Ostatnie pożegnanie Pawła Adamowicza

0
6

Najdroższy tatulku, dziękuję ci za czas, który spędziłeś z nami. Proszę opiekuj się nami i całym Gdańskiem tam, w niebie” – mówiła po mszy pogrzebowej córka Pawła Adamowicza, Antonina. A żona, Magdalena wyraziła nadzieje, że w końcu skończy się fala nienawiści. – W maju miała być nasza 20. rocznica ślubu. Od początku naszego związku wiedziałam, że twoją miłością muszę się dzielić z Gdańskiem. Dzieliłam i nie byłam zazdrosna.

Więcej zdjęć z pogrzebu Pawła Adamowicza: https://www.facebook.com/nowydziennik/

Teraz zostałyśmy same, ale nie samotne, bo są z nami tysiące gdańszczanek i gdańszczan. Polacy w innych miastach i przyjaciele z zagranicy. Dziękuje za wasze nocne czuwanie pod szpitalem, serce ze zniczy, łzy cieknące po policzkach i wasze współczucie” – mówiła wdowa po Pawle Adamowiczu. – Pawle, wierze, że zostaniesz oczyszczony ze wszystkich pomówień. Uczyłeś miłości, otwartości i współczucia tu w małej ojczyźnie, w Gdańsku.

Wierze, że to dobro rozleje się dalej, że podziały zaczną się zacierać, że skończy się fala nienawiści – mówiła Magdalena Adamowicz – Wiem, że spotkamy sie kiedyś znowu, tym razem już na zawsze. Dziś potrzebna jest nam cisza, ale cisza nie może oznaczać milczenia, bo milczenie jest bliskie obojętności. Wszyscy musimy zrobić rachunek sumienia, co robiliśmy, gdy obok działo się zło, gdy padały złe słowa. Niech już nigdy nie powtórzy się tragedia, ktora spotkała Pawła, naszą rodzinę i okryła żałobą Gdańsk”.

***

Msza święta pogrzebowa rozpoczęła się w samo południe. W świątyni i na ulicach miasta zgromadziła kilkadziesiąt tysięcy uczestników między innymi prezydenta Andrzej Dudę, premiera Mateusza Morawieckiego i przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Pawła Adamowicza pożegnali również byli prezydenci i premierzy Polski, a także były prezydent Niemiec Joachim Gauck, burmistrzowie Rotterdamu, Bremy, Lipska i Hamburga. Polskie samorządy reprezentowało około trzystu prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych z całego kraju. W uroczystościach wzięli też udział rekonstruktorzy historyczni. 

Mszy przewodniczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki. Na jej początku list kondolencyjny od prymasa Polski arcybiskupa Wojciecha Polaka odczytał arcybiskup Henryk Muszyński. Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź przekazał rodzinie Pawła Adamowicza kondolencje od papieża Franciszka i różańce rodzicom prezydenta, małżonce Magdalenie, córkom Antoninie i Teresie oraz bratu Piotrowi. 

„Czas powiedzieć stop wzajemnej pogardzie. Bardziej niż kiedykolwiek nasze społeczeństwo potrzebuje budowniczych pokoju. Czas nam się na nowo nauczyć trzech słów: dziękuje, proszę, przepraszam” – mówił podczas mszy pogrzebowej Pawła Adamowicza metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.  „Śmierć Pawła Adamowicza wstrząsneła wspólnotą narodu. Dla wielu, to co się wydarzyło w niedzielny wieczór było, jako potężny gwałtowny, niemilknący dzwon na trwogę do koniecznej przemiany stylu naszego życia, politycznego wspólnotowego, medialnego także. Do definitywnego wyrugowania z polskiej polityki i przestrzeni życia społecznego języka pogardy, poniżania, deprecjonowania, odzierania ze czci i godności naszych braci, czasem niedawnych przyajciół” – dodawał abp Sławoj Leszek Głódź.

W homilii podkreślił doczesny wymiar życia zmarłego – dynamicznego, twórczego, pełnego marzeń i wybiegającego ku przyszłości. „Pośrodku życia w śmierci jesteśmy” – arcybiskup przypomniał słowa średniowiecznej antyfony w czasie homilii. „I możemy powiedzieć, że przyszła w połowie życia także do świętej pamięci Pawła Adamowicza. Ofiary zbrodniczego, okrutnego, niepojętego w swej scenerii zamachu” – powiedział. Przypomniał ostatnie słowa tragicznie zmarłego wypowiedziane podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Słowa o szczodrym i solidarnym Gdańsku. „Odczytujemy te słowa jako swoisty testament” – powiedział metropolita.

Wezwał również do odbudowy polskiej wspólnoty „wedle miary miłości, zaufania i szacunku”, zakończenia podziałów i konfliktów. Tłumacząc swoją decyzję o pochówku w Bazylice wskazał na liczne zasługi i oddaną służbę gdańskiej wspólnocie. 
Po mszy zmarłego pożegnali najbliżsi: wdowa – Magdalena, córka – Antonina i brat – Piotr. Głos zabrali również komisarz miasta Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, Aleksander Hall oraz ojciec Ludwik Wiśniewski

To czwarty pochówek w Bazylice po 1945 roku. Paweł Adamowicz spoczął obok innych zasłużonych dla miasta. W 2010 w kaplicy pochowany został były marszałek Sejmu Maciej Płażyński, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

W solidarności z mieszkańcami Gdańska publiczne transmisje z uroczystości odbyły się w wielu polskich miastach. Środki komunikacji miejskiej przystrojono w nich kirem, zapalano znicze, zawyły syreny alarmowe Odgrywano dedykowane zmarłemu utwory między innymi „The Sound of Silence” 
Trwająca w całym kraju od piątku żałoba narodowa zakończy się o godzinie 19.00. 

Paweł Adamowicz miał 53 lata. Urząd prezydenta Gdańska pełnił od 1998 roku do śmierci. W samorządzie działał od początku jego powstania, czyli od 1990 roku.

Autor: AS, (IAR)