Będzie kolejna ewakuacja? Polacy z Mariupola proszą o pomoc

20

Pięćdziesiąt osób z Kartą Polaka z Mariupola na wschodniej Ukrainie prosi o pomoc i szansę zamieszkania w Polsce. Listy chętnych do wyjazdu zbierają i uzupełniają katolickie parafie na Ukrainie. W środę MSZ wykluczył ewakuacje. Dzień później dał nadzieję, że Polska zaoferuje jednak pomoc.

“Ci, którzy proszą o pomoc, boją się, że w Mariupolu powtórzy się sytuacja z Ługańska” – mówi Wiktoria Charczenko z Fundacji Wolność i Demokracja. Ludzie w obawie o swoje życie opuszczają domy, wykupują ze sklepów żywność. Pięćdziesiąt osób, które zdecydowały się prosić o pomoc Polskę, nie ma szans na wsparcie od kogoś innego. W Mariupolu jest bardzo niebezpiecznie, a oni nie mają nikogo bliskiego w innych częściach Ukrainy, aby tam zamieszkać. “Dlatego zwracają się do Polski” – wyjaśnia Wiktoria Charczenko.
Część mieszkańców Mariupola zapisała się do oddziałów samoobrony. “Mają one walczyć z separatystami i bronić miasta” – mówi Wiktoria Charczenko. Mariupol, to port na wschodniej Ukrainie, nad Morzem Azowskim,w obwodzie donieckim. W sobotę w ubiegłym tygodniu w wyniku ostrzału osiedla mieszkalnego zginęło 30 osób, ponad 100 zostało rannych. Ostrzału dokonano z terenów kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów.

Według Jerzego Wójcickiego z polonijnego portalu “Słowo Polskie”, prezes polskiej organizacji w Mariupolu otrzymał od MSZ w Warszawie pismo stwierdzające, iż przeprowadzona kilkanaście dni temu ewakuacja Polaków z Donbasu była jednorazowa i inne osoby nie mogą liczyć na taką pomoc. Jeszcze w środę MSZ skomentował możliwość pomocy Polakom z Mariupola i dał nadzieję, że do ewakuacji dojdzie. Jak powiedział rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski, resort w najbliższym czasie sprawdzi sytuację na miejscu i wówczas będą podjęte niezbędne kroki. Rzecznik podkreślił, że ministerstwo nie chce opierać się w swoich decyzjach na doniesieniach medialnych.

W czwartek zapowiedź pomocy potwierdził Grzegorz Schetyna. “Natychmiast podjęliśmy działania dotyczące Polaków w Mariupolu” – powiedział w TVP INFO szef polskiej dyplomacji. Dodał, że wszelkie doniesienia dotyczące sytuacji rodaków w tym ukraińskim mieście pochodzą na razie od mediów. Dlatego zanim zostanie podjęta ostateczna decyzja przez rząd, polski konsul z Charkowa uda się do Mariupola, żeby zbadać sprawę. Minister spraw zagranicznych zapewnił, że jeśli zaistnieją przesłanki do ewakuacji Polaków z Mariupola, akcja zostanie przeprowadzona tak samo sprawnie, jak ta z rodakami z Donbasu. “Aby rozpocząć akcję, musimy być pewni, że Polacy znajdują się w bezpośrednim zagrożeniu życia lub ich bezpieczeństwa” – dodał polityk.

Autor: PC