzyskana wiza jest ważna 10 lat i nawet jeśli nie planujemy takiej podróży w najbliższym czasie, to z wizą możemy się zdecydować na nią w każdej chwili, a poza tym przyczyniamy się do obniżenia procentu odmów, a tym samym do osiągnięcia celu, jakim jest wejście do programu Visa Waiver.

Autor: ROZMAWIAŁA ANIA NAVAS