To sztuka uniwersalna i ponadczasowa

0
5
„Princess Ivona”
na podstawie dramatu Witolda Gombrowicza oraz tłumaczenia Krystyny Griffith-Jones i Catherine Robins, w reżyserii Omara Sangare
Theatre Row
Clurman Theatre
410 West 42nd Street
New York, NY 10036
piątek – 15 stycznia o 8 wieczorem
sobota – 16 stycznia o 2 po południu i 8 wieczorem
Bilety do nabycia w teatrze oraz na www.telecharge.com, 212-239-6200

To kolejna pana produkcja w Nowym Jorku związana z polską kulturą i polskimi postaciami (poprzednią słynną produkcją były „Trzy przypadki wygnania” w Atlantic Theater). Dlaczego „Iwona, księżniczka Burgunda” Witolda Gombrowicza?

To naturalna konsekwencja mojego zainteresowania Gombrowiczem i jego twórczością. Naturalnie, w mojej pracy promuję to, co mi bliskie, polskich artystów i polską kulturę. Bardzo się cieszę, kiedy jest okazja propagowania ich w Ameryce — jak teraz, przy okazji „Iwony”, czy dzięki udostępnieniu wideozapisu spektaklu „Trzy przypadki wygnania” w Bibliotece Lincoln Center.

Jak przekłada się język Witolda Gombrowicza, pełen neologizmów i idiomów stworzonych przez pisarza, na scenę amerykańską? Czy aktorom sztuka ta sprawiała jakąś trudność?

Oczywiście, poziom abstrakcji jest bardzo wysoki i wymaga od aktorów profesjonalnej analizy i zaangażowania. W tłumaczeniu, na którym bazujemy, zawiera się kwintesencja groteski i specyficznego gombrowiczowskiego humoru. „Iwona” należy do dzieł literatury polskiej, ale to sztuka uniwersalna i ponadczasowa, co sprawia, że twórcy mogą znaleźć w niej swój świat i zaprezentować go na scenie.

Czego może się spodziewać widz idąc na pańską adaptację tego dramatu?
Przygotowujemy święto polskiej literatury w międzynarodowym wydaniu. Pośrodku znanej na całym świecie dzielnicy teatralnej Manhattanu prezentujemy tekst Gombrowicza w obsadzie amerykańskich aktorów, z choreografią przygotowaną przez twórców ze światowej sławy Teatru Tańca Piny Bausch, w scenografii autorstwa Polki, Joanny Kuś.

Czy oprócz reżyserowania, wcieli się pan również w jakąś rolę na scenie?
Tym razem wcielam się w rolę reżysera.

Jak odebrany został spektakl przez publiczność w Williams College w Massachusetts?
Spektakl został odebrany entuzjastycznie przez społeczność Williams i zaproszonych gości. Obecna wśród nich konsul Alicja Tunk zasugerowała przeniesienie produkcji do Nowego Jorku, i dzięki pomocy Konsulatu Generalnego RP, Polskiego Instytutu Kulturalnego w NYC i ambasady w Waszyngtonie, udaje nam się właśnie tego dokonać.

Czy trudno jest wystawiać w Nowym Jorku polskie sztuki? Czy to kosztowne przedsięwzięcie, czy jest zainteresowanie amerykańskiego widza?
Trudno jest wystawić sztukę w teatralnym dystrykcie Manhattanu w ogóle. To nie tylko kwestia znaczących kosztów, ale też konkurencji, dostępności sali, zdobycia pozwoleń i certyfikatów, całej logistyki – wszystko jest czasochłonne i wymaga ciężkiej pracy. Mamy to szczęście, że dyrekcja Teatru Row, gdzie od sześciu lat organizuję swój festiwal monodramów United Solo, z entuzjazmem przyjęła wiadomość o moim nowym artystycznym projekcie i to właśnie tam produkcja będzie miała swoją nowojorską premierę. Nasz spektakl cieszy się już dużym zainteresowaniem, pojawiły się artykuły w amerykańskiej prasie, swoją obecność zapowiedzieli przedstawiciele nowojorskiego świata teatralnego.

O przedstawieniu:
Spektakl, w reżyserii znanego polskiego aktora, wykładowcy Williams College i twórcy nowojorskiego festiwalu United Solo, Omara Sangare, w piątek i sobotę (15 i 16 stycznia br.) wystawiany jest w angielskiej wersji językowej w Theatre Row na Manhattanie.

W przygotowaniu angielskojęzycznej wersji przedstawienia aktorzy z Williams College, gdzie wcześniej spektakl był wystawiany, połączyli swoje siły z międzynarodową grupą twórców teatralnych, m.in. dwoma choreografami z niemieckiego teatru tańca, Tanztheater Wuppertal Pina Bausch, projektantką dekoracji z Polski, ekspertem od oświetlenia z doświadczeniem na Broadwayu oraz przy Nowojorskim Tygodniu Mody, jak również z twórcą dźwięku, którym jest artysta z doświadczeniem z nowoczesnych, awangardowych nowojorskich teatrów.

Witold Gombrowicz był jednym z najbardziej wpływowych dramatopisarzy XX wieku. W tym dramacie jego twórczość łączy humor z prawdą o ludzkiej naturze i uniwersalną mądrością.

Sztuka przedstawia następcę tronu, księcia  Filipa, najbardziej pożądanego kawalera w Burgundii, który może mieć każdą kobietę, o której tylko zamarzy. Kiedy jednak książę zaręcza się z Iwoną, która jest prostą, zwykłą kobietą, wydarzenie to wywołuje skandal i całe królestwo musi stanąć w obliczu brzydoty swojej duszy i swojego okrucieństwa.

Sztuka ta, wywodząca się z konwencji tragifarsy, napisana przez mistrza absurdu Witolda Gombrowicza, pokazuje co kryje się pod maskami, kiedy pryska iluzja, a strach, poniżenie i upokorzenie oraz ludzka brutalność wypływają na powierzchnię.

Czarny humor Gombrowicza ukazuje dwie drastycznie zderzające się grupy społeczne: konserwatywną, przywiązaną do tradycji oraz nowoczesną i niekonwencjonalną. Ukazane są również zderzające się wartości, którymi się charakteryzują te grupy: płytkością ocen, brakiem kreatywności, nienawiścią oraz tajemniczością i kreatywnością drugiej grupy.
(Na podst. inf. prasowej)

Autor: AS