Pomaluj mój świat, na żółto i na niebiesko…

119
FOTO: PEXELS.com

„Polacy nie dzielą się na krajowych i zagranicznych, ale na mądrych i głupich” – powiedział Pawlak w kultowej komedii Sylwestra Chęcińskiego. Prof. Stanisław Karpiński w swoich życzeniach noworocznych sprzed kilku lat napisał: „Polacy nie dzielą się na lepszych i gorszych, tych, co wyemigrowali, i co pozostali w kraju”.

A u mojej facebookowej znajomej przeczytałam: „Na świecie są dwa typy ludzi – ci, którzy potrafią myśleć abstrakcyjnie, i ci, którzy zwyczajnie nie potrafią. Gdy tych drugich zaczepisz zdaniem – A co, gdybyś jutro obudził się w ciele kota? – oni od razu odskakują. – No, ale to przecież niemożliwe! – i za nic nie zmusisz ich do wyobrażenia sobie takiego scenariusza. Ich oprogramowanie neuronowe po prostu nie ma takiej opcji”. Po przeczytaniu całego jej wywodu doszłam do wniosku, że ma rację – wokół nas jest wiele osób, które potrafią wyobrazić sobie tylko to, co w jakimś stopniu odnosi się do ich przeżyć lub wiedzy, którą nabyli. Jeżeli przyswoili sobie informację, że blondynki są głupie – wszystkie postrzegają jako idiotki. Skoro wychowano ich w przeświadczeniu, że facet w różowej koszulce to gej, za nic w świecie takiej nie nałożą, w obawie, że sam kolor zmieni ich orientację. Ludzie tacy – zazwyczaj święcie przekonani o własnej nieomylności, słuszności i racji, która musi być prawdziwa – szukają towarzystwa sobie najbardziej podobnych, bo tych jako tako rozumieją i czują się w ich towarzystwie bezpiecznie. Tworzą w ten sposób świat „normalnych” w opozycji do tego nienormalnego, czytaj, w ich rozumieniu, zboczonego i zdeprawowanego.

Świat jest różnorodny – nie ma w nim tylko mórz, są też góry. Nie ma tylko bezkresnych stepów, ale są niezmierzone pustynie. Nie wszyscy jesteśmy wysocy, zielonoocy i długowłosi. Nie każdy mieszka w wieżowcu i umie pilotować szybowiec. I to jest piękne! Gdyby wszystkie kobiety wyglądały jak lalki Barbie, czy wszyscy mężczyźni byliby uszczęśliwieni? Przecież nie! Cud tego świata to różnorodność, zieleń lasów wiosną i rudawość jesienią, to błękit nieba i brąz ziemi, to biel śniegu i szarość skał, to czerwona poświata zachodzącego słońca i czerń bezgwiezdnego nieba nocą – i to jest piękne!

W ostatnich dniach Polska żyła tym, co wydarzyło się w Białymstoku, czyli marszem równości, który spotkał się z oporem części mieszkańców miasta i oczywiście podzielił nasz kraj na zwolenników jednych i drugich. W stronę uczestników marszu równości poleciały petardy, kamienie, obelgi… I zamieszki urosły do rangi międzynarodowej (dosłownie, gdyż sytuacja ta odbiła się echem na całym świecie). I właściwie wstyd mi, bo znów o Polakach mówi się w złym kontekście… Ale czy ktoś mi wytłumaczy, czemu mają służyć te parady? Czy ja przebrana jak kosmitka z moim facetem w piżamie i z peruką na głowie organizuję się ze znajomymi, znajomymi znajomych i sąsiadami, czy skrzykuję się na portalach społecznościowych i paraduję z transparentem „Seks kobiety tylko z mężczyzną”?! Czy ja pokazuję piersi albo wymalowane szminką pośladki i zachowuję się jak na wystawie w burdelu? Czy ja manifestuję na każdym kroku, że jestem hetero oczekując, że wszyscy będą się uśmiechać i mówić: „To fajnie, to super, to git”?!

Nie! Nie interesuje mnie, kto z kim, jak, gdzie i ile razy śpi! Nic, a nic! I proszę, w duchu tolerancyjnego poszanowania moich praw, nie wciskać mi tych informacji na każdym kroku. Nic mi do tego, co kto robi pod swoją kołdrą i to powinno działać w dwie strony. W dwie! Nie inaczej. Nie można nawoływać do tolerancji, samemu nie będąc tolerancyjnym! Może i bym chciała opalać się topless w moim ogródku, czy pływać nago w swoim basenie, ale zdaję sobie sprawę, że sąsiadom może to przeszkadzać. Dlatego nie wciskam im na siłę takich wątpliwych atrakcji. Czy walczący o poszanowanie swoich praw mogą zrozumieć, że ta druga strona też takowe ma? Może waszym zdaniem zaściankowe, może niedzisiejsze, ale ma, i tego na siłę się nie zmieni.

***

Świat jest różnorodny – nie ma w nim tylko mórz, są też góry. Nie ma tylko bezkresnych stepów, ale są niezmierzone pustynie. Nie wszyscy jesteśmy wysocy, zielonoocy i długowłosi. Nie każdy mieszka w wieżowcu i umie pilotować szybowiec. I to jest piękne!