Gorące zakończenie lata na Ridgewood

9
Dzieci miały okazję skorzystać z wielu atrakcji, m.in. z zabaw typu arts & crafts / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Dużym sukcesem organizacyjnym i frekwencyjnym zakończył się 2. Saint Matthias Community Festival, zorganizowany przez parafię św. Macieja na Ridgewood. Przyciągnął setki mieszkańców tej dzielnicy, a także scalił wszystkie grupy etniczne i religijne.

Piknik parafialny odbył się w sobotę, 21 września, a więc na dwa dni przed początkiem kalendarzowej jesieni. Podobnie jak rok temu, cieszył się popularnością zarówno wśród wiernych skupionych wokół parafii św. Macieja na Ridgewood, jak i wszystkich mieszkańców tej dzielnicy.

Oddział Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej z Ridgewood przygotował dla najmłodszych Koło Fortuny z nagrodami / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Wśród uczestników imprezy można było zobaczyć nie tylko polskie, amerykańskie czy latynoskie dzieci oraz ich rodziców, ale nawet muzułmanów, co udowadnia, że również religijne wydarzenia potrafią jednoczyć ludzi. Również wszyscy świetnie się bawili, korzystając z różnych atrakcji przygotowanych przez dzieci. A te były zlokalizowane na zamkniętym odcinku Catalpa Street pomiędzy Onderdonk Ave i Woodward Ave oraz w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła św. Macieja.

Wata cukrowa była jednym z przysmaków dla najmłodszych / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Na najmłodszych czekały dmuchane zamki do skakania i różnych gier, a także stoiska do malowania twarzy, paznokci i zabaw typu arts & crafts, a nawet punkty ze słodyczami, ciastami, hot dogami i watą cukrową. Był także pokaz magika, który cieszył się niesamowitą popularnością. Również duże zainteresowanie wywołały stare polskie samochody, które wyeksponowali członkowie grupy „Auta PRL New York”.

Stare polskie samochody wzbudziły zainteresowanie zwłaszcza wśród Amerykanów przyzwyczajonych do dużych pojazdów / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Uczestnicy festiwalu mieli również okazję bezpłatnie spróbować różnych potraw i przysmaków przygotowanych przez międzynarodowe komitety parafialne działające przy kościele św. Macieja. Największą popularnością cieszyły się – podobnie jak rok temu – polskie pierogi, kiełbaski z rożna i pyszne pączki.

Organizatorzy byli bardzo zadowoleni z imprezy, tym bardziej że dopisała nie tylko frekwencja, ale również pogoda.

„Była to pełna mobilizacja wszystkich grup zarówno religijnych, jak i językowych – powiedział „Nowemu Dziennikowi” ks. Dariusz Blicharz, administrator kościoła św. Macieja na Ridgewood. – Wśród osób pracujących przy pikniku było widać Polaków, Latynosów i Amerykanów. Dzięki temu udało się zjednoczyć wszystkich parafian w jednym konkretnym celu” – stwierdził kapłan.

Nasze narodowe przysmaki przygotowały członkinie Polskiego Komitetu Parafialnego działającego przy parafii św. Macieja na Ridgewood / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Festiwal był otwarty dla wszystkich, którzy chcieli w nim uczestniczyć, w dodatku zarówno wszelkie atrakcje dla dzieci, jak i jedzenie były za darmo. To dzięki wsparciu sponsorów, parafii i szkoły przy niej działającej. W pomoc czynnie włączyli się także nauczyciele, rodzice i uczniowie z Polskiej Szkoły im. św. Jadwigi Królowej, którzy przygotowali wiele stoisk dla najmłodszych.

„Festiwal był takim miłym gestem z naszej strony dla tych, którzy nas wspierają i do nas przychodzą, a przede wszystkim dla naszej wspólnoty parafialnej. Być może dzięki temu ktoś, kto odwrócił się od Boga i Kościoła, zechce do niego powrócić – podkreślił ks. Dariusz Blicharz. – Musimy podziękować Bogu za piękną pogodę, bo ani rok temu, ani tym razem nie padało, ani nawet nie postraszyły nas żadne chmury. Dzięki temu mieliśmy piękne i gorące zakończenie lata” – zaznaczył administrator parafii św. Macieja na Ridgewood dodając, że to także zasługa proboszcza, ks. bp. Neila Tiedemanna, który od dawna wypraszał u Boga piękną pogodę. Również na początku pikniku dziękował za ten dar oraz udzielił wszystkim okolicznościowego błogosławieństwa.

Pokaz magika cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem dzieci i dorosłych / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK