Komisarz UE do spraw handlu udaje się do Waszyngtonu na rozmowy

0
0

Spór handlowy rozpoczął się od nałożenia przez USA ceł na import stali i aluminium z Europy. Unia, w odwecie, nałożyła taryfy na wybrane amerykańskie produkty. Wtedy prezydent USA zagroził nałożeniem ceł importowych na samochody i części samochodowe z Unii. 

Do eskalacji konfliktu nie doszło i Donald Trump tych gróźb nie zrealizował po lipcowych rozmowach z szefem Komisji Europejskiej. Wtedy Jean-Claude Juncker zapowiedział zwiększenie importu soi. 

Najnowsze dane potwierdzają, że Stany Zjednoczone zwiększyły sprzedaż soi do Unii o 112 procent w ostatnim półroczu. „Komisja spełnia swoje obietnice. Rozpoczęliśmy też proces, by autoryzować wykorzystanie soi do produkcji biopaliw w Unii. To jeszcze bardziej otworzy europejski rynek dla amerykańskiej soi” – skomentował rzecznik Komisji Daniel Rosario. 

Ale w sporze handlowym z Waszyngtonem w jednym Unia nie zamierza ustąpić i cła nałożone na niektóre produkty stalowe nałożone w odwecie, z tymczasowych zostają zamienione w stałe i będą obowiązywać do trzech lat.

Autor: AS, (IAR)