3,5 roku więzienia dla „Fryzjera”

4

Osławiony "Fryzjer", czyli skorumpowany działacz sportowy Ryszard F. i b. prezes Arki Gdynia Jacek M. zostali w piątek skazani przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu."Fryzjer" dostał 3,5 roku więzienia, były prezes cztery lata. Obaj usłyszeli wyroki za korupcję w piłce nożnej.


FOTO: PAP

Pusta ława oskarżonych podczas odczytywania sentencji wyroku

Osławiony "Fryzjer", czyli skorumpowany działacz sportowy Ryszard F. i b. prezes Arki Gdynia Jacek M. zostali w piątek skazani przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu.

"Fryzjer" dostał 3,5 roku więzienia, były prezes cztery lata. Obaj usłyszeli wyroki za korupcję w piłce nożnej.
Razem z nimi skazano także innych działaczy Arki Gdynia i i sędziów piłkarskich, którzy dostali wyroki od dwóch do dwóch lat i sześciu miesięcy więzienia.
Jedyny piłkarz oskarżony w tym procesie Krzysztof S. został skazany na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu.
"Fryzjer" był oskarżony m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz o wręczanie łapówek. Prokurator żądał dla niego kary 6,5 roku więzienia oraz grzywny w wysokości 99 tys. zł.
Na ogłoszeniu wyroku stawił się tylko jeden z oskarżonych sędziów – Marek R.
W uzasadnieniu wyroku sędzia Wiesław Rodziewicz podkreślił, że wina wszystkich oskarżonych nie budzi żadnych wątpliwości. "W materiale dowodowym mamy 41 spotkań z udziałem Arki Gdynia w rozgrywkach I i II ligi w sezonach od 2003 do 2005. Nie sposób omówić każdego z tych spotkań, ale na każde jest obfity materiał dowodowy" – mówił sędzia. Rodziewicz zaznaczył, że w całym procederze korupcyjnym istniała zorganizowana grupa przestępcza, "a pan Jacek M. podjął się w tej grupie roli kierowniczej". Sędzia dodał, że, wbrew twierdzeniom obrońców, przedstawiane przez prokuraturę billingi rozmów telefonicznych między oskarżonymi, sędziami piłkarskimi, działaczami i obserwatorami nie są "materiałami przypadkowymi".
"To nie przypadek, że osoby żywotnie zainteresowane przebiegiem spotkania Arki Gdynia łączą się i intensywnie rozmawiają w przedziale dwóch – trzech dni okołomeczowych, a później przez pół roku ze sobą nie rozmawiają" – powiedział Rodziewicz.
Zadowolony z wyroku był prokurator Krzysztof Grzeszczak, który podkreślił, że sąd uznał wszystkie najistotniejsze tezy i argumenty przedstawione przez prokuraturę.
"Są pewne różnice co do wymiaru kar, ale istotne, że sąd uznał, iż istniała zorganizowana grupa przestępcza, a osoby wchodzące w jej skład, zostały skazane na bezwarunkowe kary wiezienia" – mówił prokurator. Dodał, że prokuratorzy zapoznają się z pisemnym uzasadnieniem wyroku i rozważą wniesienie apelacji. Już w piątek złożenie apelacji zapowiedział natomiast obrońca Ryszarda F. mec. Andrzej Grabiński. "Nie jestem zadowolony z wyroku. Trzeba dotrzeć do sedna sprawy, czy przepis, dotyczący korupcji w sporcie, ma zastosowanie w tym przypadku. Ta sprawa jest skazana na to, że będzie się na jej temat wypowiadał Sąd Najwyższy" – dodał Grabiński.

TB pap

Autor: