Palikot pije na ulicy i atakuje prezydenta

16

Poseł PO Janusz Palikot po raz kolejny oskarżył w niedzielę prezydenta Lech Kaczyńskiego, że jest uzależniony od alkoholu. Pretekstem było ujawnienie zakupu ok. 500 małych buteleczek alkoholu przez Kancelarię Prezydenta.


FOTO: PAP

Na koniec konferencji Janusz Palikot wypił na ulicy jedną buteleczkę przyniesionego przez siebie alkoholu, co jest niezgodne z prawem

Poseł PO Janusz Palikot po raz kolejny oskarżył w niedzielę prezydenta Lech Kaczyńskiego, że jest uzależniony od alkoholu. Pretekstem było ujawnienie zakupu ok. 500 małych buteleczek alkoholu preze Kancelarię Prezydenta.

Faktury z zakupu ujawniło Radio Zet. Palikot powtórzył zadawane już wielokrotnie pytanie, czy prezydent Kaczyński jest uzależniony od alkoholu.

 Zobacz także:
 Palikot pije – wideo
 Reakcja Kancelarii Prezydenta

"Albo pan prezydent Kaczyński, zwierzchnik sił zbrojnych,  zrezygnuje z pełnionego urzędu i rozpocznie odwyk, leczenie z tej bardzo trudnej choroby, jaką jest alkoholizm, albo przedstawi w ciągu kilku najbliższych dni wiarygodne świadectwo, że nie jest alkoholikiem" – powiedział Palikot na niedzielnej konferencji prasowej w Lublinie.
Palikot dodał, że jeśli tak się nie stanie, do środy, to tego dnia zwróci się do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego z pytaniem "czy ma wystarczająca wiedzę na temat tego, czy pan prezydent Lech Kaczyński jest zdolny do wykonywania funkcji zwierzchnika sil zbrojnych w Polsce, czy nie". A gdyby się okazało, że w tej sprawie "będą wątpliwości", to lubelski poseł oczekuje od marszałka Komorowskiego "podjęcia niezbędnych konstytucyjnych kroków związanych z zagwarantowaniem Polsce, iż my prowadząc wojny w Afganistanie i innych miejscach  świata możemy być pewni, że zwierzchnik sił zbrojnych nie jest  człowiekiem uzależnionym od alkoholu".
"W związku z informacjami, jakie pojawiły się w mediach, dotyczącymi zakupionego przez Gospodarstwo Pomocnicze Kancelarii Prezydenta RP alkoholu informujemy, że alkohol w małych opakowaniach zakupiony został na potrzeby cateringu samolotowego zgodnie z obowiązującymi standardami na pokładach samolotów" – podała w oświadczeniu opublikowanym na swych stronach internetowych Kancelaria Prezydenta. "Jakiekolwiek inne, pojawiające się w mediach sugestie, dotyczące przeznaczenia są bezpodstawne i godzące w dobre imię Kancelarii Prezydenta RP" – czytamy w oświadczeniu.
Podobnie o zakupach alkoholu przez Kancelarię mówił szef  Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło. Według niego, to normalne zakupy na potrzeby cateringu w samolotach. Chodzi o  Tupolewa oraz Migi 40 i śmigłowce – wyjaśnił szef BBN, dodając, że catering jest przeznaczony dla wszystkich podróżujących samolotami pasażerów.
Zdaniem Palikota tłumaczenie Szczygły jest jednak "mało prawdopodobne". W wyjazdach, w których z  przedstawicielami kancelarii prezydenta brali udział pracownicy  MSZ, nie podawano alkoholu w małych butelkach – powiedział Palikot powołując się na informacje z MSZ.
"Zarówno obyczaj konsumencki jak i badania rynkowe, kalkulacja ekonomiczna, protokół wskazują na to, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby ten rodzaj alkoholu był wykorzystywany w jakimkolwiek innym celu niż wskutek choroby alkoholowej" –  powiedział Palikot.
Zaznaczył, że dostęp do alkoholu kupowanego przez kancelarię prezydenta jego zdaniem ma sam prezydent i jego współpracownicy w randze ministra. Pytany kogo konkretnie podejrzewa o picie tego  alkoholu Palikot wymienił Michała Kamińskiego i Aleksandra  Szczygłę. "Michał Kamiński ma często bardzo przekrwione czerwone  oczy, opuchnięta twarz, pocący się prawie przy swoim każdym  publicznym występie. Są to oznaki przemęczenia organizmu z  nadmiaru alkoholu" – mówił Palikot.

Autor: