Polonia mówi NIE wojnie!

270
Przemawia Tomasz Szybowski (w środku, z mikrofonem). Po jego lewej stronie stoi Alicja Woźniak, a po prawej – Małgorzata Stępień, prezes Polskiej Fundacji Kulturalnej ZDJĘCIA: JANUSZ M. SZLECHTA/NOWY DZIENNIK

Zbrojny atak Rosji na Ukrainę i groźba wybuchu kolejnej wojny światowej nas, Polaków, którzy dobrze wiedzą i wielokrotnie dawali przykład, czym jest walka o niepodległość, zobowiązuje do wyrażenia sprzeciwu i zajęcia zdecydowanego stanowiska. Dlatego w niedzielę, 6 marca, o godz. 14:00, w Jersey City w stanie New Jersey, przed pomnikiem Katyń odbyła się pokojowa manifestacja przeciwko wojnie na Ukrainie. Zorganizowana została przez Polską Fundację Kulturalną w Clark oraz Komitet Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych.

Przed Pomnikiem Katyńskim stanęła spora grupa naszych rodaków z banerami „Poland Says No To War”, „Polska Mówi NIE Wojnie” oraz „They lied about Katyn they lie now”. Banery te opracował i przygotował Luciano Wiesław Burdzy, który uczestniczył w manifestacji. Wiele osób przechodzących obok zatrzymywało się, pytało o powód tego zgromadzenia i robiło pamiątkowe zdjęcia. Był też reporter lokalnej telewizji news12 New Jersey (krótka relacja z demonstracji została wyemitowana na kanale news12 tego samego dnia wieczorem). Jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji przeprowadził wywiad z Tomaszem Szybowskim – wiceprezesem Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, NJ – i Alicją Woźniak – reprezentantką Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych, przewodniczącą zarządu (Board of Trustees) Polskiej Fundacji Kulturalnej.

POMNIK KATYŃ SYMBOLIZUJE WALKĘ NARODU POLSKIEGO O WOLNOŚĆ

Uczestników manifestacji powitał Tomasz Szybowski.

“Dziękujemy za przybycie dzisiaj pod pomnik Katyński w Jersey City. Jest to szczególne miejsce dla Polaków mieszkających w USA – powiedział. – Pomnik ten symbolizuje walkę narodu polskiego o wolność. Zarazem nakazuje nam, aby nigdy nie zapomnieć o zbrodniach i ich przyczynach dokonanych na narodzie polskim. O zbrodni katyńskiej, o tych zesłanych na Syberię za to, że byli Polakami. Na pomniku znajduje się również tablica upamiętniająca ofiary zamachów na World Trade Center w 2001 roku.

Polska mówi NIE wojnie! Mówimy NIE rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Mówimy NIE zabijaniu niewinnych ludzi. Mówimy NIE prowadzeniu działań wojennych na terenach, gdzie znajdują się elektrownie atomowe. Mówimy NIE dla straszenia użyciem broni nuklearnej – podkreślił Tomasz Szybowski. – Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla naruszenia granic innego państwa i ataków na ludność cywilną. Liczba uchodźców z Ukrainy przekroczyła już milion osób. Granicę z Polską przekroczyło ponad 900 tysięcy osób. Jest to ogromna tragedia. Solidaryzujemy się z ludnością Ukrainy. Polska od samego początku była liderem odnośnie żądań zdecydowanej postawy wszystkich państw, żądała zdecydowanych sankcji. I jest liderem w pomocy uchodźcom z Ukrainy. Pomoc i serce, jakie okazali Polacy, może być przykładem, jak należy pomagać. Niestety, media zachodnie jakoś tak niechętnie mówią o zaangażowaniu Polaków w pomoc…

Polska mówi NIE wojnie. My mówimy NIE wojnie” – zaakcentował bardzo wyraźnie.

Wszyscy zgromadzeni przed pomnikiem wznieśli wówczas okrzyki: “My mówimy NIE wojnie! NO War! NO War!”.

Prezes Fundacji poprosił zgromadzonych, aby uczcić minutą ciszy ofiary inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Poprosił o to również po angielsku. I zaległa cisza.

Polonia protestowała przed pomnikiem Katyń przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainę
i przeciwko wszelkim wojnom

Następnie poprosił Joannę Macioszek, nauczycielkę w Polskiej Szkole Dokształcającej Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, aby wygłosiła wiersz Juliana Tuwima „Do prostego człowieka“, który poeta napisał w 1929 roku:

Gdy znów do murów klajstrem świeżym

Przylepiać zaczną obwieszczenia,

Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”

Na alarm czarny druk uderzy

I byle drab, i byle szczeniak

W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,

Że trzeba iść i z armat walić,

Mordować, grabić, truć i palić;

Gdy zaczną na tysięczną modłę

Ojczyznę szarpać deklinacją

I łudzić kolorowym godłem,

I judzić „historyczną racją”,

O piędzi, chwale i rubieży,

O ojcach, dziadach i sztandarach,

O bohaterach i ofiarach;

Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin

Pobłogosławić twój karabin,

Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,

Że za ojczyznę – bić się trzeba;

Kiedy rozścierwi się, rozchami

Wrzask liter pierwszych stron dzienników,

A stado dzikich bab – kwiatami

Obrzucać zacznie „żołnierzyków”.

– O, przyjacielu nieuczony,

Mój bliźni z tej czy innej ziemi!

Wiedz, że na trwogę biją w dzwony

Króle z panami brzuchatemi;

Wiedz, że to bujda, granda zwykła,

Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,

Że im gdzieś nafta z ziemi sikła

I obrodziła dolarami;

Że coś im w bankach nie sztymuje,

Że gdzieś zwęszyli kasy pełne

Lub upatrzyły tłuste szuje

Cło jakieś grubsze na bawełnę.

Rżnij karabinem w bruk ulicy!

Twoja jest krew, a ich jest nafta!

I od stolicy do stolicy

Zawołaj broniąc swej krwawicy:

„Bujać – to my, panowie szlachta!”.

Utwór ten jest chyba jednym z najważniejszych polskich manifestów antywojennych. Możemy go także odczytywać w inny sposób – podmiot liryczny sugeruje, iż wojna to zło i w związku z tym jej prowadzeniu powinni sprzeciwiać się wszyscy ludzie, niezależnie od pochodzenia i wyznania. Krytyka wojen zaborczych, obliczonych na pozyskanie źródeł finansowych czy surowców, jest oczywistym gestem pacyfizmu, próbą napiętnowania agresywnych posunięć politycznych i militarnych.

POLACY MAJĄ OBOWIĄZEK MÓWIĆ “NIE” WOJNIE

“Dlaczego Polacy mają obowiązek mówić NIE wojnie? – kontynuował Tomasz Szybowski. – Bo wojna nigdy nie wybucha sama z siebie. Zwykły, normalny człowiek nie budzi się rano z myślą: dzisiaj wywołam wojnę! W 1914 roku wybuchła I wojna światowa, która pochłonęła ponad 14 milionów ofiar. Pierwszy raz użyto gazów bojowych niszczących układ nerwowy człowieka. Po zakończeniu I wojny wszyscy mówili, że to już ostatni raz, że nigdy więcej. Pisarze pisali książki, poeci pisali o tym wiersze.

Zwykli ludzie, tacy jak my, nie wywołują wojen. Nie nawołują do zabijania. My chcemy po prostu spokojnie i pokojowo żyć. Chcemy, aby tak mogły żyć nasze dzieci. Wojny wywołują ci, którzy wybrani zostali przez nas w wyborach lub ci, którzy samozwańczo przywłaszczyli sobie władzę i w swoich chorych umysłach uznali, że mają prawo do decydowania o losach świata.

Oni nigdy nie ponoszą konsekwencji swoich działań. Podczas wojen wrogowie stają się sojusznikami. Zmieniają się strony. Ucząc się w szkole historii trudno się w tym połapać o co i komu tak naprawdę chodziło. Nie zmienia się jedno – wymiana handlowa pomiędzy stronami konfliktów trwa. W wyniku wojen bogaci stają się bogatsi – żerując na śmierci i tragedii ludzi, którą sami wywołali. A biedni – ofiary wojen, stają się jeszcze biedniejsi.

Organizatorzy manifestacji przed Pomnikiem Katyńskim

W 1920 roku to Polska zatrzymała bolszewicką nawałę. Polska obroniła Europę. Gdyby nie ofiara polskiego narodu, nie byłoby Europy takiej jaką znamy. Świat nie wyciągnął wniosków…

Po 21 latach, w 1939 roku wybucha II wojna światowa. Mimo sojuszy międzynarodowych Polska została sama. 1 września, kiedy zaatakowali ją Niemcy, a 17 września Rosja Sowiecka. Polska nie dała żadnego powodu do tej agresji. W II wojnie światowej zginęło od 50 do 80 milionów ludzi. Polskie ofiary to ponad 6 milionów.

Podczas II wojny światowej miało miejsce coś, co jest ciągle otwartą i krwawiącą raną narodu polskiego. Jest nią ludobójstwo wołyńskie – zaplanowana i konsekwentnie realizowana przez ukraińskich nacjonalistów, przy aktywnym udziale duchowieństwa ukraińskiego, akcja mordowania w bestialski sposób Polaków: dzieci, kobiet i mężczyzn. Popierając dzisiaj Ukrainę, z tego miejsca domagamy się, aby naród ukraiński i władze kraju odcięły się od tej chorej ideologii, która doprowadziła do ludobójstwa. Na Wołyniu zginęło 100 tysięcy Polaków. I aby nie czczono tych, którzy mordowali Polaków, jako bohaterów. Popieramy Ukrainę w walce o zachowanie wolności, ale nie zapomnimy historii – zaznaczył Tomasz Szybowski. – Polska, jako jedyny kraj okupowany przez Niemców, miała armię, która walczyła razem z aliantami. I jako jedyny kraj nie została dopuszczona do defilady zwycięstwa w Londynie po zakończeniu wojny, polscy żołnierze nie mogli tam maszerować. Dlatego my, Polacy, wiemy, co to jest walka o wolność. Wiemy, co to jest obojętność świata na tragedię naszego narodu. Między innymi dlatego Polacy mają prawo i obowiązek mówić NIE wojnie.

Zostaliśmy zdradzeni w Jałcie. Po II wojnie światowej zostaliśmy oddani jak worek ziemniaków pod wpływy Związku Radzieckiego. I już nigdy nie miało być wojny. Tymczasem od zakończenia II wojny światowej nie było jednego dnia bez wojny na świecie. Nastał czas zimnej wojny. Miały miejsce ogromne wydatki na zbrojenia. Gdyby tylko część tych wydatków przeznaczyć na walkę z biedą, chorobami, na edukację i obronę klimatu, świat rozwiązałby wiele problemów – zaznaczył mówca. – Przypomnijmy, że od Polski rozpoczął się upadek bloku sowieckiego. W tej chwili Polska jest niepodległym państwem, rozumiemy i wspieramy Ukrainę w jej walce o niepodległość. Otwieramy nasze serca dla uchodźców z Ukrainy. Wierzymy, że Ukraina zwycięży w walce z Rosją o swoją niepodległość. Wierzymy też w to, że Ukraińcy – chcąc wejść do rodziny narodów europejskich – wyrzekną się chorej ideologii nacjonalistycznej. Będziemy z wami! My, Polacy, mówimy NIE wojnie!” – podkreślił Tomasz Szybowski.

Po zakończeniu jego wystąpienia zgromadzeni przed pomnikiem Katyńskim wznieśli po raz kolejny okrzyki: “NIE wojnie! NO War!”.

IWONA STĘPNIEWSKA – WNUCZKA OFICERA ZAMORDOWANEGO W KATYNIU

Potem głos zabrała Iwona Stępniewska, dyrektorka Polskiej Szkoły Dokształcającej Polskiej Fundacji Kulturalnej.

Iwona Stępniewska, dyrektorka Polskiej Szkoły Dokształcającej Polskiej Fundacji Kulturalnej, opowiedziała o dramacie swojej rodziny

“Przybyliśmy tutaj, aby wyrazić swój protest przeciwko wojnie, przeciwko inwazji Rosji na Ukrainę – stwierdziła. – Z cokołu tego pomnika, gdzie polski żołnierz zabijany jest bagnetem, ma związane drutem ręce i zakneblowane usta, wyrywa się niemy krzyk: Polska mówi wojnie NIE! To był żołnierz walczący o wolność Polski w czasie II wojny światowej. Na tym pomniku – którego autorem jest znakomity rzeźbiarz Andrzej Pityński – upamiętnione zostały matki i dzieci, które zostały wywiezione w głąb sowieckiej Rosji i nigdy nie wróciły do ojczyzny, bo tam zginęły. Wołają dzisiaj: Polska mówi wojnie NIE! Na pamiątkowej tablicy, umieszczonej na pomniku, zostały uczczone ofiary zamachów terrorystycznych, które miały miejsce 11 września 2001 roku na World Trade Center na Manhattanie. Dzisiaj krzyczą głośno: NIE dla wojny i terroru! Polska mówi wojnie NIE! Polska otwiera swoje granice i pomaga najwięcej niewinnym kobietom i dzieciom z Ukrainy – kontynuowała pani Iwona. – Polacy nigdy nie zapominają swojej historii, bo historia to część naszej spuścizny narodowej. Jestem tu z wami, ponieważ jestem wnuczką Ryszarda Urbańskiego – żołnierza, który walczył przeciwko bolszewikom w 1920 roku, a jako oficer wojska polskiego został zamordowany w Katyniu, oraz Zofii Urbańskiej – żony Ryszarda, nauczycielki wywiezionej z dwójką dzieci w głąb Rosji. Polska Fundacja Kulturalna i wszyscy tutaj zgromadzeni mówią wojnie NIE!” – podkreśliła.

Kiedy Iwona Stępniewska zakończyła to swoje emocjonalne wystąpienie, wszyscy krzyknęli: “Polonia mówi wojnie NIE!”.

DZIECI TEŻ NIE CHCĄ WOJNY

Po wystąpieniach dorosłych jedna z dziewczynek powiedziała głośno: “Mam na imię Weronika. Mam 8 lat. Polska mówi NIE wojnie! Poland says NO to war! Ja też mówię NIE wojnie!”

Oczywiście wszyscy do niej dołączyli i też wznieśli okrzyki przeciwko wojnie.

8-letnia Weronika Szybowska i 3-letnia Olivia Kopala też protestowały
przeciwko wojnie na Ukrainie

Na koniec Alicja Woźniak opowiedziała po angielsku o trwającej agresji rosyjskiej na Ukrainę i jej skutkach. Podkreśliła, że Rosja kłamała o Katyniu i kłamie teraz. Oświadczyła, że zebrani przed pomnikiem Katyń protestują przeciwko tej wojnie. Protestują przeciwko jakiejkolwiek wojnie! Na koniec podziękowała wszystkim za uczestnictwo w manifestacji.

Rodacy uczestniczący w tej manifestacji wyraźnie dali znać, że są przeciwni wszelkim wojnom. W emocjonalnych rozmowach twierdzili potem, że można się kłócić, ale kłótnie powinny się kończyć znalezieniem korzystnego rozwiązania dla obu stron i uścisku. Tak być powinno, a świat byłby o wiele piękniejszy.

Przebieg manifestacji można było na żywo obserwować na Facebooku. Nagranie z manifestacji przed pomnikiem Katyń można obejrzeć na stronie: https://fb.watch/bB9AgBNeb_/