Witkacy na Off-Off-Broadwayu

41

Jak uczynić Witkacego atrakcyjnym i zrozumiałym dla Amerykanów? Pomysł polskiej reżyserki Doroty Krimmel opiera się na osadzeniu sztuki we współczesnym społeczeństwie amerykańskim. Nową wersję "Wariata i zakonnicy" od 4 kwietnia będzie można zobaczyć na Off-Off-Broadwayu.

Akcja dramatu  rozgrywa się w szpitalu dla psychicznie chorych. Panujące tam realia są wielokrotnie zdeformowane. Miejsce to, także w sensie przenośnym, jest przysłowiowym domem wariatów – lekarze są bardziej szaleni od swoich pacjentów, religia współistnieje z erotyką, jawa miesza się ze snem.

Nowa, amerykańska producja „The Manman and the Nun”  w reżyserii Doroty Krimmel i Franka-Thomasa Grogana toczy się w realiach dzisiejszej Ameryki. Krimmel uważa, że Witkacy był pewnego rodzaju wieszczem: „Pisał o rzeczach, które mogą nastąpić. Dlatego akcja naszej sztuki osadzona jest w niedalekiej przyszłości. Społeczeństwo jest zmechanizowane i znajduje się pod absolutną kontrolą. Cały szpital jest monitorowany. Na scenie będziemy mieli kamerę, więc i publiczność będzie częścią przedstawianej przez nas rzeczywistości – opowiada reżyserka. – Nasza wersja ma charakter futurystyczny. Sztuka ma sto lat. Zrobiłam nowy przekład. Sztuka ma charakter orwellowski. Doktorzy mają władzę nad ludźmi. Dzisiaj społeczeństwo oczekuje, że ludzie będą się zachowywać w określony sposób. Jednocześnie prawie każdy może zostać podciągnięty pod jakieś zaburzenie psychiczne. Dlatego w naszej sztuce pojawiają się agenci tajnych służb, a ich akcję nadzorują pielęgniarze”.

Dorota Krimmel urodziła się w Krakowie. Do Stanów Zjednoczonych przyleciała pod koniec 2004 r., kiedy jej mąż, badacz sztucznej inteligencji, dostał propozycję robienia doktoratu w Los Angeles. Tam Dorota zaczęła grać w filmach niezależnych, w teatrze oraz kontynuowała studia aktorskie. Następnie oboje przenieśli się do Nowego Jorku, gdzie mąż dostał pracę. Wtedy zaczęła reżyserować. Witkacy nie jest jej pierwszym przedsięwzięciem. Wcześniej wystawiała „Wujaszka Wanię” Czechowa i „Niepokoje wychowanka Törlessa” Roberta Musila. W najnowszym spektaklu Dorota gra także rolę siostry Anny.

Wielką fanką twórczości Witkacego była zawsze: „Chciałam, żeby Amerykanie poznali jego twórczość. Za każdym razem, kiedy o nim wspominam, jego nazwisko coś im mówi, zwłaszcza tym, którzy studiowali teatr. Amerykanie nie zawsze lubią poważne tematy, są nastawieni na rozrywkę. Witkacy do nich przemówi, dlatego że zamerykanizowaliśmy naszą wersję. Rzecz dzieje się w Stanach. Nie jest to etniczna historia” – opowiada Dorota Krimmel.

„The Madman and the Nun”
4-26 kwietnia, godz. 7:30 wiecz.
Producer's Club
358 West 44 St. New York
Bilety:
 http://www.greatrecessiontheatre.com
Inf. http://www.nyitawards.com/oobshows/show.asp?showID=2851

Autor: AT