W Teksasie na świńską grypę zmarło dziecko z Meksyku

11

Potwierdzono pierwszy przypadek śmierci spowodowanej zarażeniem tzw. świńską grypą - poinformowało w środę amerykańskie Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC).


Foto: Reuters

Dezynfekcja jednej ze szkół w Teksasie

23-miesięczne dziecko, które jest pierwszą śmiertelną ofiarą świńskiej grypy w Stanach Zjednoczonych, było Meksykaninem i przyjechało do USA na leczenie – poinformowały w środę amerykańskie władze.

"Kiedy dziecko zachorowało przewieźli je na leczenie do Houston" – powiedziała Kathy Barton, rzeczniczka miejscowego wydziału zdrowia. Dodała, że nie wie, z której części Meksyku dziecko pochodziło.
Władze USA potwierdziły jak dotąd 65 przypadków zarażenia wirusem świńskiej grypy. Większość z chorych ma łagodne objawy, jednak w Kalifornii i Meksyku hospitalizowano pięć osób.
Prezydent USA Barack Obama oświadczył w środę, że pierwszy przypadek śmierci na świńską grypę w USA pokazuje, iż najwyższy czas na wprowadzenie "środków zapobiegawczych" przeciwko potencjalnemu rozprzestrzenianiu się wirusa.
"Obserwujemy nieustannie przypadki zagrożenia tym wirusem w USA – oświadczył Obama. – To oczywiście poważna sytuacja. Poważna na tyle, aby podjąć najwyższe środki zapobiegawcze".
Prezydent wezwał lokalne władze medyczne do czujności podczas wykrywania i zgłaszania możliwych nowych przypadków. Zaapelował też, aby szkoły rozważyły zamknięcie, jeśli potwierdziły lub podejrzewają wirusa.
Do tej pory informacje o zgonach pochodziły wyłącznie z Meksyku, gdzie bazując na symptomach i wstępnych testach poinformowano, że zmarło 159 osób.

bat (pap)

Autor: