Wciąż bez porozumienia w sprawie pakietu pomocowego

352
EPA-EFE/JUSTIN LANE

Miliony Amerykanów zastanawiają się, kiedy otrzymają drugi czek stymulacyjny i inną pomoc w ramach najnowszego pakietu pomocowego. Najkrótsza odpowiedź brzmi: nieprędko. Republikanie i demokraci, mimo trwających od kilku tygodni negocjacji, nie doszli do porozumienia przed wakacyjną przerwą Senatu i Izby Reprezentantów. Możliwe jest zarządzenie dodatkowego głosowania nad pakietem pomocowym. Jeśli do niego nie dojdzie, kolejne rozmowy zaczną się najwcześniej w drugim tygodniu września.

Dla wielu Amerykanów rok 2020 jest jednym z najtrudniejszych w życiu. Z powodu pandemii koronawirusa stopa bezrobocia w USA osiągnęła poziom niespotykany od ponad ośmiu dekad. W przetrwaniu kryzysu mają pomóc pakiety pomocowe. Pierwszym była tzw. CARES Act (Coronavirus Aid, Relief, and Economic Security). Ustawa została podpisana 27 marca przez prezydenta Donalda Trumpa, a więc 4 tygodnie od wykrycia pierwszego przypadku zakażenia nowym wirusem w Stanach Zjednoczonych. Zawierała pakiet stymulacyjny wyceniony na 2,2 biliona dolarów, czyli 10 procent krajowego przychodu USA. Została poparta przez zdecydowaną większość republikanów i demokratów. Przy kolejnej ustawie aż takiej zgodności nie ma. Dyskusje trwają od kilku tygodni. Brak postępów w rozmowach powoduje nie tylko przerwę w wypłacaniu świadczeń, na przykład dla osób bezrobotnych. We wtorek, 18 sierpnia, indeks dolara osiągnął poziom najniższy od dwóch lat.

ZASIŁEK DLA BEZROBOTNYCH

Największa dyskusja toczy wokół wysokości zasiłku dla ok. 30 mln bezrobotnych. Od 1 kwietnia do 31 lipca federalne wsparcie wynosiło 600 dol. Demokraci chcą, by pieniądze były wypłacane co najmniej do stycznia 2021 r. Republikanie uważają, że świadczenie jest zbyt wysokie, zniechęca do powrotu do pracy i proponują 200 dol. Ponieważ porozumienia brak, Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze przyznające zasiłki dla osób, które straciły pracę w wyniku pandemii – 400 dol. tygodniowo, ale 100 dol. z tej kwoty ma być wypłacane z budżetów poszczególnych stanów, podobnie jak zwyczajowe świadczenia dla bezrobotnych. Jak obliczają analitycy portalu CNBC.com, w rezultacie średnie świadczenie (stanowe i federalne) wynosiłoby 708 dol. tygodniowo. Wciąż nie jest znana konkretna dana, kiedy pieniądze będą wypłacane (zakładając brak porozumienia w Kongresie).

WSPARCIE DLA NIELEGALNYCH

Politycy dyskutują też o pomocy dla osób bez ważnych dokumentów pobytowych, ale mających numer podatnika, czyli Individual Taxpayer Identification Number. Szacuje się, że corocznie nawet ok. 4 mln osób płaci w USA podatki używając tego numeru. Część polityków przekonuje, że właśnie dlatego osoby te w czasach kryzysu powinny otrzymać wsparcie w postaci czeku stymulacyjnego. W pierwszym pakiecie pomocowym zostali wykluczeni. Wsparcia nie otrzymali też obywatele ani stali rezydenci, którzy rozliczali się wspólnie z małżonkiem bez ważnych dokumentów pobytowych, tj. ok. 1,7 mln osób.

CZEKI STYMULACYJNE

Maksymalnie 1200 dol. na osobę dorosłą, 500 dol. na osobę będącą na utrzymaniu rodziców lub opiekunów prawnych. To nie tylko dzieci i młodzież do 18. roku życia, ale też na przykład studenci. Kwoty te są raczej pewne, choć demokraci wciąż proponują, by zamiast 500 dol. wypłacić 1200, wsparcie dla całej rodziny nie mogłoby przekroczyć 6 tys. dol. Pieniądze zaczną trafiać na konta Amerykanów mniej więcej tydzień po tym, jak politycy przegłosują pakiet pomocowy, a ustawa zostanie podpisana przez prezydenta. Donald Trump, w serii tweetów, zadeklarował w piątek, 14 sierpnia, że jest gotowy “wysłać więcej pieniędzy mieszkańcom USA”. Po raz kolejny też wyraził swoje poparcie dla czeków stymulacyjnych i skrytykował demokratów za “opóźnianie prac”. Zgodnie z prawem on sam nie może dekretem prezydenckim zlecić ich wypłacania, do tego konieczna jest zgoda Kongresu. Tymczasem wciąż są Amerykanie, którzy czekają na pieniądze w ramach pierwszego pakietu pomocowego. Także rodzice i opiekunowie prawni. To z myślą o tych ostatnich IRS uruchomił możliwość dodatkowej rejestracji. Jest na to czas do 30 września. Należy to zrobić wyłącznie za pośrednictwem strony IRS.gov, w zakładce Non-Filers. Wypełnienie aplikacji jest darmowe, a pieniądze mają zostać wpłacone na konto beneficjentów do połowy października. Jeśli nie, będzie się można o nie starać dopiero w przyszłym roku, jako dodatek do zwrotu podatku.

WSPARCIE DLA NAJEMCÓW

Potężnym problemem dla milionów Amerykanów stało się płacenie czynszu. Cierpią na tym właściciele nieruchomości, którzy muszą płacić własne należności. Już w poprzednim pakiecie pomocowym przeznaczono spore środki na program Rental Assistance, który ma pomagać w uregulowaniu ewentualnych zaległości. Demokraci proponują, by w nowym pakiecie przeznaczyć 100 mld dolarów na ten cel. Republikanie nie podają konkretnej kwoty. Podobnie jak prezydent. Na Twitterze napisał tylko, że popiera tego typu pomoc dla “ciężko pracujących Amerykanów, którzy ucierpieli wskutek chinowirusa (ChinaVirus)”. Wiele programów pomocy w wynajmie podczas pandemii COVID-19 zostało wdrożonych na poziomie stanowym i lokalnym, ale demokraci naciskają na większe fundusze od rządu federalnego. Mieszkańcy na przykład Nowego Jorku mogą korzystać z bezpłatnej pomocy, kontaktując się z Biurem Burmistrza ds. Ochrony Najemców lub dzwoniąc pod numer 311. Można poprosić o polskiego tłumacza.

POMOC DLA STANÓW I MIAST

Kwestia ta budzi kontrowersje, a chodzi o wysokość pomocy dla poszczególnych stanów i miast. Demokraci chcą około 1 biliona dolarów na pomoc lokalnym gospodarkom, które zostały szczególnie mocno dotknięte przez COVID-19. Republikanie zaproponowali 105 mld dol. na taką pomoc, która koncentruje się głównie na finansowaniu szkół. Donald Trump podkreśla z kolei potrzebę zachowania miejsc pracy dla policji, strażaków, ratowników i nauczycieli. „Jestem gotowy wysłać więcej pieniędzy do rządów lokalnych i stanowych, aby zachować miejsca pracy dla policjantów, strażaków, ratowników, nauczycieli. Demokraci to odwlekają”– uważa prezydent.

INNA POMOC

Propozycji zapisanych w dyskutowanej ustawie jest o wiele więcej. Prawdopodobnie więcej środków będzie dostępnych na tzw. program ochrony wypłat, czyli Paycheck Protection Program. Zapewnia on pożyczki firmom zatrudniającym mniej niż 500 pracowników i przeszedł już dwie rundy zatwierdzenia finansowania w Kongresie na łączną kwotę 650 mld dol. Republikańska propozycja zwiększenia finansowania w ramach PPP jest zawarta w akcie prawnym zatytułowanym: “Ustawa o kontynuacji naprawy małych przedsiębiorstw i programie ochrony wypłat”. Ustawa umożliwiłaby małym firmom otrzymanie drugiej pożyczki w ramach PPP, jeśli wykażą straty wynoszące co najmniej 50 proc. dochodów brutto. Ponadto stworzyłaby program długoterminowych pożyczek naprawczych o wartości 60 mld dol., skierowany do społeczności o niskich dochodach, a także właścicieli pochodzących z mniejszości społecznych i prowadzących usługi sezonowe. Ustawa zakłada też zamrożenie składek Medicare części B, czyli ubezpieczenia medycznego, które pomaga w pokryciu kosztów usług lekarskich i wielu innych świadczeń medycznych oraz materiałów, których nie obejmuje ubezpieczenie szpitalne. Miesięczna składka nie uległaby podwyższeniu w 2021 r., tylko wynosiłaby obecne 144,90 dol.