Liczba ofiar tragedii może wzrosnąć

7

Z 11 osobami zamieszkałymi w spalonym hotelu w Kamieniu Pomorskim nie ma do tej chwili kontaktu - poinformował w poniedziałek zastępca komendanta policji zachodniopomorskiej Norbert Nowak. Oznacza to, że liczba ofiar tragedii może jeszcze wzrosnąć.

FOTO: PAP

Emilia Staniszewska (z lewej), Jedne z rannych w pożarze na oddziale szpitala św. Jerzego w Kamieniu Pomorskim

Z 11 osobami zamieszkałymi w spalonym hotelu w Kamieniu Pomorskim nie ma do tej chwili kontaktu – poinformował w poniedziałek zastępca komendanta policji zachodniopomorskiej Norbert Nowak. Oznacza to, że liczba ofiar tragedii może jeszcze wzrosnąć.

"Wśród 77 osób, które były zameldowane, w tym obiekcie na chwilę obecną mamy ujawnione 21 zwłok ludzkich. Do teraz nie mamy sygnału, nie mamy kontaktu z 32 osobami. Odejmując od tej liczby 21 – to jest liczba osób, z którymi nie mamy kontaktu więc liczba ewentualnych ofiar może być większa" – powiedział na konferencji prasowej Nowak.
Pod opieką lekarską pozostaje 15 osób, w tym jeden funkcjonariusz straży pożarnej.
Nowak zaznaczył, że na miejscu tragedii cały czas pracuje policja; obecnie trwają oględziny miejsca zdarzenia. Grupa operacyjna pracuje pod bezpośrednim nadzorem prokuratora rejonowego.
Funkcjonariusze mają wsparcie Komendy Głównej Policji. We wtorek do Kamienia Pomorskiego mają przyjechać eksperci z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.
Miejsce zdarzenia będzie objęte całodobową ochroną przez siły prewencji komendy wojewódzkiej w Szczecinie. Policja chce zapobiec ewentualnej grabieży rzeczy, które nie spłonęły.
Szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie Beata Nowakowska powiedziała, że rozpatrywane będą różne wersje wydarzeń: od zaprószenia ognia aż do podpalenia. "W tej chwili jesteśmy na etapie zabezpieczenia materiałów, ujawniania ofiar, a dopiero później będziemy mogli ewentualnie mogli wypowiadać się, która z hipotez może być najbardziej prawdopodobna" – zastrzegła.
Śledztwo będzie prowadzone przez grupę prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Nadzór nad nimi będzie sprawowała Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie.
"To śledztwo będzie problematyczne, ponieważ będzie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dużej ilości ekspertyz. Pierwsze działania będą nastawione na identyfikację zwłok" – podkreśliła Nowakowska.
Praktycznie we wszystkich wypadkach potrzebne będzie badanie DNA. Prokurator zaznaczyła, że problematyczne może być już samo poszukiwanie materiału porównawczego, w związku z tym, że wśród ofiar są całe rodziny.
"Z uwagi na stan ujawnianych ofiar jesteśmy cały czas na etapie ustalania listy. Mamy problem z identyfikacją" – przyznała prokurator.
Oględziny procesowe zostaną przeprowadzone w obecności biegłych, którzy zostaną powołani ze Szkoły Głównej Służby Pożarnictwa w Warszawie.
Nowakowska zaznaczyła, że w ramach postępowania, "prokuratura będzie interesowała się także odpowiedzialnością wszystkich instytucji i firm, które odpowiadały za bezpieczeństwo budynku mieszkalnego w Kamieniu Pomorskim".

Autor: