Kolejny szczyt Trump-Kim 27-28 lutego w Wietnamie

0
7

W wystąpieniu w Kongresie Donald Trump powiedział, że będzie kontynuował wysiłki na rzecz pokoju na Półwyspie Koreańskim. Wyraził przekonanie, że dzięki niemu Korea Północna wstrzymała próby nuklearne i testy rakietowe. „Gdybym nie został wybrany prezydentem, to moim zdaniem, mielibyśmy wojnę z Koreą Północną” – stwierdził określając swoje relacje z Kim Dzong Unem jako dobre. Zwrócił uwagę na fakt, że wysiłki jego administracji na rzecz zaprowadzenia pokoju na Półwyspie Koreańskim przynoszą konkretne efekty.

„Nasi zakładnicy wrócili do domu. Wstrzymano próby jądrowe. Od ponad 15 miesięcy nie została wystrzelona ani jedna rakieta. Przyznał, że jest jeszcze wiele do zrobienia, ale podkreślił, że jego stosunki z Kim Dzon Unem są dobre. „Przewodniczący Kim i ja spotkamy się 27 i 28 lutego w Wietnamie” – oświadczył amerykański prezydent.

Prezydent USA mówił też o sytuacji w Wenezueli. Zarzucił dotychczasowemu prezydentowi Nicolasowi Maduro, że jego socjalistyczna ideologia zrujnowała kraj. „Dziś odnawiamy nasze zobowiązanie, że Ameryka nigdy nie stanie się krajem socjalistycznym” – zadeklarował. Donald Trump ocenił, że Iran stanowi jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla świata i dla Ameryki. „Nie spuścimy wzroku z reżimu, który skanduje „Śmierć Ameryce” i który grozi zagładą narodu żydowskiego” – mówił Donald Trump.

Prezydent USA zadeklarował, że tzw.Państwo Islamskie zostało niemal pokonane i że amerykańscy żołnierze będą wracać do domów. Deklarując, że wielkie kraje nie toczą niekończących się wojen, Donald Trump zapowiedział próbę osiągnięcia pokoju poprzez negocjacje, także z udziałem Talibów.

Autor: AS, (IAR)