100 dni Obamy. Lepiej od Busha, gorzej od Cartera

6

Po 100 dniach prezydentury Barack Obama cieszy się aprobatą u 63 proc. Amerykanów, ankietowanych przez Gallupa. To o 5 proc. więcej niż miał w tym samym okresie George W. Bush i o 6 proc. mniej niż notował Jimi Carter.


Foto: Reuters

Barack Obama dziękuje za brawa w Arnold w stanie Missouri, gdzie spotkał się z wyborcami z okazji 100 dni swojej prezydentury

Po 100 dniach prezydentury Barack Obama cieszy się aprobatą u 63 proc. Amerykanów, ankietowanych przez Gallupa. To o 5 proc. więcej niż miał w tym samym okresie George W. Bush i o 6 proc. mniej niż notował Jimi Carter.

Z badania Gallupa wynika, że zadowolenie z obecnego prezydenta utrzymuje się stale w okolicach 60 proc. Tylko raz, pod koniec lutego spadło do 59 proc, czyli było o 10 proc. niższe niż tuż po zaprzysiężeniu.
Dane Gallupa pokazują, że Obama ma zdecydowanie niższe notowania niż rekordziści.
Z Johna Kennedy’ego, po 100 dniach zadowolonych było 74 proc. wyborców, a z Dwighta Eisenhowera – 71 proc. Wyższe notowania w ty samym okresie miał także Jimi Carter, który pożegnał się z Białym Domem po pierwszej kadencji. W 1977 roku aprobowało go 69 proc. Amerykanów.
Obama wyprzeda za to Rolanda Reagana, i Billa Clintona – uznawanych przeważnie za dobrych prezydentów. Ten pierwszy miał 60 proc. poparcia drugi zaledwie 55 proc. Jest także lepszy od swojego poprzednika George’a W. Busha wobec, ktorego aprobata po 100 dniach sięgała 58 proc.
Według sondażu Gallupa od początku prezydentury stale rośnie liczba niezadowolonych z Obamy. Zaraz po zaprzysiężeniu było to 10 proc., obecnie jest 31 proc.
Ciekawe dane przynosi także inny sondaż wykonany pod koniec kwietnia na wspólne zlecenie New York Timesa i CBS News. Pokazuje on, że 2/3 Amerykanów uważa, iż relacje rasowe w USA są aktualnie "generalnie dobre". Liczba czarnych wyborców, którzy tak sądzą zwiększyła się od lipca zeszłego roku aż o połowę. Niezależnie od tego 50 proc. z nich sądzi, że lepsze szanse na społeczny awans mają w Stanach biali.
Według tego samego badania mniej niż połowa – 48 proc. Amerykanów – sądzi, że Obama zrobił postęp jeśli chodzi o zasadniczą zapowiedź ze swojej kampanii wyborczej, czyli zmianę sposobu sprawowania władzy w Waszyngtonie. 39 proc jest zaś zdania, że uczynił postępy w drugiej ważnej sprawie jaką była zapowiedź obniżenia podatków dla klasy średniej.

bat (r)

Autor: