Obama: nie będę kierował General Motors

14

Choć Biały Dom zażądał rezygnacji szefa General Motors i zaapelował o lepszy plan finansowy, Barack Obama nie ma intencji kierowania gigantem samochodowym.


FOTO: Reuters

Prezydent Barack Obama zapowiedział, że rząd przejmie odpowiedzialność za fabryczne gwarencję nasamochody GM

Choć Biały Dom zażądał rezygnacji szefa General Motors i zaapelował o lepszy plan finansowy, Barack Obama nie ma intencji kierowania gigantem samochodowym.

Prezydent zapewnił o tym w poniedziałkowym przemówieniu poświęconym problemom amerykańskiego przemysłu samochodowego. Wzywając do bolesnych ustępstw General Motors i Chryslera, zapewnił, że nie chce, aby znalazły się pod kuratelą państwa. Jak podkreślił, żaden z producentów nie przedstawił godnego akceptacji planu restrukturyzacji. Za warunek dalszej pomocy rządu uznał dymisję prezesa General Motors, połączenie się Chryslera z Fiatem i jeszcze większe cięcia kosztów produkcji. Pod naciskiem władz szef GM Rick Wagoner podał się już do dymisji w niedzielę. Zastąpi go Frederick Henderson. Koncern wymieni większość swoich dyrektorów.
Administracja zapowiedziała, że przekaże koncernowi kapitał wystarczający na dalszą działalność przez 60 dni, w ciągu których firma ma przedstawić plan restrukturyzacji, przewidujący większe cięcia kosztów niż poprzednio.
GM będzie musiał wynegocjować jeszcze znaczniejsze ustępstwa związków zawodowych w zakresie pakietu socjalnego, co pomoże w walce z konkurencją: np. Toyotą czy Hondą.
Chrysler ma 30 dni na porozumienie z włoskim Fiatem w sprawie fuzji. Jeżeli oba koncerny się dogadają, Chrysler może otrzymać z budżetu kolejną pożyczkę w wysokości 6 miliardów dolarów. W przeciwnym razie pozwoli się na upadek firmy. Administracja Obamy nie zażądała dymisji dyrektora naczelnego Chryslera Roberta Nardellego, który kieruje przedsiębiorstwem stosunkowo krótko, od 2007 r.
Trzeci koncern z Wielkiej Trójki z Detroit, Ford Motor Co., jest w lepszej sytuacji niż pozostałe dwa i nie zwraca się o pomoc do rządu.
Obama powiedział też, że rząd może ostatecznie zmusić GM i Chryslera do ogłoszenia upadłości i zwrócenia się o ochronę przed wierzycielami. Koncerny oponują twierdząc, że "nikt nie kupi samochodów od firm, które bankrutują". Obama przewiduje przejęcie ewentualnych fabrycznych gwarancji przez rząd.
Prezydent ogłosił też zachęty podatkowe dla nabywców nowych samochodów. "Może to oszczędzić każdej rodzinie setki dolarów i prowadzić do sprzedaży nowych (zużywających na ogół mniej paliwa samochodów – przyp. ad) łącznej wartości setek tysięcy dolarów" – powiedział Obama.
AD, (PAP), (R)

Autor: