Kapitan Richard Phillips: nie jestem bohaterem

40

Richard Phillips, kapitan amerykańskiego statku, który był przetrzymywany przez piratów jest już w Stanach. Podczas krótkiej konferencji prasowej w Burlington w stanie Vermont powiedział: "nie mogę uwierzyć, że traktujecie mnie jak bohatera. Po prostu wykonywałem swoją pracę".


FOTO: PAP/EPA

Kapitan Richard Phillips z żoną podczas konferencji prasowej w Burlington

Richard Philips, kapitan amerykańskiego statku, który był przetrzymywany przez piratów jest już w Stanach. Podczas krótkiej konferencji prasowej w Burlington w stanie Vermont powiedział: "nie mogę uwierzyć, że traktujecie mnie jak bohatera. Po prostu wykonywałem swoją pracę".

Na lotnisku w Vermont kapitana witały żona i córka. Kilka minut później Richard Phillips powiedział dziennikarzom: "nie jestem bohaterem. Im podziękujcie
( amerykańskim żołnierzom, którzy go uwolnili – NDz ) bez nich nie byłoby mnie tutaj".

Philips podziękował także swojej rodzinie, załodze statku i wszystkim Amerykanom, którzy – jak mówił – modlili się o jego uwolnienie.
Żona kapitana powiedziała, że jego powitanie w domu nie jest takim zwykłym powitaniem jakie zdarzało się już wiele razy gdy powracał z rejsu do domu. "Na prawdę jest to najszczęśliwszy moment w moim życiu, mieć Richarda z powrotem – powiedziała. "Zawsze byłam dumna z tego, że jestem Amerykanką, dziś jestem dumna jeszcze bardziej"– dodała.
Na kapitana statku Maersk Alabama w niewielkim
Burlington w Vermont nie czekała tylko rodzina ale praktycznie cała społeczność miasteczka. W wielu miejscach powiewały kolorowe proporczyki, flagi i transparenty "Witamy w domu kapitanie", "Witaj kapitanie Phillips".

 
FOTO: Reuters

Członkowie komisji dochodzeniowej zabezpieczają czerwoną łódź, w której przetrzymywany był kapitan Richard Phillips


Na razie nie planujemy tu żadnej parady bo rodzina Phillipsów nie jest przyzwyczajona do statusu celebrities – mówił przedstawiciel miejscowego samorządu. "Szanujemy ich prywatność i zaczekamy na to co sami zaproponują" – dodał Kari Papelbon.
Po zajęciu statku Maersk Alabama przez somalijskich piratów kapitan Richard Phillips zaoferował siebie jako jeńca w zamian za uwolnienie załogi. Piraci grozili, że go zabiją jeśli nie otrzymają 2 mln. dolarów okupu. Po akcji amerykańskich komandosów kapitan został uwolniony. Trzech z piratów zabili snajperzy. Czwarty został aresztowany będzie wkrótce sądzony w sądzie na Manhattanie.

TB R

Autor: