Idzie nowe w sprawach imigracyjnych

575
Władysław Jęczeń w swoim biurze FOTO: JANUSZ M. SZLECHTA/ NOWY DZIENNIK

„Jeśli dana osoba ma dobre wykształcenie i doświadczenie w swoim zawodzie zdobyte w świecie, to rokuje, że również w USA będzie niezależna finansowo i nie zwróci się po pomoc do państwa zaraz po otrzymaniu zielonej karty. To jest główna idea zmian prawnych” – mówi „Nowemu Dziennikowi” Władysław Jęczeń, właściciel Biura Polonia PL+US Travel w Garfield, NJ.

Od początku marca, kiedy z powodu pandemii koronawirusa zamknęły się wszystkie biura i urzędy, kiedy trudno było uzyskać inne informacje niż o COVID-19, wcale nie zniknęły problemy wielu ludzi związane na przykład z rozliczeniem podatków czy legalizacją pobytu w Stanach Zjednoczonych. Umknęła też uwadze ważna zmiana w sprawach imigracyjnych. Mógłby pan o tej zmianie opowiedzieć?
Od 24 lutego 2020 roku obowiązują nowe wymagania w procesie sponsorowania rodzinnego, tak zwane Public Charge Rule. Zmiany te dotyczą osób starających się o zieloną kartę. Osoby sponsorowane muszą udowodnić, że są niezależne finansowo. Jest to nowość, gdyż do tej pory wystarczały gwarancje finansowe sponsora (Affidavit of Support) składane na formie I-864, wraz z którą sponsor dostarczał swoje rozliczenia podatkowe i inne dokumenty finansowe.
Gwarancje finansowe sponsora są nadal wymagane, ale została wprowadzona nowa forma Declaration of Self-Suffciency Form I-944, na której osoba sponsorowana musi podać wiele informacji, które mają przekonać urząd imigracyjny, że kandydat nie podlega pod przepisy Public Charge Ground of Inadmissibility. Powiem krótko, że chodzi tutaj o to, iż przyszły posiadacz zielonej karty musi udowodnić, że w przyszłości nie będzie na utrzymaniu państwa.
Dowodem na to są na przykład obecne dochody, ale również potencjalne możliwości zarobkowe. A te z kolei można udowodnić poprzez wykazanie swojego wykształcenia, doświadczenia zawodowego, posiadanych umiejętności, które są potwierdzone dyplomem, certyfikatem lub licencją. Ponieważ dotyczy to zwykle imigrantów nieposiadających w USA prawa do pracy, więc wyżej wymienione dokumenty są zwykle z kraju pochodzenia i należy je dostarczyć z wierzytelnym tłumaczeniem.
Osoby ubiegające się o legalizację pobytu, a przebywające w USA od wielu lat, powinny mieć rozliczenia podatkowe za ten okres. Potwierdzenie rozliczania się z podatków stawia daną osobę w dobrym świetle. Jest dowodem na to, że kiedy zostanie stałym rezydentem, a następnie obywatelem USA, będzie sama zabiegała o zdobycie pracy i godziwe życie.

W tej sytuacji rodzą się pytania, których kiedyś nie było. Do tej pory było tak, że jeśli obywatel amerykański, którego sytuacja finansowa była dobra, sponsorował swoje dziecko lub kogoś bliskiego z rodziny, status finansowy osoby sponsorowanej nikogo nie obchodził. Teraz to się zmienia…
Tak. Nowe przepisy wymagają, aby przyszły rezydent udowodnił, że nie będzie na garnuszku państwa. A zatem ta osoba musi pokazać władzom imigracyjnym swój profil, a więc: wykształcenie, doświadczenie zawodowe, umiejętności poparte certyfikatami, licencjami zdobytymi w Polsce czy w innych krajach. No bo jeśli dana osoba ma dobre wykształcenie i doświadczenie w swoim zawodzie zdobyte w świecie, to rokuje, że również tutaj będzie niezależna finansowo i nie zwróci się po pomoc do państwa zaraz po otrzymaniu zielonej karty. To jest główna idea tych zmian prawnych. Ma to sens, no bo jeżeli ktoś mieszka w USA na przykład 10 lat i nie rozliczał się z podatków, to nie pokazuje siebie w dobrym świetle i nie rokuje, że będzie dobrym podatnikiem w przyszłości.
W związku z powyższymi zmianami wymagane jest wypełnienie formularza I-944. Jest to dosyć skomplikowane, gdyż wymaga podania dużej ilości informacji, włącznie z tym, jaką punktację kredytową ma osoba sponsorowana. Może się to wydawać trochę dziwne, ale wiele osób, nawet mając numer zastępczy, też już ma wypracowany raport kredytowy. Profil finansowy danej osoby pokazuje, na ile ta osoba jest zaradna, czy będzie samodzielna.
Na pewno też znajomość języka angielskiego zacznie mieć większe znacznie niż do tej pory, bo przecież to oczywiste, że jeśli ktoś mówi biegle po angielsku, to ma większe szanse na lepszą pracę niż ten, który mówi słabo lub w ogóle nie posługuje się tym językiem.

Ta nowa reguła, która dotyczy już nie tylko sponsora, ale i osoby sponsorowanej, zapewne teraz dopiero zacznie się klarować, bo przecież w okresie pandemii koronawirusa w urzędzie imigracyjnym żadnych spraw do końca nie załatwiano.
Oczywiście. Kiedy osoby ubiegające się o uregulowanie swojego statusu będą wzywane na interview, dowiemy się tak naprawdę, o co osoby te są pytane. Części pytań można się domyślić i dosyć precyzyjnie określić na podstawie instrukcji do formularza I-944 oraz różnych publikacji urzędu imigracyjnego. Jak to będzie działać w praktyce – dowiemy się już niebawem. Do tej pory dwa główne warunki wymagane do otrzymania zielonej karty to brak przeszłości kryminalnej i legalny wjazd do USA. W nowych realiach dojdzie jeszcze warunek podatkowy i finansowy, które będą mieć wpływ na przyznanie zielonej karty.

Urząd imigracyjny szykuje jeszcze jedną zmianę, która na pewno boleśnie dotknie osoby zwracające się z potrzebą załatwienia różnych spraw…
Do niedawna panowała cisza na ten temat, bo były o wiele bardziej gorące tematy. Urząd imigracyjny zaproponował drastyczne podwyżki opłat za wiele usług, które czekają na zatwierdzenie przez Kongres. Urząd imigracyjny działa tak, że jest samowystarczalny, czyli zarabia na swoje utrzymanie poprzez pobieranie opłat imigracyjnych. Ma deficyt, podobnie jak poczta amerykańska, bo niewiele się dzieje i nie ma dopływu pieniędzy. Można się spodziewać takiej sytuacji, że dużo nowych spraw będzie przyjmowanych, ale niekoniecznie szybko załatwianych, bo nie będzie mocy przerobowych. Załatwianie tych spraw może trwać o wiele dłużej niż do tej pory. Od kilku miesięcy na przykład nie były wykonywane odciski palców, nie było też żadnych spotkań z klientami.
Już można składać wnioski o zieloną kartę czy obywatelstwo. Urząd imigracyjny przysyła potwierdzenie, że taki wniosek otrzymał i nadał sprawie bieg. Potem można drogą internetową sprawdzić, co z tą sprawą się dzieje. Podwyżka opłat za usługi nie jest jeszcze określona w czasie, a więc nie wiadomo dokładnie, kiedy nastąpi. Już jednak wiemy, że niedługo za tę samą sprawę trzeba będzie zapłacić często o połowę więcej niż obecnie, warto więc jak najszybciej złożyć dokumenty w sprawie sponsorowania rodzinnego czy podanie o obywatelstwo, żeby uniknąć niepotrzebnych wydatków. Jeśli teraz zapłacimy za daną sprawę, podwyżka już nie będzie nas dotyczyć.

Czy w tym trudnym okresie pandemii przychodzili do pana klienci i załatwiał pan sprawy imigracyjne?
Przychodzili, ale było ich mniej niż zwykle, bo bali się wychodzić z domu bądź mieli problemy ważniejsze w danej chwili. Jeśli jednak ktoś od dawna planował coś zrobić i czuł się na tyle dobrze, żeby się ze mną umówić, to robiliśmy to. Najpierw dana osoba przysyłała mi dokumenty faksem albo e-mailem, ja je przeglądałem, a potem umawialiśmy się na ostateczne ustalenie dalszych działań. No i ta osoba musiała podpisać niezbędne dokumenty.
Pojawiło się u mnie kilka osób, które są w tym kraju nielegalnie, ale znalazły sponsorów i chciały zalegalizować swój pobyt w USA. Jak mówiłem wcześniej, urząd imigracyjny przez cały ten czas przyjmuje dokumenty, ale nie ma, niestety, następnych kroków – na przykład nie wykonuje odcisków palców, co jest niezbędne do uzyskania zgody na wykonywanie pracy. Na to nie mamy wpływu, ale istotne jest to, iż dokumenty zostały przyjęte, opłaty pobrane, sprawa ma swój numer i jest w trakcie załatwiania.

W okresie pandemii pojawił się nagle problem, którego nikt wcześniej nie przewidział. Wiele osób nie mogło wrócić do Polski czy do Europy, no bo samoloty przestały latać, a tymczasem skończył się im termin ważności wizy. Niektóre podejmowały próbę przedłużenia wizy. Czy zgłaszały się do pana osoby w tej sprawie?
Miałem wiele telefonów od osób, które chciały przedłużyć wizę. Byli to często turyści, którzy przyjechali do USA na określony czas i nie mogli wyjechać. Niewiele osób zdecydowało się na wniesienie opłat po to, aby otrzymać przedłużenie wizy na miesiąc lub dłużej, bo kilkaset dolarów dla turysty to często jest poważny wydatek.
Sytuacja jest nowa dla wszystkich. Co prawda urząd imigracyjny będzie wymagał tego, aby ktoś, kto był w USA legalnie, zachował ciągłość legalnego pobytu, więc wypadałoby złożyć wniosek o jego przedłużenie. Jednakże w przeszłości były już takie sytuacje, że jeżeli ktoś nie z własnej winy został dłużej w USA, a ten okres nie był długi, i natychmiast, jak pojawiła się możliwość wyjazdu, ta osoba wyjechała, to można było potem tę sprawę zamknąć. Teraz, w okresie pandemii, kiedy sytuacja jest wyjątkowa dla wszystkich, myślę że urząd imigracyjny też podejdzie do tego ze zrozumieniem.
Jeżeli starsza osoba przyjechała z Polski do USA do swoich dzieci i wnuków, a potem nie miała formalnych możliwości przedłużenia pobytu, to jeśli wyjedzie wówczas, kiedy nadarzy się taka możliwość, to myślę, że nie będzie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji – na przykład odmowy przyznania wizy w przypadku ponownego przylotu do USA, bo przecież osoba ta została nie z własnej woli. Ale to czas pokaże, jak na to zareaguje urząd imigracyjny.
Z moich doświadczeń wynika, że dzisiaj rzadko się zdarza, iż ktoś nielegalnie przedłuża swój pobyt w USA, bo nikt nie chce zamykać sobie szansy na ponowny wjazd do tego kraju.

Czy wiadomo już kiedy otworzy się urząd imigracyjny i będzie załatwiał wszystkie sprawy tak, jak pół roku wcześniej?
Oficjalnie miał się otworzyć 4 czerwca i wznowić normalną działalność. Dotyczy to chociażby pobierania odcisków palców. Nie mam jeszcze potwierdzenia od żadnego z moich klientów, że otrzymał wezwanie i już mu pobrano odciski. To oznacza, że działalność urzędu imigracyjnego wciąż jest ograniczona.

Obok spraw imigracyjnych zajmuje się pan również prowadzeniem i otwieraniem nowych biznesów, wykonuje pan rozliczenia podatkowe prywatne i biznesowe, tłumaczenia dokumentów z potwierdzeniem notarialnym i gwarancją, że zostaną zaakceptowane przez instytucję, na żądanie której tłumaczenie zostało wykonane. To ogromny zakres działań. Jak pan daje sobie radę, aby to wszystko ogarnąć?
Pomaga mi w tym wieloletnie doświadczenie. Zakres usług dopasowany jest do potrzeb klientów, tak aby w jednym miejscu mogli załatwić daną sprawę od początku do końca. Wykonuję rozliczenia podatkowe za ubiegłe lata. Dla osób nieposiadających numeru Social Security jest możliwość uzyskania numeru ITIN (Individual Taxpayer Identification Number) do rozliczeń podatkowych. Wyjątkowo w tym roku, z powodu COVID-19, termin składania rozliczeń podatkowych został przesunięty do 15 lipca. Nie jest to termin ostateczny, gdyż nadal jest możliwość wystąpienia do IRS o zgodę na wysłanie rozliczenia do 15 października. Zgoda taka udzielana jest automatycznie, ale obowiązek wpłaty należnych podatków jest do 15 lipca.

ROZMAWIAŁ JANUSZ M. SZLECHTA

Biuro Polonia PL+US Travel od ponad 18 lat prowadzi działalność pod adresem 62 Passaic Street w Garfield, NJ, tel. (973) 574-1414.
Przez wiele lat załatwiania różnych spraw dla potrzebujących rodaków biuro wyrobiło sobie dobrą markę w okolicy. Władysław Jęczeń wykonuje powyższe usługi od ponad 20 lat. Mówiąc „zapraszamy do nas” zapewnia, że tutaj zawsze można liczyć na życzliwą i profesjonalną obsługę.