Wieczór z poezją i muzyką – piosenki dla ciebie

26

W ramach XVIII Międzynarodowego Festiwalu Chopin i Przyjaciele, w czwartek, 10 listopada, w Galerii Centrum Polsko-Słowiańskiego na Greenpoincie, odbyło się trzecie spotkanie artystów z widzami. Niepowtarzalne w sztuce przekazu spotkania od osiemnastu lat organizuje New York Dance & Arts Innovations Inc. (NYDAI).


Festiwal cieszy się wielkim uznaniem nie tylko wśród Polonii, ale także w kręgach amerykańskich  artystów i lokalnych społeczności. Bez względu na miejsce, przyciąga tłumy widzów i fanów tej organizacji oraz tego festiwalu. Są tacy, którzy twierdzą, iż nie opuścili żadnego festiwalowego spotkania. Marian Żak – były baletmistrz, dobrze pamiętający swoje występy na międzynarodowych scenach, dzisiaj charyzmatyczny prezes NYDAI i główny organizator festiwalu, doskonale czuje się w roli konferansjera i moderatora. A Galeria CPS to świetne, „klimatyczne” miejsce dla tego rodzaju  artystycznych wydarzeń.

Tego wieczoru wystąpił Tadeusz Turkowski. Legendarny aktor z legendarnego warszawskiego teatru „Hybrydy” przedstawił poemat Cypriana Kamila Norwida zatytułowany „Fortepian Szopena”. Widzowie z zapartym tchem słuchali artysty, który potrafi doskonale odtworzyć nie tylko tło historyczne wydarzeń tamtego czasu, ale także przywołać ducha najwspanialszego muzyka wszech czasów – Fryderyka Szopena. Tadeusz Turkowski współpracował ze Studenckim Teatrem „Hybrydy” w Warszawie przez 12 lat, od chwili jego powstania w 1961 roku. Wraz z Janem Pietrzakiem i Janiną Ostalą był ostoją tego teatru. Występował w pierwszym programie kabaretowym „Kąpiel w Rubikonie” (1961), a następnie w programach kabaretowych Wojciecha Młynarskiego „Radosna gęba stabilizacji” (1962) i „Ludzie to kupią” (1963). W latach 1964-1968 współtworzył programy kabaretowe Jana Pietrzaka i Jonasza Kofty.  W programach tych brali również udział Stefan Friedman i Maciej Damięcki. „Były to chyba najlepsze lata Teatru Hybrydy” – stwierdził Tadeusz Turkowski, który w 1973 roku wyjechał do USA.
W części muzycznej wieczoru wystąpiła Sylwia Zawrotniak – aktorka, wokalistka, prawdziwa muza. Wspólnie z Williamem Beaufortem (gitara), Stevem Marksem (kontrabas) i Hashem Assadullahim (saksofon), przedstawiła znakomity program muzyczny, zawierający standardy jazzowe, piosenki z kabaretów dwudziestolecia międzywojennego i oryginalne kompozycje polsko-amerykańskich twórców. Artyści stworzyli ciepły klimat muzyczny i zachwycili publiczność, która śpiewała wraz z nimi.

Sylwia Zawrotniak jest absolwentką Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Skończyła też studia w zakresie nauczania początkowego na New York University. Od 15  lat mieszka w Nowym Jorku. Jest pasjonatką książek, podróży i muzyki. Swe pierwsze „muzyczne” kroki stawiała na scenie Teatru Nowego w Poznaniu. W Stanach Zjednoczonych kontynuuje swą pasję do śpiewania występując na wielkich scenach nowojorskich (trzy razy śpiewała wraz z chórem w Carnegie Hall) i mniejszych w manhattańskich klubach. Pytana o muzyczne wzorce i idoli, Sylwia wymieniła Edith Piaf, Nancy Wilson, Amy Whitehouse i Robertę Flack. Oczarowana ich talentem, stara się stworzyć własny styl. Jest dumna ze swoich korzeni i nieustannie promuje polską kulturę i muzykę. Sylwia nie tylko śpiewa, ale także komponuje i pisze teksty.
William Beaufort, gitarzysta z 25-letnim stażem, pochodzi z Detroit. Muzyczne szlify zdobył w orkiestrach teatralnych. Lubi jazz i alternatywny rock. Aktualnie występuje w zespole Willie and Wolves.
Steve Marks od roku 1990 gra profesjonalnie na elektrycznym i „stojącym” kontrabasie. Regularnie występuje na nowojorskich scenach. Współpracuje z zespołami Willie and the Wolves, The Crescent City Maulers, The Nawlins Funk Band oraz m.in. z artystami Lori Behrman i Peterem Frankiem.
Saksofonista Hashem Assadullahi jest liderem zespołów i nauczycielem muzyki. Jest utalentowany  i wszechstronnie wykształcony. Muzyczne szlify zdobywał na University of Texas w Arlington i University of Oregon w Eugene. Swoje własne brzmienie odnajduje w jazzie, współczesnej awangardzie, popie, rocku, a także w muzyce klasycznej. Jego saksofon przyciąga uwagę słuchaczy charakterystycznym lirycznym brzmieniem.
Owacjom na stojąco dla wszystkich wykonawców nie było końca. Były oczywiście bisy i sesje zdjęciowe z artystami. Organizatorzy przygotowali dla artystów i sponsorów wspaniałe bukiety kwiatów. Danuta Bronchard, wiceprezes CPS, w imieniu sponsorów podziękowała organizatorom, artystom oraz publiczności za wspaniałe spotkanie.

Autor: Elżbieta Popławska