Piwnicę wypełnili miłośnicy poezji i dobrej muzyki. Powitali ich: gospodarz Piwnicy Wojciech Galadyk, a potem Rafał Czapla – członek zarządu Polskiego Domu. „Dziękuję artystom i wam, widzom, że tutaj jesteście – powiedział. – W naszym domu dzieje się naprawdę wiele. Tutaj mają swoją siedzibę: Teatr im. Adama Mularczyka, Polski Uniwersytet Ludowy, Stowarzyszenie Rodzin Polonijnych i wiele innych organizacji. 17 sierpnia 2019 roku będziemy świętować Dzień Domu Polskiego – już dzisiaj zapraszam wszystkich na to wydarzenie” – podkreślił Rafał Czapla.

DOROTA HUCULAK NIKOGO NIE OMINĘŁA…

Na nastrojowo udekorowanej scenie jako pierwsza, wraz ze swoją gitarą, wystąpiła Dorota Huculak. To dobrze znana wśród Polonii wykonawczyni utworów poetyckich. Kilka lat temu była gwiazdą kabaretu I po Krzyku. Bez niej nie obejdzie się też żaden koncert piosenki szantowej.

Dorota Huculak śpiewa utwór „Miłość” do słów Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

Na początek zaśpiewała wiersz “Miłość”, którego autorem jest Krzysztof Kamil Baczyński. A potem popłynęły utwory poety Bolesława Leśmiana: „W nicość śniąca się droga” i „W zakątku cmentarza” – stały się one znane i popularne dzięki Staremu Dobremu Małżeństwu. Dorota zaśpiewała też kilka utworów Elżbiety Adamiak.

Uraczyła słuchaczy wykonaniem, po polsku, lubianego i popularnego utworu Leonarda Cohena „Dla ciebie walc” (Take this Waltz), w tłumaczeniu Michała Kuźmińskiego. A potem zaśpiewała „Nim przyjdzie wiosna” – bardzo znany przed laty utwór Jarosława Iwaszkiewicza, który śpiewał Czesław Niemen (on też skomponował muzykę). Na koniec wzruszyła słuchaczy autorską piosenką „Ominę cię”, śpiewając:

  • Gdy mnie opuścisz, albo ja ciebie rzucę
  • Zapomnę nas, od wspomnień się odwrócę
  • Zszarzeje głos i zgasną moje oczy
  • Obojętnością i fałszem się otoczę
  • Ominę cię, nie poznam na ulicy
  • Oszukam świat, że wcale się nie liczysz
  • Nakłamię, że nie znałam twoich objęć
  • Ominę cię i… wcale nie pozdrowię
  • Nakłamię, że nie znałam twoich objęć
  • Ominę cię i wcale nie pozdrowię (…).

MAKS KUBIŚ, CZYLI… NASTĘPNY

Młody muzyk i śpiewak Maks Kubiś grał na pianinie i na gitarze, no i śpiewał utwory znanych artystów polskiej sceny, m.in. Michała Bajora – „Moja miłość największa”, i Seweryna Krajewskiego – „Kiedy mnie już nie będzie”. Z wielką ekspresją wykonał balladę „Poczekalnia”, której autorem i wykonawcą był bard Solidarności Jacek Kaczmarski.

Maks Kubiś rewelacyjnie wykonał balladę Jacka Kaczmarskiego „Poczekalnia”

Maks wykonał też kilka własnych utworów, m.in.: „Cafe La Vida” (po angielsku) i „Dar”. Poruszył serca słuchaczy dramatycznym bluesem „Opowiedzcie wiatry dymne i płomienne”, którym – jak stwierdził – w 1981 roku zadebiutował na scenie jako profesjonalna grupa zespół Dżem. Jest to utwór opowiadający o determinacji i dramatach powstańców śląskich. Na zakończenie usłyszeliśmy utwór Jacka Bończaka „Następny”.

LIRYCZNA SOVA

Było już dosyć późno, kiedy na scenie pojawił się zespół SOVA, który ma swoją siedzibę w Piwnicy u Dziadka.

Zespół SOVA wykonuje utwór „Trudno nie wierzyć w nic” grupy Raz Dwa Trzy. Na zdjęciu od lewej: Paweł Bernasiuk – perkusja, Artur Siembab – gitara, Wojciech Galadyk – śpiew, Erica Szymański – skrzypce, Michał Głogowski – gitara, Piotr Bernasiuk – gitara

Z zespołem gościnnie wystąpiła skrzypaczka Erica Szymański. To niezwykle piękna i utalentowana dziewczyna, która świetnie śpiewa i gra na skrzypcach. W roku 2010 została wybrana na Miss Teen stanu New Jersey.

Zespół SOVA zagrał 10 nastrojowych utworów, których autorami i wykonawcami są: Stare Dobre Małżeństwo, grupa Raz Dwa Trzy i Robert Kasprzycki. Usłyszeliśmy więc: „Różę”, „Pragnę żyć”, „Trudno nie wierzyć w nic”, „Zgodnie z planem”. Zespół zaśpiewał też własną piosenkę „Konstelacja” oraz „Droga do nieba (The Road to Hell) Chrisa Rea. Swój koncert zespół zakończył utworem grupy Raz Dwa Trzy pt. „W wielkim mieście”.

***

To był naprawdę piękny wieczór – piąty w historii Piwnicy u Dziadka. Poezja wzrusza i wzbogaca człowieka, ale brakuje nam jej w codziennym zabieganiu. Komentarze widzów były tylko pozytywne. Czekamy zatem na kolejne takie spotkanie.

Piwnicę wypełniły osoby kochające poezję, więc słuchały jej ze wzruszeniem
Zdjęcia: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

W jego przygotowaniu – z własnej inicjatywy, bezpłatnie – Wojtkowi Galadykowi pomagali: Marek i Katarzyna Kucharscy – właściciele sklepu Polka Deli w Filadelfii, którzy na każdy stół dostarczyli przekąski na specjalnych tacach; firma Opus Piano nastroiła pianino, a pani Krystyna, właścicielka Krystyna Flowers, udekorowała scenę. O nagłośnienie zadbał Łukasz Pikor.

***

Pomysłodawcą stworzenia Piwnicy u Dziadka był Wojciech Galadyk. Cel był prosty: obudzić aktywność i kreatywność wśród lokalnej Polonii, a służyć temu miała organizacja kameralnych wydarzeń kulturalnych. Wsparła go w realizacji tego pomysłu grupa młodych osób. W Piwnicy u Dziadka organizowane są więc: miłosne śpiewogrania, spotkania z poezją śpiewaną i piosenką żeglarską, zaduszki muzyczne i koncerty kolęd, a także Wieczory Karaoke & Open Mic – jako comiesięczne imprezy cykliczne. Organizowane są tu również wystawy malarstwa i fotografii, projekcje filmów, występy kabaretów i wieczory poezji.

„Próby i spotkania organizacyjne odbywają się w każdy czwartek w godzinach 8-11 wieczorem, natomiast występy i pokazy w sobotnie wieczory. Zapraszamy chętnych do udziału w tym projekcie” – powiedział „Nowemu Dziennikowi” Wojciech Galadyk.

Associated Polish Home – Dom Polski

9150 Academy Road, Philadelphia, PA 19114

tel. 267-456-6968, e-mail: [email protected]