Hokeiści przegrali Ukrainą

0
0


Foto: PAP/WOJTEK SZABELSKI

Gracz reprezentacji Polski Adam Borzycki  (z przodu) atakuje będącego przy krążku Ukraińca Andrija Michnowa

Reprezentacja Polski przegrała, po karnych, z Ukrainą 1:2 (1:1, 0:0, 0:0, dogr. 0:0, karne 1-3) w trzecim wtorkowym meczu mistrzostw świata Pierwszej Dywizji w hokeju na lodzie, rozgrywanych w Toruniu.

 Fatalna skuteczność, niewykorzystane okresy gry z przewagą jednego czy dwóch zawodników spowodowały, że Polacy nie wygrali meczu z Ukrainą. Pomimo porażki „biało-czerwoni” nie stracili jeszcze szans na awans do hokejowej elity, teraz jednak muszą też liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych meczach.
Fatalna skuteczność, niewykorzystane okresy gry z przewagą jednego czy dwóch zawodników spowodowały, że Polacy nie wygrali meczu z Ukrainą. Pomimo porażki „biało-czerwoni” nie stracili jeszcze szans na awans do hokejowej elity, teraz jednak muszą też liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych meczach.
Mecz od początku toczył się w niezłym tempie. Pierwsi do ofensywy ruszyli hokeiści Petera Ekrotha jednak nie znaleźli sposobu aby pokonać bramkarza ukraińskiego. Później na chwilę inicjatywę przejęli Ukraińcy, rywale Polaków grali jednak ostro i często odwiedzali ławkę kar.
 „Biało-czerwoni” wykorzystali już drugą grę w przewadze. Adam Borzęcki silnym uderzeniem spod linii niebieskiej otworzył w siódmej minucie wynik meczu.
Polacy mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia jednak nie wykorzystali ich. W 12. minucie bliski zdobycia bramki był Mariusz Jakubik jednak jego silny strzał instynktownie odbił Konstantin Simczuk.
 W 14. minucie było już 1:1, bramka dla ekipy Ukrainy uznana została jednak dopiero po analizie zapisu wideo. Sędzia główny, po interwencji ekipy Ukrainy, długo oglądał materiał wideo i uznał, że krążek wpadł do polskiej bramki prawidłowo, jednak przebił siatkę i wyszedł na plac gry.
 Ta sytuacja wprowadziła wiele nerwowości w poczynania hokeistów obydwu ekip. Po chwili, po jednej z kontr Polaków, pod bramka ukraińską doszło do bójki kilku graczy, a amerykański arbiter główny spotkania odesłał na ławkę kar aż pięciu hokeistów.
 Pod koniec pierwszej tercji i na początku drugiej „biało- czerwoni” grali przez niemal dwie minuty w przewadze 5 na 3 jednak nie byli w stanie pokonać bramkarza Ukrainy.
 W drugiej odsłonie tempo gry nie spadało, lekką przewagę mieli Polacy, nie potrafili jednak wykorzystać kilku okresów gry w przewadze. Najbliżej strzelenia gola był w 29 minucie Krystian Dziubiński jednak krążek po jego strzale otarł się o słupek.
 Na początku trzeciej tercji przewagę osiągnęli gracze Ukrainy, jednak bez zarzutu w polskiej bramce spisywał się Rafał Radziszewski.
 W miarę upływy czasu gra wyrównywała się, Polacy zaczęli przejmować inicjatywę, atakowali bramkę ukraińską, jednak nie potrafili wykorzystać wielu minut gry w przewadze.
 W ostatnich kilkudziesięciu sekundach meczu polscy hokeisci, grając 5 na 3, praktycznie nie opuszczali tercji obronnej Ukrainy, oddali kilka strzałów ale żaden z nich nie znalazł się w siatce. Jeszcze na kilka sekund przed końcem trzeciej tercji na indywidualną akcję zdecydował się Leszek Laszkiewicz a krążek po jego strzale otarł się o spojenie słupka z poprzeczką.
 Polacy grając w przewadze rozpoczęli dogrywkę, jednak po dodatkowych 5 minutach meczu wynik nadal nie uległ zmianie.
 Sędzia zarządził karne. Pierwszego karnego wykorzystali Ukraińcy, jako pierwszy z polskiej ekipy strzelał Damian Słaboń, niestety krążek uderzył w słupek i nie wpadł do bramki. Po kolejnym karnym Ukraińców prowadzili oni 2:0. Nieco nadziei wlał w serca polskich kibiców Grzegorz Piekarski doprowadzając do stanu 1:2, jednak kolejnego karnego wykorzystał Warłamow a oznaczało to zwycięstwo ekipy Ukrainy.
 „Jestem dumny z postawy swojego zespołu, szanuję rosyjską szkołę hokeja i wiem jak ciężko przeciwko takim drużynom się gra. Zrobiliśmy co mogliśmy, szkoda niewykorzystanych okazji w przewadze 5 na 3 z końcówki trzeciej tercji” — powiedział po meczu trener reprezentacji Polski Peter Ekroth.
 W pozostałych wtorkowych meczach Włochy pokonały Holandię 5:0 (3:0, 0:0, 1:0) zaś Wielka Brytania rozgromiła Rumunię 8:0 (0:0, 3:0, 5:0).

Polska – Ukraina 1:2 (1:1, 0:0, 0:0, dogr. 0:0, karne 1-3)
 Bramki: 1:0 Adam Borzęcki (7), 1:1 Andri Sriubko (14), Karne: dla Polski — Grzegorz Piekarski, dla Ukrainy Dmitro Cyrul, Wadim Szachrajczuk, Sergi Warłamow.
Polska — Rafał Radziszewski (2); Patryk Noworyta — Grzegorz Piekarski (2), Adam Borzęcki (4) — Jarosław Kłys (2), Sebastian Gonera — Mateusz Rompkowski, oraz Andrzej Banaszczak; Maciej Urbanowicz — Sebastian Kowalówka — Tomasz Malasiński (2), Damian Słaboń — Marcin Kolusz (2) — Leszek Laszkiewicz, Krzysztof Zapała — Mikołaj Łopuski — Tomasz Proszkiewicz, Mariusz Jakubik — Krystian Dziubiński (2) — Mateusz Danieluk oraz Błażej Salamon.
Kary: Polska — 16 min. Ukraina — 28 min., w tym 6 min. kar technicznych. Widzów 3200.

Tabela
1. Włochy       3   9   21-2
2. Ukraina        3  8   11-4
3. Polska         3   7   11-3
4. W. Brytania  3   3  12-9
5. Holandia      3   0   2-13
6. Rumunia      3   0  0-26
 Środa będzie dniem przerwy w turnieju, w czwartek zagrają Wielka Brytania z Holandią, Ukraina z Rumunią oraz Polska z Włochami.

DT,  (PAP)

Autor: