Mieszkańcy Hawajów nie chcą obserwatorium

4

Mieszkańcy Hawajów domagają się cofnięcia zgody na budowę teleskopu na szczycie Mauna Kea, najwyższej góry archipelagu. Protestującym od początku kwietnia Hawajczykom udało się doprowadzić na razie do zawieszenia projektu.

Kontrowersyjny budynek z 30-metrowym teleskopem ma kosztować półtora miliarda dolarów. Na tę inwestycję złożyły się prywatne i publiczne instytucje kilkunastu krajów. Ma to być 14. obserwatorium astronomiczne na szczycie Mauna Kea.

Dla Hawajczyków to święta góra. Do tej pory rozsypują tam prochy bliskich i przynoszą w ofierze pępowiny nowonarodzonych dzieci. Jednocześnie to idealne miejsce do obserwacji astronomicznych. To bowiem najwyższa góra świata, o wysokości 9330 metrów, licząc jednak nie od poziomu morza, a od podstawy czyli dna oceanu.
Eric Fredricson, archeolog, który sprawdza, czy przyszłe place budowy nie były miejscami pochówku lub kultu – mówi, że problem z teleskopem nie dziwi, bo z jednej strony w grę wchodzi nauka, z drugiej religia: „Nie wiem, co stanie się z tym projektem, ale musi dojść do badań, bo dotychczas – dla lokalnych mieszkańców- tego typu procedury nie były przeprowadzane właściwie”.

Na razie gubernator Hawajów podjął decyzję o wstrzymaniu projektu.

Autor: