Wyższa stawka minimalna. Tym razem w New Jersey i Illinois

0
11

To przede wszystkim osoby zatrudnione w barach szybkiej obsługi, ale nie tylko. Najniższa stawka często oferowana jest w sklepach czy magazynach i hotelach. We wtorek, 19 lutego, gubernator Illinois J.B. Pritzker podpisał stosowną ustawę i do 2024 r., a więc w ciągu pięciu lat, minimalne wynagrodzenie za godzinę pracy ma wynieść 15 dolarów.

Podobną ustawę zatwierdził Phil Murphy, gubernator New Jersey. Pierwszym stanem, który zdecydował się na wyższą stawkę godzinową, była Kalifornia, następnie Massachusetts, Nowy Jork i Waszyngton, DC. Obecnie demokratyczni kongresmani przygotowują ustawę, która miałaby ustalić kwotę 15 dol. jako minimalną stawkę we wszystkich amerykańskich stanach.

Zwolennicy takiego rozwiązania przekonują, że obecnie niższe wynagrodzenie, przy 40-godzinnym tygodniu pracy, oznacza życie na granicy ubóstwa. Nawet wtedy, gdy korzysta się z różnego rodzaju zapomóg.
Nieco inne zdanie prezentują właściciele mniejszych firm. Twierdzą, że 15 dol. na godzinę dla pracowników oznacza wyższe ceny proponowanych usług, ale także zwolnienia, bo w skrajnych przypadkach może dojść do zamknięcia biznesów. Dlatego przekonują, że proponowana podwyżka zrobi większą krzywdę najmniej zarabiającym Amerykanom, niż będzie korzyścią.

Amerykańscy ekonomiści w większości zgadzają się, że podwyżki minimalnych stawek godzinowych zawsze oznaczały zwolnienia, ale dla części były sposobem na przekroczenie granicy ubóstwa. Jak dodają psychiatrzy, to właśnie zbyt niskie wynagrodzenie jest najczęstszą przyczyną frustracji Amerykanów, która często kończy się depresją i załamaniem nerwowym. Obecna minimalna stawka w Illinois wynosi 8,25 dol. (w Chicago 12 dol.) Z kolei w New Jersey, od stycznia – 8,85 dol., a od 1 lipca br. ma wynieść 10 dol. Następnie ma rosnąć co roku, o 1 dol., aż do 15 dol. na godzinę.

Autor: AA, (R)