J.Kaczyński: stworzymy nową grupę konserwatywną

9

Prezes Jarosław Kaczyński wezwał w sobotę działaczy PiS do aktywnej pracy na wynik wyborczy w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zapowiedział też, że eurodeputowani PiS wraz z brytyjskimi i czeskimi konserwatystami stworzą w PE nową grupą konserwatywną. Po raz kolejny krytykował też politykę PO.


FOTO: PAP

Jarosław Kaczyński: rząd lekceważy miliony Polaków

Prezes Jarosław Kaczyński wezwał w sobotę działaczy PiS do aktywnej pracy na wynik wyborczy w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zapowiedział też, że eurodeputowani PiS wraz z brytyjskimi i czeskimi konserwatystami stworzą w PE nową grupą konserwatywną. Po raz kolejny krytykował też politykę PO.

Sobotnie kilkugodzinne posiedzenie Rady Politycznej PiS było poświęcone omówieniu strategii kampanii wyborczej do PE. Obrady – poza wystąpieniem prezesa – były niedostępne dla mediów.
"Przed nami wybory europejskie, ważne wybory. Idziemy do nich z konkretnym celem, tym celem jest stworzenie jak największych możliwości działania w Parlamencie Europejskim w polskim interesie narodowym" – oświadczył J.Kaczyński w swoim wystąpieniu.
Według niego pierwszym warunkiem takiego działania jest niezależność. Tymczasem – jak mówił – "w wielkich formacjach realizowane są interesy największych i to w sposób jednoznaczny". J.Kaczyński podkreślił, że brak nacisków gwarantuje praca w niezależnej grupie. Jak dodał, taką była obecna grupa PiS – Unia Europy na rzecz Narodów i taką będzie też nowa grupa konserwatywna. Zaznaczył też, że nowa grupa będzie miała duże znacznie w PE, bo będzie prawdziwym "języczkiem u wagi".
J.Kaczyński skrytykował też tych polskich eurodeputowanych z dużych frakcji, którzy głosowali przeciwko inicjatywie eurodeputowanej PiS Hanny Foltyn-Kubickiej. Chciała ona, aby 25 maja – dzień egzekucji Witolda Pileckiego – ogłosić Międzynarodowym Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. Jego zdaniem, Polacy ci bali się wyłamać i zagłosowali tak jak ich frakcje. Na sali słychać było głosy "hańba, hańba".
Prezes PiS powiedział też, że PO lekceważy miliony Polaków w kraju i nie chce uznać, że polityka liberalna "kompromituje się w skali świata" i w Polsce. Według niego polityka liberalna to "wspólny mianownik" działania PO w Polsce i w Europie. Jego zdaniem PO dba o interesy elity, a lekceważone są sprawy milionów zwykłych Polaków – pracowników, drobnych przedsiębiorców, średnich przedsiębiorców.
"Tylko z takiego lekceważenia mogło wyrastać to wielkie wmawianie Polakom, że w czasie, kiedy ich los się gwałtownie poprawił – 31 procent wzrostu konsumpcji i sprzedaży detalicznej w ciągu zaledwie dwóch lat, w czasie gdy nikt nie doznawał żadnych ograniczeń, jeżeli chodzi o swobody obywatelskie, wolności słowa, gdzie wszyscy Polacy, poza złodziejami i agentami mogli się na prawdę czuć dobrze i pewnie, że ten okres, ten czas w polskim życiu – czas naszych rządów, został określony (…) jako czas czarny, czas zagrożenia demokracji, niszczenia polskich interesów narodowych" – podkreślił J. Kaczyński.
W swoim przemówieniu prezes PiS powiedział też, że wybory do PE odbywają się w sytuacji "zaniku mechanizmów demokratycznej kontroli", dlatego podczas kampanii wyborczej należy zadawać pytania dotyczące kryzysu.
"Naszym obowiązkiem jest dzisiaj pytać, pytać w tej kampanii, pytać na każdym spotkaniu o to, co się dzieje z walką z kryzysem, dlaczego z tym kryzysem się tak naprawdę nie walczy" – mówił. W jego opinii, należy pytać też o kryzys na polskiej wsi, kwestię wykorzystania środków unijnych, budowę dróg i o walkę z bezrobociem.
Kaczyński kolejny raz skrytykował – złe jego zdaniem – wykorzystanie środków europejskich przez rząd. Zarzucił też PO "wysyp afer". Wspomniał m.in. sprawę wyrzuconego z partii senatora Tomasza Misiaka, czy wątpliwości dotyczące finansowania kampanii wyborczej Janusza Palikota.
Według niego trzeba pytać też o stan polskiej demokracji. Jak powiedział, mieliśmy do czynienia z zamachem na wolność słowa (zapowiedziana kontrola na Uniwersytecie Jagiellońskim, z której się ostatecznie wycofano) i z ciągłymi atakami na Instytut Pamięci Narodowej.

TB (PAP)

Autor: