Bezdomny zamordował cztery osoby

1

Tragedia rozegrała się w sobotę nad ranem. 24-letni mężczyzna zaatakował w dzielnicy Chinatown na Manhattanie śpiących na chodniku mężczyzn. Śmiertelnie pobił czworo z nich. Piąty w stanie krytycznym trafił do szpitala. Sprawca to także osoba bezdomna. 

24-letni Randy Santos przyznał się do stawianych mu czynów. Podczas przesłuchania na posterunku, gdy funkcjonariusze pokazali mu nagranie z kamery monitoringu, potwierdził, że to on jest widoczny na filmie. Zaatakował innych bezdomnych przy użyciu metalowego prętu. Zadawał im ciosy w głowę. Mężczyzna nie wyjaśnił dlaczego dopuścił się tych czynów. Wiadomo, że ofiary niczym go nie prowokowały. Mężczyźni tuż przed atakiem, spali na chodniku. Sprawca był w przeszłości klikanaście razy aresztowany, także za napaść. Jego matka, w rozmowie z lokalną gazetą, przyznała, że trzy lata temu wyrzuciła syna z domu, właśnie dlatego, że miał być agresywny. Od tego czasu mieszkał między innymi w  schroniskach dla bezdomnych. Ostatni raz w był widziany w opuszczonym domu na Bronksie. Mężczyźnie grozi dożywocie. Jeśli chodzi o liczbę bezdomnych, to szacuje się, że w Nowym Jorku w schroniskach mieszka ponad 61 tysięcy osób, a co najmniej kilka tysięcy koczuje na ulicach w parkach i na stacjach metra.