Wielka fuzja na polskim rynku płytowym

    0
    6

    Zmiana jest wynikiem transakcji wartej 762,5 mln dolarów, dzięki której część koncernu EMI, właśnie Parlophone'u, została zakupiona przez Warner Music Group, firmę należącą do mającego rosyjskie pochodzenie amerykańskiego biznesmena Leonarda Bławatnika. Wcześniej Komisja Europejska ds. Konkurencji, pilnująca między innymi tego, aby firmy nie uzyskiwały pozycji monopolisty na europejskim rynku, ustami komisarza Joaquina Almunii zablokowała przejęcie 10 oddziałów EMI oraz części katalogu tej firmy (w tym Parlophone'u) przez Universal Music Polska, nakazując sprzedaż aktywów jednej firmie fonograficznej. Skutkiem tego doskonale znany EMI Music Poland przekształcił się w Parlophone Music Poland i 1 lipca 2013 roku stał się częścią Warner Music Group.

    Wkrótce na polskim rynku z „czterech dużych graczy” – jak określane są cztery największe koncerny płytowe w Polsce – pozostanie trzech.

    „Jestem prezesem zarządu i dyrektorem generalnym dwóch firm: Parlophone Music Poland, który kiedyś nazywał się EMI Music Poland, i Warner Music Poland – tłumaczy Piotr Kabaj. – Formalnie te dwie firmy 1 marca 2014 roku staną się jedną, pod nazwą Warner Music Poland. Obecnie trwa proces łączenia. Gdy sąd zatwierdzi zmianę, na rynku będzie jedna firma” – wyjaśnia Kabaj.

    Stało się coś, o czym prezes dwóch, a za kilka miesięcy już tylko jednej spółki, marzył od lat.

    „Trafiliśmy pod właściwe skrzydła, bo od 2000 roku myśleliśmy o połączeniu, o znakomitej synergii. Bo Warner Music Group ma świetny katalog amerykański, my z kolei europejski” – twierdzi Piotr Kabaj. Warto zaznaczyć, że efektem zmian jest także powstanie w wytwórni regionu Eastern Europe, obejmującego 12 krajów. Piotr Kabaj został jego szefem. „Właściciel bardzo liczy na to, że będziemy inwestować na tych rynkach” – mówi Kabaj.

    To, co się stało, to dobra wiadomość przede wszystkim dla fanów muzyki w Polsce. Ofertę nowego Warnera, który ma w swojej rodzinie takich gigantów jak Eric Clapton, Red Hot Chili Peppers, Linkin Park, James Blunt, Michael Buble, Cher czy Muse, wzbogacą sławy z EMI, jak Coldplay, Iron Maiden, Kate Bush, Kylie Minogue, David Guetta, a także rzesza legend polskiej muzyki na czele z Bajmem i Beatą Kozidrak, Ryszardem Rynkowskim, Dżemem oraz zespołem T.Love.

    W katalogu firmy EMI Music Poland znajduje się także wielu młodszych i doskonale już znanych polskich artystów, wykonawców cieszących się ogromną popularnością wśród rodzimych melomanów. Wśród nich na pewno należy wspomnieć o Agnieszce Chylińskiej, Meli Koteluk, Sylwii Grzeszczak, Jamalu czy też Pezecie. Wskutek fuzji dwóch wielkich koncernów pewne sprawy ulegną transformacji, jednak – jak zapewnia Piotr Kabaj – pewne priorytety pozostaną bez zmian, na pewno należy do nich zainteresowanie firmy promocją polskich artystów.

    „Nadal inwestujemy w polskich artystów, a w 70 procentach struktura firmy pozostała taka sama. Niczego nie muszą się obawiać wielbiciele tak popularnych wydawnictw EMI Music Poland, jak Złota Kolekcja'czy składanek z serii The Best… Ever! – zapewnia prezes koncernu. – Złota Kolekcja wciąż bardzo dobrze się sprzedaje i staramy się, aby miała odpowiednią ekspozycję w sklepach. Dochodzą nowe tytuły, rewitalizujemy również stare, dokładając do nich często drugą płytę. Pracujemy nad tym, aby wprowadzić tę serię także do sprzedaży cyfrowej” – wyjaśnia Kabaj.

    Warner Music Poland słynął z promocji mocnej, rockowej muzyki, z katalogów Nuclear Blast i Roadrunner Records. Płyty Sabatonu, Nightwish, Porcupine Tree czy Dream Theater sprzedawały się w Polsce świetnie, a na koncerty tych zespołów zawsze przychodziły tłumy. Warner pod rządami Piotra Kabaja na pewno o takich artystów odpowiednio zadba, o czym zapewnia sam zainteresowany.

    „Wyniki sprzedaży Sabatonu czy Dream Theater pokazują, że jest u nas duże zainteresowanie taką muzyką” – twierdzi prezes. Powody do radości będą mieć także miłośnicy muzyki klasycznej. Pod nazwą Warner Classics – jak czytamy w specjalnym oświadczeniu – będą ukazywać się tytuły należące do katalogów EMI Classics, Virgin Classics i Pomaton Classics. Dopieszczeni zostaną również coraz liczniejsi w Polsce miłośnicy czarnych krążków, płyt winylowych, które w ostatnim czasie przeżywają istny renesans. Warner Music Poland będzie mieć w ofercie sporo analogów, także polskich artystów. W Parlophonie jest już dostępny katalog Republiki i T.Love, niedawno pojawił się w tym formacie nowy krążek Edyty Bartosiewicz „Renovatio”, który notabene uzyskał już w Polsce status platyny.

    Ludzie w Warner Music Poland zajmujący się wyszukiwaniem nowych artystów i odkrywaniem talentów uważnie śledzą, co dzieje się w internecie na portalach muzycznych oraz w trakcie różnych programów telewizyjnych lansujących nowych wykonawców. Dzięki temu w katalogu tej firmy są już tacy wykonawcy, jak: LemON, Piotr Lisiecki, Megitza, a także urocze dziewczyny z Singin' Birds, śpiewające na modłę amerykańskich szlagierów z lat 50., które właśnie nagrały płytę i wypuściły promujący ją teledysk „Mr. Bassman”.

    Patrycja Markowska, mająca już na polskim rynku muzycznym mocną pozycję, powiedziała o EMI Music Poland, że jest to firma dialogu. Jak zapewnia Piotr Kabaj, Warner Music Poland pod jego sterami też chce zostać taką firmą. „Z polskimi artystami pracujemy już ponad 20 lat i zawsze staramy się wypełniać nasze obowiązki wobec artystów w sposób właściwy” – twierdzi prezes.

    Nowy koncern złożony z doświadczonych pracowników i promotorów na pewno będzie chciał bardzo szybko udowodnić, że fuzja dwóch „wielkich graczy” – EMI Music Poland i Warner Music Poland – była przemyślanym i odpowiednim ruchem. Tak więc nowy rok zapowiada się bardzo ciekawie i pracowicie zarówno dla promotorów, jak i artystów przez nich reprezentowanych. Jest o tym także przekonany Piotr Kabaj.

    „Przeboje oraz złote i platynowe płyty są dla firmy płytowej najważniejsze. By to osiągnąć, musimy teraz nauczyć się pracować z Warner Music Group, przeszkolić ludzi oraz zintegrować zespół. Dzięki temu możemy być najlepszą firmą w Polsce” – podkreślił prezes.

    Autor: Wojtek Maślanka (mat. prom.)