Ameryka będzie stopniowo wycofywać się z Syrii

0
0

Gdy jeszcze przed Świętami prezydent Trump zapowiedział wycofanie się z Syrii, mówił, że stanie się to lada moment i nie stawiał żadnych warunków. Teraz jego doradca do spraw bezpieczeństwa John Bolton mówi, że wyjście wojsk USA zależeć będzie od kilku czynników. Oznaczać to może, że amerykańscy żołnierze nie wyjadą z Syrii w najbliższych tygodniach.

John Bolton mówił w Izraelu, że jednym z warunków jest zapewnienie przez Turcję bezpieczeństwa Kurdom. Kurdyjskie siły walczyły w Syrii wraz z Amerykanami, ale równocześnie Turcja, która uważa Kurdów za terrorystów, wielokrotnie atakowała kurdyjskie pozycje na terenie Syrii. W mieście Manbidż na północy Syrii doszło nawet do sytuacji, kiedy kurdyjskie siły w obawie przed stacjonującymi tuż za granicą tureckimi żołnierzami, poprosiły o pomoc syryjską armię przeciwko której jeszcze niedawno walczyły.

John Bolton twierdzi, że Amerykanie wycofają się z Syrii dopiero po tym, jak ISIS na tych terenach zostanie całkowicie pokonany. Wcześniej Donald Trump twierdził, że tzw. Państwo Islamskie zostało całkowicie rozbite, mimo, że w kilku miejscach w Syrii nadal trwają walki z ekstremistami.

Obecnie na terenie Syrii jest około dwóch tysięcy amerykańskich żołnierzy, choć specjaliści twierdzą, że podawana przez Pentagon liczba może w rzeczywistości być zaniżona. Jesienią 2015 roku ówczesny prezydent Barack Obama wysłał do Syrii niewielkie oddziały specjalne, by pomóc w walce przeciwko ISIS. Od tego czasu liczba Amerykanów w Syrii stale się zwiększała.

Autor: AS, (IAR)