Pomnik ks. Józefa Studzińskiego na nową tablicę

10

Po kilku latach starań jeden z polskich symboli na Greenpoincie – pomnik ks. Józefa Studzińskiego – odzyskał w końcu swój blask. Na monumencie pojawiła się nowa tablica pamiątkowa, której fundatorami są mieszkający w Polsce krewni greenpoinckiego proboszcza Anna i Tadeusz Kudłowie.

Uroczystości związane z odsłonięciem i poświęceniem odnowionego pomnika ks. Józefa Studzińskiego odbyły się w sobotę, 23 kwietnia, i rozpoczęły okolicznościową mszą św. odprawioną w jego intencji w kościele, którym jako proboszcz zarządzał przez wiele lat. Po jej zakończeniu ceremonia przeniosła się na skwer ks. Józefa Studzińskiego. Nabożeństwo koncelebrowało trzech kapłanów: obecny i były proboszcz parafii św. Stanisława Kostki, ks. Marek Sobczak oraz ks. Józef Szpilski, a także ks. Janusz Lipski, kapelan KPA z Long Island.

Podczas mszy kapłani wyrażali swoją wdzięczność ks. Józefowi Studzińskiemu za posługę i wkład wniesiony w rozwój kościoła oraz całej parafii podczas jego prawie 20-letniego proboszczowania w tym miejscu, a także osobom zaangażowanym w odnowienie pomnika upamiętniającego legendarnego greenpoinckiego duchownego.

„Dzięki uprzejmości rodziny ks. Studzińskiego z Polski i wysiłkom wielu organizatorów udało się ten pomnik odrestaurować i zawiesić na nim nową tablicę” – mówił podczas mszy św. ks. Marek Sobczak. Z kolei ks. Józef Szpilski przybliżył  wszystkim postać i zasługi wieloletniego proboszcza parafii św. Stanisława Kostki.

„Ks. Studziński był bardzo zasłużony. Był bardzo bliski ludziom, bardzo wychodził naprzeciw tym, którzy byli w potrzebie. Jednym słowem zasługi ks. Studzińskiego dla społeczności polonijnej, jak i nowojorskiej są bardzo duże. Dlatego jesteśmy mu wdzięczni – podkreślał ks. Szpilski. –Jesteśmy wdzięczni jego rodzinie i tym wszystkim, którzy się przyczynili do tego, aby ten pomnik został odnowiony oraz aby pojawiła się na nim nowa tablica”.

W podobnym tonie wypowiadał się także konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski, który nie mógł osobiście pojawić się na uroczystości i przesłał list odczytany przez przedstawicielkę konsulatu Annę Jarmułowicz.

„Dzisiejsze wydarzenie nie byłoby możliwe, gdyby nie zaangażowanie wielu osób, dlatego chciałbym bardzo serdecznie podziękować tym wszystkim, dzięki którym Father Studzinski Square nie będzie już określany jako zapomniane polskie miejsce na Greenpoincie” – stwierdził konsul generalny Maciej Golubiewski dodając, że w szczególności dziękuje Grzegorzowi Worwie, prezesowi KPA z Long Island, oraz rodzinie ks. Studzińskiego w Polsce, dzięki którym pomnik odzyskał swój pierwotny blask. Podobny list przesłała także senator Anna Maria Anders, sekretarz stanu i pełnomocnik prezesa Rady Ministrów do spraw dialogu międzynarodowego, sprawująca patronat honorowy nad sobotnimi uroczystościami.

Oryginalna, mosiężna tablica z informacjami dotyczącymi ks. Studzińskiego została skradziona w 2011 roku. Starania o jej przywrócenie rozpoczęli wspólnie z ks. Markiem Sobczakiem weterani z St. Stanislaus Memorial Legion – placówki 1771, będącej zarazem fundatorem pomnika w 1963 roku. Jesienią 2015 roku koordynację nad tą akcją przejął Grzegorz Worwa, prezes KPA z Long Island, i bardzo szybko doprowadził ją do końca.

Jednak największy wkład w przywrócenie pamiątkowej tablicy miała rodzina ks. Studzińskiego – Anna i Tadeusza Kudłowie, którzy ją ufundowali oraz specjalnie na uroczystość przylecieli z Polski, ze Studzionki, skąd pochodził greenpoincki proboszcz.

„Byliśmy tutaj dwa lata temu, po tym jak wydaliśmy książkę o naszym wujku, ks. Józefie Studzińskim. Chcieliśmy wtedy zobaczyć ten skwer oraz zamówić mszę w jego intencji – wyjaśnia w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” swoją decyzję Tadeusz Kudła. – Idąc tutaj z wieńcem biało-czerwonym przywiezionym w Polski zobaczyliśmy oszpecony pomnik i łezka nam się w oku zakręciła, z powodu tego, że mimo tak wielu zasług naszego wujka pomnik jest w takim stanie. Od razu stwierdziliśmy z żoną, że ta tablica musi się znów pojawić oraz że ją sfinansujemy. I udało nam się ją odtworzyć w stu procentach, ponieważ ta dziś odsłonięta jest dokładną kopią tej wcześniejszej, skradzionej tablicy”.

Z kolei podczas swojej przemowy przed jej odsłonięciem gość z Polski podkreślał znaczenie pomnika upamiętniającego legendarnego proboszcza parafii św. Stanisława Kostki z Greenpointu. „Niech ten skwer z pomnikiem ks. Józefa Studzińskiego będzie symbolem dla ludzi, którzy mają i kochają swoje dwie ojczyzny – Polskę i Amerykę” – powiedział Tadeusz Kudła, który także podziękował Grzegorzowi Worwie za zaangażowanie w odnowienie monumentu i koordynację spraw formalnych związanych z nową tablicą w nowojorskich agencjach miejskich. Pomocni w tym byli także: poseł stanowy Joseph Lentol i pracownica jego biura Erica Radezky oraz Colombina Valera, koordynatorka do spraw pomników w Art & Antiquities nowojorskiego Wydziału Parków. Wszyscy oni, podobnie jak Anna i Tadeusz Kudłowie, otrzymali z rąk prezesa KPA z Long Island okolicznościowe dyplomy. Znany w polonijnym środowisku nowojorski poseł stanowy, który był obecny na uroczystości, w bardzo ciepłych słowach wypowiadał się na temat wieloletniego proboszcza greenpoinckiej parafii.

„Wiemy, że ks. Studziński był wielkim człowiekiem, był ważny nie tylko dla parafii św. Stanisława Kostki. On jest żywą legendą dla całej greenpoickiej społeczności” – mówił Joseph Lentol. – I myślę, że patrzy teraz na nas z nieba” – dodał na zakończenie.

Po uroczystych przemowach ks. Marek Sobczak poświęcił pomnik oraz nową mosiężną tablicę, która na nim została zamontowana, po czym nastąpiło przecięcie symbolicznej, biało-czerwonej wstęgi. Dokonali tego wspólnie: Anna i Tadeusz Kudłowie, ks. Marek Sobczak, Grzegorz Worwa oraz poseł stanowy Joseph Lentol.

Prócz wspomnianych osób, w uroczystości wzięli udział przedstawiciele wielu polonijnych organizacji z Greenpointu m.in.: P-SFCU, CP-S, Polskiej Szkoły im. Marii Konopnickiej, weterani z St. Stanislaus Memorial Legion, konsul Sabina Klimek, Miss Polonii USA Karolina Płaczek, a także harcerze i harcerki trzymający wartę honorową przy pomniku. Mszę św. oraz uroczystość na skwerze swoją grą uświetnił znakomity skrzypek Mariusz Monczak, który zagrał preludium Johanna Sebastiana Bacha oraz „Kujawiaka” Henryka Wieniawskiego. Oba wydarzenia uatrakcyjniły także połączone chóry Hejnał i Jutrzenka pod dyrekcją Janusza Sporka, które zaśpiewały m.in. hymny narodowe – polski i amerykański, a także pieśń „Boże coś Polskę”.

KSIĄDZ JÓZEF STUDZIŃSKI
Ksiądz Józef Studziński był proboszczem parafii św. Stanisława Kostki przez 20 lat (1934-1954). Posługę kapłańską rozpoczął na Greenpoincie w niełatwym okresie powolnego wychodzenia parafii z kryzysu gospodarczego. Przeprowadził ją przez szczególnie trudne lata II wojny światowej. Z jego inicjatywy w 1941 roku powstało pismo parafialne „Patron”. Dzięki jego zabiegom mocno zwiększył się księgozbiór – założonej w 1925 roku – i również działającej do dzisiaj biblioteki parafialnej, która przez lata stanowiła ważne centrum kultury dla polonijnej społeczności. Poza tym dokonał wielu remontów w obiektach parafialnych, a także zbudował nowy klasztor dla sióstr zakonnych.

FATHER STUDZINSKI SQUARE
Skwer, na którym znajduje się pomnik ks. Józefa Studzińskiego, leży pomiędzy McGuinness Blvd, Graham Ave. oraz Driggs Ave. Pomnik został ufundowany w 1963 roku przez weteranów armii amerykańskiej – St. Stanislaus Memorial Legion – z placówki 1771 i jest jedynym w całej metropolii nowojorskiej pomnikiem kapłana będącego zarazem polskim imigrantem. Uroczystość jego odsłonięcia miała miejsce 15 września 1963 roku i przyciągnęła na Greenpoint tłumy ludzi, zarówno Polaków, jak i Amerykanów, wśród nich wielu weteranów wojennych, a także działaczy społecznych. Było to wydarzenie na dużą skalę i odbiło się wielkim echem na całym Brooklynie. Pomnik upamiętniający ks. Studzińskiego był formą wdzięczności, jaką amerykańscy weterani wojenni chcieli okazać polskiemu kapłanowi za udzieloną przez niego pomoc, gdy po powrocie z II wojny światowej borykali się z wieloma problemami. Niestety w 2011 roku nieznani sprawcy zniszczyli pomnik i ukradli pamiątkową tablicę, na której przedstawiony był zarys popiersia ks. Studzińskiego. Polskim skwerem, na którym znajduje się pomnik, od wielu już lat opiekuje się miasto, a za porządek odpowiedzialny jest nowojorski Wydział Parków i Rekreacji.

Autor: WueM