Wywiad chce większego dostępu do naszych danych

0
2

„W pewnym sensie, straciliśmy oczy i uszy wraz ze wzrostem sprzedaży urządzeń, do których nie mają dostępu ani producent, ani policja czy władze federalne, nawet jeżeli posiadamy wydany przez odpowiednie urzędy nakazy rewizji” – powiedział w programie „Face the Nation” komisarz nowojorskiej policji William Bratton.

W związku z tym rośnie nacisk na firmy takie jak Apple, Google i inne, które oferują najnowszej klasy urządzenia i oprogramowania. Przeciwni technologiom utrudniającym dostęp do telefonów i innych urządzeń elektronicznych są m.in. dyrektor CIA John Brennan i senator Dianne Feinstein – demokratka z Kalifornii. „Przeprowadzimy przesłuchania w senackiej komisji ds. sił specjalnych i stworzymy odpowiednie prawo na ten temat” – zapowiedział republikański senator z Arizony John McCain, przewodniczący tej komisji. Dodał, że takie utrudnienia dla agencji wywiadowczych są „niedopuszczalne”.

Przedstawiciele europejskich agencji antyterrorystycznych, którzy rozmawiali z dziennikarzami z „New York Timesa”, wyjawili, że terroryści, którzy przygotowywali zamachy w Paryżu używali kodowanych urządzeń do komunikacji.

Dyrektor CIA uważa, że to powinno posłużyć jako bodziec do działania. Sen. Feinstein natomiast, która jest członkiem senackiej komisji ds. wywiadu i reprezentuje Dolinę Krzemową, stwierdziła w wywiadzie dla MSNBC, że „to duży problem, jeżeli firmy technologiczne tworzą produkty, które pozwalają złym ludziom komunikować się poza naszymi plecami”.

Apple, Google i inne firmy technologiczne sprzeciwiają się konieczności odkodowywania urządzeń, albo instalowania oprogramowania, które dałoby władzom wgląd w te urządzenia. Twierdzą, że mają zbyt wiele do stracenia, jeżeli zgodzą się na to, aby władze miały wgląd w dane ich klientów. Mają nadzieję, że debata na ten temat w pewnym momencie ucichnie.

Firmy technologiczne przyjęły mocne stanowisko w tej kwestii po tym jak Edward Snowden ujawnił szeroko zakrojony system monitoringu, jakim posługiwał się rząd amerykański. W ramach tego systemu firmy technologiczne musiały przekazywać dane do National Security Agency, gdy otrzymały odpowiedni nakaz sądowy. Gdy wyszło to na jaw, wielu firmom to zaszkodziło. Teraz stoją na straży prywatności swoich klientów.

Autor: AS, (R)