Doda chce zaszaleć w Nowym Jorku

8

Dzisiaj koncert Dody. Wystąpi w legendarnym Roseland Ballroom na Manhattanie. Nowojorskie show będzie największym na jej trasie po USA. Rozmawiamy z Dorotą Rabczewską.


FOTO: Materiały promocyjne

Dzisiaj koncert Dody. Wystąpi w legendarnym Roseland Ballroom na Manhattanie. Nowojorskie show będzie największym na jej trasie po USA. Przed występem Rozmawiamy z Dorotą Rabczewską.

Czym Pani chce zaskoczyć fanów w Nowym Jorku i Chicago?

Śledzę tutejszą publiczność od dawna. Ludzi przyciągają wielkie osobowości.Mam wrażenie, że moi fani zamieszkujący w Stanach cenią w Artystach charyzmę, pomysł na siebie, odwagę, nietuzinkowość. To,za co w Polsce się gnębi i potępia Gwiazdy Show Biznesu,tam jest uważane za największy walor. Oczywiście nie spodziewają się jeszcze, że oprócz tego ktoś może być także piękny,mądry,utalentowany i pełen pomysłów na siebie(śmiech). Więc czym zaskoczę swoich fanów? Jak zawsze: dam z siebie wszystko i będę po prostu sobą! Więcej nie zdradzę – zapraszam na koncert!
Cieszy się Pani opinią pięknej, inteligentnej i utalentowanej. Czy wystarcza to do sukcesu?
Pomaga, ale nie wystarcza. Ja na swój sukces pracowałam 10 lat. Pamiętam czasy kiedy nie spałam po 2 doby żeby się dobrze przygotować na poważny festiwal, czy zwykły konkurs piosenki. I dopiero kiedy wygrywałam mogłam spać spokojnie. Byłam i jestem bardzo ambitna, a do tego ciągle podnoszę sobie poprzeczkę. Dziś dzięki temu Doda to już marka. Jest Doda collection, czyli moja kolekcja ubrań, które można kupić na mojej stronie www.doda.net.pl, niebawem pojawi się linia bielizny. Jest Doda mobile (www.dodamobile.com), czyli gadżety na telefon, np.dzwonki z moim śmiechem. Niedługo premiera gry „Nie daj się” – sama już nie mogę się doczekać! Rozwijam się, daję ludziom to, czego chcą – a oni chcą Dody. Jednak zawsze pamiętam o tym, ze najważniejsza zawsze pozostaje dla mnie muzyka. Moim marzeniem jest stworzyć własny i jedyny w swoim rodzaju styl muzyczny. Nad ty teraz pracuje szykując się do drugiej solowej płyty.
Czy sama pracuje Pani nad swoim wizerunkiem scenicznym, czy też ktoś w tym Pani pomaga?
Sama wymyślam co założę na scenę. A skoro o tym mowa to na koncert w Nowym Yorku także przygotowałam coś specjalnego będzie bardzo Rock’n’Rollowo trochę w stylu lat 80’, ale nie zabraknie moich ulubionych słodko-różowych akcentów.
Lubi Pani prowokować?
Tu nie chodzi o prowokację…Mam odwagę wypowiadać własne opinie,często kontrowersyjne. Ale tak naprawdę chodzi o to, że mam w sobie tyle optymizmu, że niczego się nie boję. Myślę,że właśnie optymizmem zauroczyłam ludzi.Staram się naładować ich pozytywną energią i pewnością siebie. Chcę,żeby po spotkaniu ze mną nabrali przeko- nania,że mogą wszystko. Trzeba tylko być odważnym i pewnym siebie.
A co Pani lubi najbardziej?
Jeść i spać (śmiech)
Zdrowo się Pani odżywia. Żadnego ulegania słabościom?
Jedyna słabość jaką mam,to słabość do ludzi.Innych nie posiadam. Jestem na to zbyt konkretna,gardzę uzależnieniami. Nie słodzę,nie solę,staram się unikać czerwonego mięsa i białej mąki.Nie łączę węglowodanów z tłuszczami zwierzęcy- mi.U mnie w domu tak się jadało,mój tata jest sportowcem, wyrobił we mnie nawyk.Mówił:jeśli nie chcesz kiedyś wyglą- dać jak te laski z opadniętymi tyłkami i lejącym się ciałem, rób to,co ja.Więc jem zdrowo.
Co Pani będzie robić, niezależnie od koncertów, w trakcie pobytu w Ameryce?
Oprócz koncertów mam kilka spotkań biznesowych w sprawie mojej drugiej solowej płyty i…oczywiście zakupy, zakupy i jeszcze raz zakupy. I mimo, że staram się być rozsądną w wydawaniu pieniędzy to w Nowym Yorku zamierzam poszaleć.
Podbiła Pani Polskę. Czy nie kusi Panią aby teraz podbić Amerykę czyli świat?
Kusi i to bardzo i mam nadzieje, że gdy będziemy rozmawiali następnym razem to w moim domu nad basenem (śmiech).
I tego życzę.
Nie dziękuje żeby nie zapeszyć. I jeszcze raz zapraszam na koncert. Będzie cudownie.

Rozmawiał Andrzej Dobrowolski

Szczegóły koncertu

Autor: