Pożegnanie Zygmunta Nagórskiego

0
5

Zygmunt Nagórski dziennikarz, dyplomata i założyciel Center for International Leadership (Ośrodka Międzynarodowego Przywództwa) zmarł w Waszyngtonie 26 czerwca. Pozostawił żonę od 72 lat – Marie, córki Marię i Terry, syna Andrew, sześcioro wnuków i dziewięcioro prawnuków. Najbliżsi zdecydowali się upamiętnić dokonania i bogate życie Zygmunta Nagórskiego w weekend, podczas którego obchodziłby on swoje 99 urodziny.

Zygmunt Nagórski urodził się 27 września 1912 w Warszawie. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po wybuchu wojny przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie służył w jednostce spadochronowej. Do Stanów Zjednoczonych wyemigrował w 1948r. W pierwszych krokach w Ameryce pomógł mu list rekomendacyjny od ambasadora Wielkiej Brytanii w Waszyngtonie do wydawcy „The New York Times” Arthura Sulzbergera. List zaowocował posadą w dzienniku „The Chattanooga Times” na południu Ameryki. Po powrocie na mniej „egzotyczne'' Wschodnie Wybrzeże Zygmunt Nagórski imał się różnych zajęć (był m.in. sprzedawcą szybkowarów). Jednocześnie działał w International Federation of Free Journalists i współpracował z paryską „Kulturą”.

W roku 1953 zdał egzaminy do United States Information Agency i był „prasowcem'' w ambasadach Stanów Zjednoczonych w Egipcie, w Korei Południowej i we Francji.

Po odejściu ze służby rządowej Nagórski był m.in dyrektorem programu prestiżowej Council on Foreign Relation (Rady Stosunków Zagranicznych) gdzie, jak wspominał jego syn Andrew – znany autor i dziennikarz, obecnie wiceprezes Instytutu Wschód-Zachód – wsławił się tyradą jaką powitał gen. Jaruzelskiego w roku 1985.

Niespożyty Zygmunt Nagórski kiedy miał 74. lata założył Center for International Leadership. Celem organizowanych przez Ośrodek seminariów było zapoznanie biznesmenów i menedżerów z zagadnieniami etycznymi.

„Zajęcia te miały przemożny wpływ na wielu pracowników Banku Światowego'' – podkreślił James Wolfenson były prezes Banku Światowego i przyjaciel znanego z dociekliwości „Zyga”.

„Jestem przekonany, że kiedy św. Piotr powitał Zygmunta u bram raju, to on musiał odpowiedzieć na szereg trudnych pytań i z pewnością jest teraz lepszym świętym” – zażartował Jim Moore jeden z „wychowanków” Zygmunta Nagórskiego.

Autor: Tadeusz Zachurski z Waszyngtonu.