Protest w Trenton

637
Foto: Bart Sadowski

We wtorek przed budynkiem władz stanowych w Trenton zebrała się grupa protestujących, nie zadowolonych z zakazów i obostrzeń wprowadzonych w New Jersey w ramach walki z pandemią.

W momencie, gdy gubernator Phil Murphy prowadził konferencję prasową, podczas której podał, że w ostatnim dniu zmarła rekordowa liczba mieszkańców New Jersey – 402, dziesiątki osób zgromadziło się przed Statehouse w Trenton. Uzbrojeni w amerykańskie flagi i transparenty wyrażające poparcie dla prezydenta Trumpa, ale nie koniecznie z maskami na twarzach protestowali przeciwko zamknięciom i restrykcjom wprowadzonym w stanie New Jersey w związku z pandemią koronawirusa.

“Nie chcę ograniczać ich prawa do protestowania, ale tym razem lepiej, żeby robili to z domu. Mam nadzieję, że się nie pozarażają” – powiedział gubernator Phil Murphy i ogłosił powstanie komisji, która nadzorować będzie wysiłki otworzenia gospodarki w stanie New Jersey.

W New Jersey, podobnie jak w sąsiednim Nowym Jorku, obowiązuje nakaz siedzenia w domu. Zamknięte są szkoły, zakłady pracy, kina, centra handlowe. Do pracy stawiać się mogą tylko pracownicy sektorów najbardziej potrzebnych, w tym służby zdrowia, transportu i spożywczego. 

New Jersey jest drugim, po Nowym Jorku, stanem najbardziej dotkniętym pandemią korona wirusa. We wtorek wieczorem odnotowano, że od początku pandemii w New Jersey wirusem zaraziło się ponad 113 tysięcy osób, ponad 6,400 zmarło. Ze względu na małą dostępność testów, przypuszcza się, że zarażeń oraz zgonów może być o wiele więcej niż podają to oficjalne statystyki. Od kilku dni władze obserwują niewielkie spadki w liczbie przyjęć do szpitali oraz ogólnej liczbie pacjentów znajdujących się pod opieką szpitalną. Wciąż w szpitalach przebywa jednak ponad 6 tysięcy osób, w tym ponad 1200 pod respiratorem.

Zjęcia: Bart Sadowski