Mike Pompeo w Warszawie o „nowej erze” we współpracy na Bliskim Wschodzie

0
4

Otwierając czwartkowe obrady, szef amerykańskiej dyplomacji podkreślił, że spotkanie w Warszawie ma charakter historyczny. Przypomniał wczorajszą kolację uczestników konferencji na Zamku Królewskim.
„Przywódcy arabscy i izraelscy byli w tym samym pomieszczeniu, dzieląc się posiłkiem i wymieniając poglądy. Wszyscy przyjechali tu razem z jednego powodu, by dyskutować realne zagrożenia rozprzestrzeniające się z Bliskiego Wschodu. USA chcą nowej ery współpracy wszystkich tych państw i stawiania czoła wyzwaniom. To dlatego zorganizowaliśmy tę konferencję” – mówił sekretarz stanu USA.

Mike Pompeo przyznał, że Waszyngton i Warszawa zdają sobie sprawę z różnych poglądów państw reprezentowanych na konferencji. „Chcemy jednak pomyśleć wspólnie, jak rozwiązać problemy (…) Żaden kraj nie zdominuje dzisiejszej dyskusji, tak jak żadna kwestia nie zdominuje naszych rozmów, każdy powinien mówić szczerze i uczciwie. Przedstawiciele każdego kraju powinni szanować poglądy przedstawicieli innych państw. Mam nadzieję, że to będzie dialog, a nie tylko odczytywanie przygotowanych wystąpień, tak jak robię to teraz” – przekonywał amerykański polityk.

Mike Pompeo dodał, że pierwsza sesja obrad dotyczy sytuacji w Jemenie, planowanych przez Amerykanów nowych kroków w sprawie Syrii oraz wysiłków na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego. W tej ostatniej sprawie głos zabierze zięć prezydenta Trumpa i jednocześnie jego doradca Jared Kushner.

W południe rozpocznie się roboczy lunch z udziałem wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a i premiera Mateusza Morawieckiego. Następnie ministrowie omówią wyzwania dotyczące uchodźców, pomocy humanitarnej oraz zbrojeń, zwalczania terroryzmu i cyberbezpieczeństwa.
„Nasze rozmowy są ważne, ale ta konferencja nie będzie i nie może być końcem. Potrzebujemy działań” – powiedział Mike Pompeo.

Autor: PC (IAR)