VIII Świętojańska Noc Kabaretowa w Lawrenceville

107
Wspólne zdjęcie uczestników program kabaretowego. Na zdjęciu od lewej: Łukasz Żochowski (dbał o oświetlenie), Ryszard Druch, Zbigniew Rossa, Małgorzata Gąsienica-Małek, Dorota Huculak, Michał Tofil, Sylwia Głuszak, Janusz Smulski i Phill Iacone – zdjęcia: BARBARA GREEN

Od roku 1997 Ryszard Druch prowadzi w Trenton – stolicy stanu New Jersey – własny kabaret „Odlot”. Przez wiele lat występował on w składzie: Ryszard Druch, Janusz Smulski i Tadeusz Turkowski (były aktor warszawskiego Teatru Hybrydy). W 2012 roku, wraz ze swoimi kolegami-kabareciarzami, wymyślił Świętojańską Noc Kabaretową, czyli doroczną imprezę organizowaną na powitanie lata. VIII Świętojańska Noc Kabaretowa odbyła się w niedzielę, 23 czerwca, w Viva Dance Studio w Lawrenceville – dzielnicy Trenton.

Goście wypełnili salę, a przybyli z kilku stanów: z New Jersey, Nowego Jorku, ale także Pensylwanii, a nawet z Baltimore w stanie Maryland. Zgodnie z tradycją tych spotkań panie na widowni w większości ubrane były w białe sukienki i miały piękne wianki na głowach, a panowie, też elegancko ubrani, byli uśmiechnięci i bardzo uprzejmi. Dobrze wiedzieli, że czeka ich wieczór pełen świetnej muzyki, dobrego humoru i poezji. I – jak się okazało – nikt nie był zawiedziony. Wręcz przeciwnie, mimo późnej pory nikomu nie chciało się opuszczać pięknej sali i wracać do domu.

Ryszard Druch zapowiada kolejny występ…

WIADOMO, KTO BYŁ NA SCENIE I NA SALI

Podczas VIII Świętojańskiej Nocy Kabaretowej „Odlot” wystąpił w składzie: Ryszard Druch, Janusz Smulski, Phill Iacone i Janusz Szlechta. Do udziału w tym wyjątkowym wydarzeniu Ryszard Druch zaprosił jeszcze kilkoro znajomych artystów polonijnych. W sumie na estradzie – w wypełnionej po brzegi sali w Viva Dance Studio – Ryszarda Drucha jako artystę i konferansjera wsparli: pianista jazzowy, kompozytor i autor piosenek Janusz Smulski, amerykański gitarzysta Phill Iacone, aktorka Sylwia Głuszak, akordeonista Michał Tofil, grająca na gitarze wokalistka Dorota Huculak, gawędziarka góralska Małgorzata Gąsienica-Małek, hinduska nastoletnia tancerka Nallammai Mathukumar, dziennikarz, satyryk i poeta Janusz Szlechta oraz poeta performer Zbigniew Rossa. W epizodycznych rolach wystąpili: aktor Hubert Kojer oraz świetny gawędziarz i autor wielu książek Romuald „Aldek” Roman.

Kiedy na ekranie pojawił się duży slajd „8. Świętojańska Noc Kabaretowa”, Janusz Smulski wraz z gitarzystą Philem zaczął grać i śpiewać „Noc czerwcową” – utwór napisany przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, który stał się hymnem tejże imprezy.

Nallammai Mathukumar pokazała piękny hinduski taniec

Ryszard Druch i Janusz Szlechta prowadzili przezabawną konferansjerkę i zagrali kilka wielce humorystycznych scenek. Najpierw powitali gości na sali. Okazało się, że przybyli: czterech doktorów, jeden major rezerwy Sił Powietrznych RP, dwoje aktorów, dwóch lekarzy, trzech prawników, 11 nauczycieli, dwóch psychologów, 32 biznesmenów, jeden przewodnik tatrzański, trzy ekonomistki, jeden pracownik więziennictwa, jeden skazany – ale warunkowo zwolniony, dwóch hydraulików, 21 sprzątaczek oraz 26 rooferów, czyli dekarzy. Czujniki elektroniczne Viva Dance Studio zarejestrowały, że na salę widowiskową weszło 75 osób trzeźwych, 8 przemyciło alkohol we własnym organizmie, u 18 stwierdzono początkową fazę anoreksji z powodu głodu na występ kabaretu „Odlot”, a u 19 zarejestrowano ślady marihuany leczniczej w ilościach nieleczniczych…

Kiedy widownia ochłonęła, Ryszard Druch i Janusz Szlechta zaprezentowali skecz „TVP+TVN, czyli cała prawda” – o tym, jak przedstawiane są wiadomości przez telewizję państwową, a jak przez niezależną.

MIĘDZY POEZJĄ I DOBRYM DOWCIPEM…

Bardzo dobrze wypadł debiut gawędziarki Małgorzaty Gąsienicy-Małek, która wprowadziła widzów w atmosferę góralskiego humoru i folkloru. Wyjaśniła, jaka jest różnica między góralem a ceprem, a także panockiem. Przy okazji opowiedziała kilka świetnych góralskich dowcipów.

Góralka Małgorzata Gąsienica-Małek wyjaśniała m.in. jaka jest różnica między góralem a ceprem

W klimat poezji śpiewanej wprowadziła wszystkich Dorota Huculak, która śpiewała i akompaniowała sobie na gitarze. Z wielką swobodą zaśpiewała cztery piosenki. Najpierw „Nasze małe marzenia”, do której słowa napisał Marek Makarewicz, przed laty lider kabaretu „I po Krzyku” działającego w dwóch stanach: New Jersey i Nowy Jork. Dorota napisała muzykę i śpiewała tę piosenkę właśnie podczas występów z tym kabaretem. Potem zaśpiewała piosenkę „Odrobina mężczyzny na co dzień” – z repertuaru Kabaretu Starszych Panów, własny utwór „Porozmawiajmy” i „Jeziora pozornie są takie spokojne” Jacka Kaczmarskiego.

Dorota Huculak śpiewa utwór „Nasze małe marzenia”

Udany debiut zaliczył młody akordeonista Michał Tofil, który najpierw zagrał solo, a potem akompaniował aktorce Sylwii Głuszak, która zaśpiewała dwie piosenki: „Czerwone jagody” oraz „Babę zesłał Bóg”. Sylwia doskonale recytowała też fragment prozy Wiesława Myśliwskiego.

Sylwia Głuszak śpiewa piosenkę „Babę zesłał Bóg”, którą wykonywała niegdyś Renata Przemyk. Na akordeonie towarzyszy jej Michał Tofil

Ciekawym elementem programu był egzotyczny taniec hinduski wykonany zaraz na początku przez nastoletnią Nallammai Mathukumar. W programie estradowym „zagrały” sporej wielkości karykatury prezydenta Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa, premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa Jarosława Kaczyńskiego, kiedy Ryszard Druch wygłaszał „Legendę polską”, a potem Janusz Smulski zagrał i zaśpiewał własną piosenkę „PiS”. Wywołała ona duże poruszenie wśród widzów i dużo uśmiechów.

Janusz Smulski napisał słowa i muzykę do utworu „PiS” i sam tę piosenkę zaśpiewał. Towarzyszył mu na gitarze Phill Iacone

Kiedy zaczął grać i śpiewać przez siebie skomponowany i napisany utwór “Stabilizacja”, na sali zapadła cisza. Wszyscy wsłuchiwali się w słowa… Jest to piosenka o naszej tendencji do unikania ciężaru, który życie codzienne nam na barki nakłada. I stawia pytanie: czy aby pielęgnować uczucie zadowolenia, potrzebna jest nam naturalna selekcja wydarzeń, które pozwolą uniknąć stresu? A może stres jest naturalnym sygnałem, że żyjemy pełnym życiem. Ale czy jesteśmy tego świadomi? Oto jej fragment:

  • Pytasz czy ja chciałbym mieć psa?
  • Musiałby żyć dłużej niż ja…
  • Niech cenne chwile zabiera czas,
  • byle za nami, byle bez nas.
  • Potrzebna nam, stabilizacja
  • gdy wokół ruch, i wiatru szum…
  • Czekamy wciąż na jakąś stację
  • byle nie tę, gdzie wysiadł tłum
  • Zamykasz się, gdy masz już dość,
  • Lecz słuchasz wciąż by ktoś…
  • zaśpiewał kluczem w drzwiach
  • otrzepał płaszcz i siadł (…)

WIERSZE Z DWURURKI… ROSSY

Zbigniew Rossa wszedł na scenę z niewielką walizką. Powiedział: „Przyniosłem dla państwa wiersze z dwururki”. Po czym otworzył walizkę i wyciągnął z niej dwie niewielkie rurki, w które były wciśnięte kartki papieru. Na tych kartkach były napisane wiersze. I zaczął je czytać. Niektóre deklamował z pamięci.

Zbigniew Rossa pokazał swoje wiersze z dwururki… A potem je przeczytał

Odlot

  • odlatuję do ciepłych krajów
  • zamykam oczy
  • nakrywam się tobą
  • po same uszy
  • zatrzymać mnie może
  • tylko twój chłód

raj

żeby nie sięgać

po zakazany owoc

zrywam z ciebie sukienkę

zębami

zerwana

czerwieni się za nas

Usłyszeliśmy 10 wierszy. Są bardzo krótkie i trafiają w samo sedno. Autor podkreślił, że one same do niego przychodzą. On je tylko zapisuje.

DO ZOBACZENIA ZA ROK

Program kabaretu „Odlot” zaskoczył swoim poziomem i treścią publiczność, co dało się już słyszeć w przerwie imprezy w kuluarowych opiniach. Przede wszystkim świetne teksty piosenek napisał Janusz Smulski i skomponował do nich adekwatną muzykę. Na scenie zaprezentował się jako pianista i wokalista, a także… trębacz. Jego pastisze „Satisfaction” grupy The Rolling Stones czy amerykańskiego wokalisty Prince’a wywołały gromkie oklaski. Wspierał go w tym świetny gitarzysta Phill Iacone.

Widzowie mieli okazję do refleksji i wzruszeń, ale także do uśmiechu

Warto dodać, że podczas przerwy na zgłodniałych czekał pyszny posiłek, kawa oraz napoje.

Ryszard Druch, żegnając się z publicznością, zaprosił wszystkich na 9. Kabaretową Noc Świętojańską za rok.

WSPÓŁPRACA: JMS