Ojczysta ziemia na Greenpoincie

6

Ceramiczna kula wypalona z lokalnej gliny i glazurowana mieszanką ziemi pochodzącej z Polski oraz innych części świata stanie w parku McGolricka na Greenpoincie. Ten niecodzienny projekt artystyczny jest pomysłem polskiej artystki, mieszkającej od prawie 30 lat poza granicami naszego kraju.

Rozpoczął się pierwszy etap społeczno-artystycznego projektu „Ziemia”, tworzonego przez Martynkę Wawrzyniak i powstającego we współpracy z mieszkańcami Greenpointu. Jego celem jest asymilacja różnych kultur istniejących w tej dzielnicy, zamieszkanej obecnie przez wiele narodowości, oraz odzwierciedlenie nostalgii, jaka towarzyszy jej mieszkańcom.

Idea projektu zrodziła się w wyniku tęsknoty artystki za krajem, z którego wyjechała wraz z rodzicami w wieku ośmiu lat, najpierw do Nowej Zelandii, a później do Stanów Zjednoczonych, a także jej refleksji dotyczących emigracji i migracji dominującej obecnie na całym świecie.

„Pomysł pojawił się wraz z moją przeprowadzką na Greenpoint, w lutym 2015 roku” – zdradza Martynka Wawrzyniak, która wcześniej przez 18 lat mieszkała na Manhattanie. – Byłam wtedy ogromnie wzruszona w związku z nostalgią, jaką poczułam poprzez moje zmysły, a zwłaszcza zapach okolicznych polskich piekarni, które są w okolicy mojego mieszkania, oraz kwiatów i lip tam rosnących. Dzięki temu zaczęłam przypominać sobie dzieciństwo i Polskę, jaką zapamiętałam opuszczając ją w 1987 roku” – wyjaśnia, dodając, że Greenpoint stanowi dla niej taką kapsułkę tamtego czasu. W związku z tą tęsknotą polska artystka konceptualna postanowiła stworzyć swego rodzaju portret całej dzielnicy, w której obecnie mieszka.

„Chcę dotrzeć do przedstawicieli wszystkich nacji zamieszkujących Greenpoint i poprosić ich o przekazanie odrobiny ziemi z miejsca, z którego pochodzą, i do którego czują sentyment. Ma ona w pewnym stopniu reprezentować ich tożsamość, przeszłość i rodzinne korzenie. Właśnie ziemia jest uniwersalną rzeczą łączącą wszystkich” – podkreśla Martynka.

W ramach projektu „Ziemia” powstanie ceramiczna kula wypalona z brooklyńskiej gliny, której glazura będzie wykonana z ziemi przekazanej przez mieszkańców Greenpointu, ale pochodzącej z ich pierwotnej ojczyzny. Wewnątrz kuli znajdzie się reszta ziemi przekazanej przez uczestników projektu, którzy również będą mogli otrzymać jej część na pamiątkę. „Ziemia” stanie na specjalnej łące stworzonej przez polską artystkę w wydzielonej części parku McGolricka. Będą tam rosły dzikie kwiaty i rośliny charakterystyczne dla Polski oraz północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych.

„Na tej łące znajdzie się także len, ponieważ jest to roślina typowa dla Polski, w dodatku z jej włókien wytwarza się m.in. sznury” – wyjaśnia Wawrzyniak. Artystka zdradziła również, że na zakończenie sezonu będzie chciała ściąć dojrzały len i wykorzystać go na zrobienie sznurka, co będzie stanowiło pewien łącznik z Greenpointem, który kiedyś słynął z największej na świecie fabryki produkującej liny i sznury oraz w której pracowało wielu polskich imigrantów. Dodatkowych atrakcji związanych z projektem będzie więcej. Z „rodzimej” ziemi i gliny będzie można także zrobić sobie gliniane pamiątki, różańce itp. Będą temu służyły dodatkowe warsztaty organizowane w okolicy glinianej kuli, która najprawdopodobniej pojawi się w greenpoinckim parku latem przyszłego roku.

Teraz Martynka Wawrzyniak apeluje do wszystkich o przystąpienie do projektu i przesyłanie ziemi z rodzinnych stron. Jednak zanim trafi ona do parku McGolricka musi wcześniej – zgodnie z wymogami United States Department of Agriculture – zostać przebadana oraz przejść odpowiednią obróbkę termiczną, m.in. ze względu na zanieczyszczenia. Ten etap projektu będą realizowali studenci z Lehman College na Bronksie.

W projekcie mogą wziąć udział wszyscy mieszkańcy Greenpointu, którzy chcą, by część ich rodzinnej ziemi znalazła się w dzielnicy, w której obecnie przebywają. Osoby zainteresowane muszą przekazać szklankę ziemi, do której czują jakiś sentyment.

„Jeżeli pochodzi ona z terenu USA to każdy może ją osobiście wysłać w szklanym słoiku do Lehman College na Bronksie” – wyjaśnia artystka, dodając, że powinno się ją wcześniej osuszyć na słońcu i oczyścić z różnych niepotrzebnych korzeni i kamieni. W przypadku ziemi pochodzącej z Polski procedura jest podobna, z tym, że musi ona być dodatkowo włożona do plastikowego pudełka i wysłana do Ogrodu Botanicznego w Powsinie, skąd później w całości trafi do Nowego Jorku. Wszelkie szczegóły z tym związane oraz adresy można znaleźć na stronie www.ziemia.nyc.

Martynka Wawrzyniak zapewnia pomoc osobom pochodzącym z okolic Warszawy, Rzeszowa i Białegostoku, które z różnych powodów nie mogą same pojechać do Polski, by przygotować ziemię do projektu, oraz które w tej kwestii nie mogą liczyć na rodzinę czy też znajomych. Właśnie w tym celu uda się do kraju wiosną przyszłego roku.

Każdy zainteresowany może osobiście spotkać się i porozmawiać na ten temat z artystką już w najbliższą sobotę, 17 września, podczas Greenpoint Arts Block Festival, na którym Martynka Wawrzyniak będzie miała swoje stoisko.

Więcej informacji na temat artystki można znaleźć na stronie www.martynka.com.

Autor: WOJTEK MAŚLANKA