Kryształowa Kula dla Kobayashiego

0
1

Po siedmiu z 15 serii ocenianych w Raw Air, Norweg ma 950,3 pkt i wyprzedza drugiego Stefana Krafta tylko o 12,9 pkt. Trzeci jest lider Puchar Świata Ryoyu Kobayashi (921,4 pkt), który już w niedzielę zapewnił sobie Kryształową Kulę. Przed Stochem (854,0 pkt) plasują się ponadto Johann Andre Forfang (862,5 pkt) i Junshiro Kobayashi (855,0 pkt).

W ciągu 10 dni na skoczniach w Oslo, Lillehammer, Trondheim i mamucie w Vikersund zaplanowano łącznie cztery konkursy indywidualne, poprzedzone punktowanymi kwalifikacjami, i dwa drużynowe. Do klasyfikacji generalnej zaliczają się wszystkie skoki z kwalifikacji i konkursów, także drużynowych, a zwycięzcą Raw Air zostanie zawodnik, który zgromadzi największą liczbę punktów. Na triumfatora czeka 60 tys. euro.

 

PIĄTKOWE KWALIFIKACJE NA HOLMENKOLLBAKKEN W OSLO PRZYNIOSŁY CAŁEJ POLSKIEJ SZÓSTCE AWANS DO NIEDZIELNEGO KONKURSU, A NAJLEPSZY Z NICH KAMIL STOCH ZAJĄŁ 2. MIEJSCE. Lepszy od Polaka okazał się tylko Norweg Robert Johansson. Obaj skoczkowie byli głównymi aktorami poprzedniej edycji Raw Air i nową także rozpoczęli od mocnego uderzenia.

W eliminacjach wystartowało aż 74 skoczków. Tradycyjnie na Holmenkollbakken siła wiatru była różna i wahała się od 0,1 m/s do nawet 1,3 m/s. Do tego jury często zmieniało belkę startową (rozpoczęto z 16. platformy, a najlepsi skakali z 13. rozbiegu).

Na korzystny wiatr trafili Johansson i Stoch. Norweg po próbie na 132. metr wygrał eliminacje. Stoch uzyskał równe 130 m, zajął 2. miejsce i przegrał z reprezentantem gospodarzy o 4,5 pkt. Czołową trójkę prologu uzupełnił Słoweniec Timi Zajc po skoku na 129,5 m.

Na bardzo dobre warunki trafił także Jakub Wolny. 23-latek wykorzystał mocny wiatr pod narty. Doleciał do 130,5 m. Przez wiele odjętych punktów za sprzyjające warunki i wyższą belkę, bielszczanin został jednak sklasyfikowany nie na początku, a pod koniec najlepszej dziesiątki (9. lokata).

Przeciętne skoki, jak na swoje możliwości, oddali Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Więcej można było oczekiwać zwłaszcza od mistrza świata z normalnej skoczni. W piątek na Holmenkollbakken Kubacki uzyskał 121,5 m, zajął 19. miejsce i już po 1. z 16. serii Raw Air 2019 tracił do Johanssona 22,8 pkt. Żyła skakał w podobnych warunkach. Nieźle wyszedł z progu, ale spadł z dość dużej wysokości na 120. metr i zajął 23. lokatę. Stefana Hulę po skoku na 122,5 metra sklasyfikowano na 32. miejscu. Z kolei z 49. pozycji do niedzielnych zawodów awansował Paweł Wąsek.

 

W SOBOTĘ W OSLO PECH KAMILA STOCHA ODEBRAŁ PODIUM POLAKOM W KONKURSIE DRUŻYNOWYM. Zwyciężyli Norwegowie, przed Japończykami i Austriakami. Konkurs miał tylko jedną serię. Drugą odwołano z powodu porywistego wiatru.

Silny i zmienny wiatr powodował częste przerwy w konkursie, a dwóch skoczków – Norweg Marius Lindvik oraz Stephan Leyhe – miało upadki. Decyzja o skróceniu zawodów była w tej sytuacji zrozumiała, ale akurat dla Polaków niefortunna.

Zmagania zaczęły się po myśli Biało-Czerwonych. Piotr Żyła uzyskał 122,5 m, co było drugim wynikiem. Po próbie Jakuba Wolnego (125 m), który czterokrotnie był ściągany z belki startowej, Polacy spadli na piątą pozycję, ale w czołówce było niezwykle ciasno. Na prowadzenie wyprowadził ich Dawid Kubacki. To właśnie on usiadł na belce zaraz po upadku Leyhe. Wytrzymał próbę nerwów i skoczył 133 m.

W ostatniej grupie zawodników sprzyjające warunki wietrzne wykorzystał Robert Johansson, który wynikiem 144 m ustanowił rekord obiektu. Daleko skoczył także Ryoyu Kobayashi – 138,5 m. Kiedy do swojej próby przystąpił Stoch wiatr był już zdecydowanie słabszy, a w dodatku trzykrotny mistrz olimpijski popełnił także błąd na progu i uzyskał zaledwie 112 m.

„Jestem z siebie niezadowolony. Warunki były, jakie były, na to nie mam wpływu, ale to przede wszystkim była moja wina” – powiedział Stoch przed kamerą TVP.

Podopieczni Stefana Horngachera w setnym konkursie drużynowym w historii Pucharu Świata zajęli czwarte miejsce. Tuż za Biało-Czerwonymi znaleźli się Niemcy.

Po loteryjnej ” drużynówce” w Oslo, na prowadzeniu umocnił się Johansson z 16,2 pkt przewagi nad nowym wiceliderem turnieju Ryoyu Kobayashim. Na 3. miejsce w zawodach wspiął się Markus Eisenbichler, który uzyskał 135 metrów. Na 5. miejsce awansował Kubacki, a na 11. lokatę w turnieju spadł Stoch.

 

NIEDZIELNY KONKURS INDYWIDUALNY W OSLO WYGRAŁ ROBERT JOHANSSON I POWIĘKSZYŁ PRZEWAGĘ W TURNIEJU. PIĄTY BYŁ RYOYU KOBAYASHI, KTÓRY ZAPEWNIŁ SOBIE TRIUMF W PUCHARZE ŚWIATA. Z Polaków najlepszy Kamil Stoch zajął dopiero 13 miejsce. 

W niedzielę na Holmenkollbakken panowały lepsze warunki do skakania niż dzień wcześniej, ale nie idealne. Sam wiatr był słabszy, ale – co jest już tradycją dla skoczni w Oslo – zmieniał swój kierunek i wiał z różną siłą.

W pierwszej serii najmocniejsi Biało-Czerwoni trafili jednak na spory wiatr pod narty. Z trójki Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki najlepiej poradził sobie pierwszy z wymienionych. W dobrym stylu trzykrotny mistrz olimpijski uzyskał 125,5 m i na półmetku konkursu zajmował 6. miejsce.

Kubacki i Żyła skoczyli nieznacznie bliżej od kolegi z kadry. Nowotarżanin doleciał do 123., a wiślanin do 124. metra. W miejscach różnica między Stochem, a jego kolegami z kadry była jednak spora, bowiem Kubacki zajmował 14., a Żyła 16. miejsce. Na 17. pozycji sklasyfikowany był Jakub Wolny, który także ze sporym wiatrem pod narty doleciał do 124. metra. Stefan Hula i Paweł Wąsek po słabych skokach (112 oraz 106,5 metra) zajęli miejsca w czwartej i piątej dziesiątce.

Liderem na półmetku zawodów był Stefan Kraft. Austriak, w odróżnieniu od Polaków, znacznie lepiej wykorzystał korzystne warunki. Doleciał aż do 134. metra i przed finałową kolejką o 6,9 pkt wyprzedzał Johanssona. W odróżnieniu od piątku i soboty, tym razem Norweg skakał w mało korzystnych warunkach. Niemal przy ciszy na zeskoku uzyskał jednak i tak 127 m.

Czołową trójkę uzupełniał niespodziewanie Daniel Huber. Austriak, tak samo jak jego rodak Kraft, świetnie wykorzystał mocniejszy wiatr pod narty. Wylądował na 132. metrze, musiał jednak oglądać się za siebie, bowiem czwarty Ryoyu Kobayashi tracił do niego zaledwie 0,1 pkt, a szósty Stoch 3 „oczka”.

Wierzyliśmy, że Stoch powalczy o podium, a Żyła i Kubacki spróbują awansować do najlepszej dziesiątki. Na marzeniach się jednak skończyło, bowiem w finałowej serii Biało-Czerwoni, z wyjątkiem Wolnego, mocno rozczarowali. Co prawda wiatr im nie pomagał, ale i tak było ich stać na znacznie więcej niż 117 m Stocha, 115 m Kubackiego i tylko 113,5 m Żyły.

Ostatecznie Stoch został sklasyfikowany na 13. lokacie, a Kubacki i Żyła zajęli odpowiednio 24. oraz 26. miejsce. W drugiej dziesiątce znalazło się jeszcze miejsce dla Wolnego, który w finale doleciał do 124. metra, ale przez wiele odjętych punktów za wiatr nie był w stanie wywalczyć więcej niż 19. pozycji.

Tym razem to nie Polacy, a inni skoczkowie odgrywali w końcówce zawodów pierwszoplanowe role. Przede wszystkim gospodarzy nie rozczarował Johansson. W finale Norweg, przy tylko lekkim wietrze pod narty, uzyskał 129,5 m. Skaczący tuż po nim Kraft doleciał do 126. metra w znacznie lepszych warunkach. Tym samym Johansson odrobił straty z nawiązką i wygrał po raz drugi w karierze konkurs Pucharu Świata. Kraft musiał zadowolić się 2. lokatą.

Na najniższym stopniu podium stanął nieoczekiwanie Peter Prevc. Na półmetku Słoweniec zajmował 8. miejsce. W finale w mało sprzyjających warunkach doleciał jednak do 129. metra i przesunął się aż o 5 lokat. Dla Prevca to pierwsze podium PŚ od ponad roku i 3. miejsca na Wielkiej Krokwi w Zakopanem.

Oprócz Johanssona najszczęśliwszym skoczkiem w niedzielę na Holmenkollbakken był R. Kobayashi. Co prawda Japończyk nie stanął na podium, ale 5. miejsce przy dopiero 13. pozycji Stocha zagwarantowało Japończykowi triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na pięć konkursów przed końcem cyklu. Kobayashi jest pierwszym skoczkiem spoza Europy, który wygrał Kryształową Kulę.

Trzeci na półmetku Huber w finale uzyskał zaledwie 116,5 m i spadł na 15. lokatę.

Johansson na Holmenkollbakken (HS134) pokazał pełnię swoich umiejętności i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej cyklu z 547 pkt. Przewaga norweskiego zawodnika nad drugim R. Kobayashim wynosiła 28,1 pkt. Trzeci Kraft tracił już 30,5 pkt. Stoch utrzymał 11. pozycję (463,8 pkt), ale pozostali Polacy obniżyli loty. Kubacki spadł na 14. miejsce (462,2 pkt), Wolny na 15. (460,6 pkt), a Żyła na 22. (437,7 pkt).

 

PONIEDZIAŁKOWE KWALIFIKACJE DO WTORKOWEGO KONKURSU INDYWIDUALNEGO NA LYSGARDSBAKKEN W LILLEHAMMER BYŁY POPISEM BRACI KOBAYASHI. Najlepszy z Polaków – Kamil Stoch zajął 8. miejsce, ex aequo z liderem cyklu Robertem Johanssonem.

Po treningach i serii próbnej polscy kibice mogli mieć obawy, czy cała szóstka naszych reprezentantów zakwalifikuje się do wtorkowego konkursu. Obawy okazały się zasadne. Pierwszy z Polaków w eliminacjach Paweł Wąsek doleciał tylko do 111. metra i od razu po swoim skoku wiedział, że nie ma szans na występ w konkursie. Pozostali Biało-Czerwoni skakali jednak już zdecydowanie dalej i nie mieli problemów ze skutecznym przebrnięciem kwalifikacji. Najdalej z Polaków, przy wietrze pod narty, polecieli Stoch i Stefan Hula. Obaj uzyskali po 131,5 m. Trzykrotny mistrz olimpijski skakał jednak z niższej belki i dlatego zajął 8., a 32-latek ze Szczyrku 17. miejsce. Przed Hulą znaleźli się jeszcze 11. Piotr Żyła i 15. Dawid Kubacki. Obaj nasi reprezentanci skoczyli po 126,5 m przy lekkim wietrze w plecy. Z kolei Jakub Wolny z korzystnym wiatrem doleciał do 127. metra i został sklasyfikowany na 24. pozycji.

Znakomite skoki w eliminacjach zaprezentowali bracia Kobayashi. Najpierw z 9. belki ze stosunkowo słabym wiatrem pod narty Junshiro uzyskał 139,5 m. Skaczący jako ostatni w stawce, z 8. platformy, Ryoyu doleciał do 137. metra i ostatecznie przegrał z bratem o 2,3 pkt (zdecydowało o tym o wiele więcej odjętych punktów za wiatr). Najlepszą trójkę kwalifikacji uzupełnił Johann Andre Forfang. Do Norwega należał najdłuższy skok dnia. Tyle tylko, że Forfang słabo wylądował próbę aż na 143,5 m, do tego miał bardzo sprzyjające warunki i musiał uznać wyższość Japończyków.

Nieco słabiej niż oczekiwali gospodarze skoczył w prologu Johansson. Liderowi 3. edycji Raw Air (677 pkt) zmierzono 131 m, co przełożyło się na identyczną notę jak Stoch. Przewaga Norwega nad najgroźniejszymi rywalami zmalała do 10,3 pkt – w przypadku Kobayashiego i do 25,3 pkt – w przypadku Krafta. Najlepszy z Polaków Stoch awansował do pierwszej dziesiątki, ale wciąż tracił do prowadzącego Norwega 83,2 pkt.

 

WTORKOWY KONKURS W LILLEHAMMER ZDOMINOWAŁ STEFAN KRAFT, KTÓRY AWANSOWAŁ NA DRUGIE MIEJSCE W KLASYFIKACJI GENERALNEJ TURNIEJU I ZMNIEJSZYŁ STRATĘ DO PROWADZĄCEGO ROBERTA JOHANSSONA. Tuż za podium zakończył zawody Kamil Stoch.

W poprzednich sezonach Polacy podwójnie wygrywali na Lysgardsbakken. W 2016 roku Stoch triumfował przed Maciejem Kotem. Dwa lata później znów najlepszy był Stoch, ale tym razem przed Dawidem Kubackim. Hat-trick trzykrotnego mistrza olimpijskiego nie był wykluczony. Już od pierwszego skoku treningowego w Lillehammer zajmował miejsca w czołówce, a przed samym konkursem wygrał serię próbną.

W pierwszej serii Stoch powtórzył skok z treningu. Tyle tylko, że tym razem 130 m to było za mało na prowadzenie. Aktualny wicemistrz świata ze skoczni normalnej zajmował 8. miejsce. Lepiej od 31-latka z Zębu wypadł, obchodzący we wtorek 29. urodziny, Kubacki, który w pierwszym konkursowym skoku wylądował na 133. metrze i na półmetku był trzeci. Tuż za nim plasowali się Austriak Daniel Huber oraz Junshiro Kobayashi.

Po pierwszej serii prowadził Kraft, który w bardzo dobrym stylu uzyskał 139 m. Na 2. pozycji, ze stratą 5,1 pkt do Austriaka, był Johansson, któremu zmierzono 135 m. Zatem na półmetku wtorkowego konkursu sytuacja była identyczna jak w Oslo, gdy po premierowej kolejce także prowadził Kraft przed Johanssonem. Po finałowej serii obaj skoczkowie zamienili się miejscami.

Tym razem Kraft nie dał jednak sobie wydrzeć zwycięstwa. W drugiej serii, tak samo jak w pierwszej, skoczył najdalej. Wylądował na 141. metrze i odniósł czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Drugą pozycję utrzymał Johansson, który w finale skoczył 138,5 m. Na 3. miejsce z 6. pozycji awansował Ryoyu Kobayashi, który doleciał do 137. metra.

W finale identyczną odległość jak Japończyk uzyskał Stoch. Trzykrotny mistrz olimpijski miał jednak znacznie więcej odjętych punktów za wiatr niż lider PŚ i mimo że otrzymał znacznie lepsze noty za styl, musiał uznać wyższość Kobayashiego o 1,5 pkt.

Trzeciej lokaty z półmetka nie utrzymał Kubacki. W finale nowotarżanin także miał niezłe warunki wietrzne. Tym razem swój skok zakończył jednak na 126,5 m i musiał zadowolić się 8. lokatą. Tym samym Polacy na jubileuszowe, 200. podium w indywidualnym konkursie Pucharu Świata muszą poczekać przynajmniej do czwartkowych zawodów w Trondheim.

21. był Jakub Wolny, a 24. Stefan Hula. Zawiódł Piotr Żyła, który w pierwszej serii uzyskał tylko 120,5 m i nie awansował do finału, zajmując 33. miejsce.

 

W RAW AIR 2019 POZOSTAŁO JESZCZE DO ROZEGRANIA OSIEM SERII, W TYM DWA KONKURSY INDYWIDUALNE, JEDNE ZAWODY DRUŻYNOWE I DWIE SERIE KWALIFIKACYJNE. Po siedmiu seriach prowadzi Johansson (950,3 pkt), który o 12,9 pkt wyprzedza Krafta, a o 28,9 pkt Kobayashiego. W czołówce są: 6. Stoch (strata 96,3 pkt) i 10. Kubacki (strata 119,7 pkt). Teraz skoczkowie przenoszą się do Trondheim – na środę zaplanowano treningi i kwalifikacje, a na czwartek zawody. Turniej zakończą prolog oraz konkursy drużynowy i indywidualny na mamucie w Vikersund.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata od niedzieli końcowego triumfu pewny jest Kobayashi (1725 pkt). Stoch zajmuje 2. miejsce (1215 pkt), ale jego przewaga nad trzecim Kraftem stopniała do 18 punktów. W pierwszej dziesiątce są też 4. Żyła (967 pkt) i 6. Kubacki (873 pkt).

RAW AIR 2019

Wyniki piątkowego prologu w Oslo:

1. Robert Johansson (Norwegia) 140,6 pkt (132 m)

2. Kamil Stoch (Polska) 136,1 (130)

3. Timi Zajc (Słowenia) 135,1 (129,5)

4. Stefan Kraft (Austria) 134,0 (131)

5. Yukiya Sato (Japonia) 131,6 (132,5)

6. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 129,5 (127,5)

7. Michael Hayboeck (Austria) 128,2 (129)

8. Markus Eisenbichler (Niemcy) 127,8 (126)

9. Jakub Wolny (Polska) 127,7 (130,5)

10. Stephan Leyhe (Niemcy) 126,9 (123,5)

19. Dawid Kubacki (Polska 117,8 (121,5)

23. Piotr Żyła (Polska) 114,9 (120)

32. Stefan Hula (Polska) 110,2 (122,5)

49. Paweł Wąsek (Polska) 99,5 (112)

 

Wyniki sobotniego konkursu drużynowego w Oslo:

1. Norwegia 469,8 pkt

(Johann Andre Forfang 123 m, Robin Pedersen 130,5, Marius Lindvik 135,5, Robert Johansson 144,0)

2. Japonia 456,8

(Yukiya Sato 121,5, Noriaki Kasai 126,5, Junshiro Kobayashi 123,0, Ryoyu Kobayashi 138,5

3. Austria 454,4

(Michael Hayboeck 121,5, Manuel Fettner 125,5, Philipp Aschenwald 126,5, Stefan Kraft 127,5)

4. Polska 440,9

(Piotr Żyła 122,5, Jakub Wolny 125,0, Dawid Kubacki 133,0, Kamil Stoch 112,0)

5. Niemcy 437,9

6. Słowenia 419,4

7. Czechy 391,5

8. Szwajcaria 365,5

9. Rosja 353,2

10. Finlandia 306,0

 

Wyniki niedzielnego konkursu indywidualnego w Oslo:

1. Robert Johansson (Norwegia) 262,0 pkt (127/129,5 m)

2. Stefan Kraft (Austria) 258,3 (134/126)

3. Peter Prevc (Słowenia) 252,8 (125,5/129)

4. Philipp Aschenwald (Austria) 250,2 (127/130,5)

5. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 250,1 (127/126)

6. Domen Prevc (Słowenia) 245,7 (129/123,5)

7. Roman Koudelka (Czechy) 244,8 (127,5/130)

8. Johann Andre Forfang (Norwegia) 241,4 (121/130)

9. Yukiya Sato (Japonia) 244,4 (130/126)

10. Markus Eisenbichler (Niemcy) 237,8 (120/132,5)

13. Kamil Stoch (Polska)       232,0 (125,5/117)

19. Jakub Wolny (Polska) 228,9 (124/124)

24. Dawid Kubacki (Polska) 215,5 (123/115)

26. Piotr Żyła (Polska) 210,5 (124/113,5)

36. Stefan Hula (Polska) 93,1 (112)

42. Paweł Wąsek (Polska) 79,4 (106,5)

 

Wyniki poniedziałkowego prologu w Lillehammer:

1. Junshiro Kobayashi (Japonia) 143,1 pkt (139,5 m)

2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 140,8 (137)

3. Johann Andre Forfang (Norwegia) 138,0 (143,5)

4. Stefan Kraft (Austria) 135,2 (131,5)

5. Simon Ammann (Szwajcaria) 134,9 (135)

6. Andreas Stjernen (Norwegia) 132,5 (136,5)

7. Timi Zajc (Słowenia 132,3 (134)

8. Kamil Stoch (Polska) 130,0 (131,5)

8. Robert Johansson (Norwegia) 130,0 (131)

10. Karl Geiger (Niemcy) 128,9 (134,5)

11. Piotr Żyła (Polska) 128,4 (126,5)

15. Dawid Kubacki (Polska) 124,9 (126,5)

17. Stefan Hula (Polska) 123,7 (131,5)

24. Jakub Wolny (Polska) 118,3 (127)

67. Paweł Wąsek (Polska) 81,9 (111)

 

Wyniki wtorkowego konkursu indywidualnego w Lillehammer:

1. Stefan Kraft (Austria) 285,7 pkt (139/141 m)

2. Robert Johansson (Norwegia) 273,3 (135/138,5)

3. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 261,7 (130/137)

4. Kamil Stoch (Polska) 260,2 (130/137)

5. Johann Andre Forfang (Norwegia) 254,1 (124,5/138,5)

6. Junshiro Kobayashi (Japonia) 249,1 (138/127,5)

7. Domen Prevc (Słowenia) 247,9 (135/132,5)

8. Dawid Kubacki (Polska) 243,5 (133/126,5)

9. Killian Peier (Szwajcaria) 242,4 (133/128)

10. Philipp Aschenwald (Austria) 243,1 (138,5/130,5)

21. Jakub Wolny (Polska) 224,2 (124,5/129)

24. Stefan Hula (Polska) 218,9 (126/122,5)

33. Piotr Żyła (Polska) 100,6 (120,5)

 

Klasyfikacja turnieju po 7 z 15 serii:

1. Robert Johansson (Norwegia)       950,3 pkt

2. Stefan Kraft (Austria) 937,4

3. Ryoyu Kobayashi (Japonia)    921,4

4. Johann Andre Forfang (Norwegia)     862,5

5. Junshiro Kobayashi (Japonia) 855,0

6. Kamil Stoch (Polska)   854,0

7. Markus Eisenbichler (Niemcy)     851,0

8. Philipp Aschenwald (Austria)       845,7

9. Domen Prevc (Słowenia)   831,8

10. Dawid Kubacki (Polska) 830,6

16. Jakub Wolny (Polska)     803,1

26. Piotr Żyła (Polska)     672,1

31. Stefan Hula (Polska) 545,9

55. Paweł Wąsek (Polska)     260,8

 

KLASYFIKACJA GENERALNA PŚ

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia)    1725 pkt

2. Kamil Stoch (Polska)   1215

3. Stefan Kraft (Austria) 1197

4. Piotr Żyła (Polska)       968

5. Robert Johansson (Norwegia)       887

6. Dawid Kubacki (Polska)    873

7. Johann Andre Forfang (Norwegia)     747

8. Markus Eisenbichler (Niemcy)     703

9. Timi Zajc (Słowenia)   682

10. Karl Geiger (Niemcy)      659

25. Jakub Wolny (Polska)     214

38. Stefan Hula (Polska) 69

Autor: JG, (R)